| Kanonierki typu "BRAMBLE", stanowiące bezpośrednie rozwinięcie wcześniejszych jednostek typu "REDBREAST", zostały zaprojektowane jako ostatnia seria małych okrętów zbudowanych dla Royal Navy u schyłku ery wiktoriańskiej. W przeciwieństwie do swoich kompozytowych lub żelaznych poprzedników, nowe okręty otrzymały w pełni stalowe kadłuby, co w połączeniu z nieco większymi rozmiarami i zmodernizowanym uzbrojeniem znacząco poprawiło ich dzielność morską i wytrzymałość na trudne warunki oceaniczne. Dzięki tym ulepszeniom jednostki te doskonale sprawdziły się w roli mobilnych narzędzi imperialnej policji, skutecznie patrolując odległe wody afrykańskie i azjatyckie. |
Kraj: Wielka Brytaniaklasa: kanonierka śrubowa, stalowa kanonierka śrubowa, "gunboat" |
|
Specyfikacja |
| Nazwa okrętu | Stocznia | Położenie stępki | Wodowanie | Ukończenie budowy | Los okrętu |
| DWARF | London & Glasgow | ?.?.1897 | 15.11.1898 | ?.08.1899 | Sprzedany w 1926 r. |
| BRAMBLE | Potter, Liverpool | 02.12.1897 | 26.11.1898 | ?.06.1900 | Sprzedany w 1920 r. |
| BRITOMART | Potter, Liverpool | ?.?.1897 | 28.03.1899 | ?.06.1900 | Sprzedany w 1920 r. |
| THISTLE | London & Glasgow | ?.?.1897 | 22.06.1899 | ?.?.1901 | Sprzedany w 1926 r. |
Dane taktyczno-techniczne |
Wymiary:
| Wyporność projektowa | 710 ton angielskich |
| Długość całkowita | 57,15 m (187 ft 6 in) |
| Długość pomiędzy pionami | 54,86 m (180 ft 0 in) |
| Szerokość | 10,06 m (33 ft 0 in) |
| Zanurzenie średnie | 2,44 m (8 ft 0 in) |
| Zanurzenie pełne | 3,38 m (11 ft 1 in) na dziobie 3,07 m (10 ft 1 in) na rufie |
Napęd:
| Maszyny | Dwie 2-cylindrowe poziome maszyny parowe z normalnie prowadzonymi korbowodami; nieznana liczba kotłów typu Yarrow; 2 śruby |
| Ożaglowanie | Nieznana powierzchnia ożaglowania, dwa maszty |
| Moc indykowana | 900 ihp (w trybie forsownym 1300 ihp) |
| Prędkość (pod parą) | 13,5 węzła |
| Paliwo | 50 - 145 ton węgla |
| Zasięg | 2050 mil morskich przy prędkości 10,85 węzłów ("BRAMBLE"); 2000 mil morskich przy prędkości 11,5 węzłów ("THISTLE") |
Uzbrojenie:
| Początkowe | 2 działa 102 mm (4 in) 25-funtowe (25 pdr) L/40 Mk. I QF; 4 działa 76 mm (3 in) L/40 12-funtowe (12 pdr) 12cwt QF Mk I; 10 karabinów maszynowych (kartaczownic) |
| Modernizacja | 2 działa 102 mm (4 in) 25-funtowe (25 pdr) L/40 Mk. I/IV QF; 2 działa 47 mm (1,85 in) L/50 3-funtowe (3pdr) Vickers AA QF Mark I/II; 2 działa 40 mm (1,575 in) L/39 2-funtowe (2 pdr) AA QF; 4 działa 47 mm (1,85 in) L/40 3-funtowe (3 pdr) Hotchkiss Mark I QF (salutacyjne). |
| "DWARF" - moderniacja w 1920 r. | 2 działa 102 mm (4 in) 25-funtowe (25 pdr) L/40 Mk. IV QF; 4 działa 40 mm (1,575 in) L/39 2-funtowe (2 pdr) AA QF; 4 działa 47 mm (1,85 in) L/40 3-funtowe (3 pdr) Hotchkiss Mark I QF (salutacyjne). |
Ludzie:
| Załoga | 85 oficerów i marynarzy |
Projekt |
Cztery kanonierki (według angielskiej nomenklatury "gunboat I class") typu "BRAMBLE" zostały zaprojektowane do ochrony odległych placówek brytyjskiego imperium kolonialnego. Przy wyporności tylko 710 ton, były to najmniejsze pełnomorskie jednostki zbudowane dla Royal Navy w latach 90. XIX wieku. Należały one również do najtańszych - koszt budowy każdej z nich wynosił nieco ponad 50 000 funtów, co stanowiło mniej niż 5% kosztu ówczesnego pancernika.
Zostały zaprojektowane przez Sir Williama White'a w 1897 r., na samym zmierzchu epoki wiktoriańskiej, gdy nowoczesna technologia zderzała się z tradycyjną polityką kolonialną. Pod koniec XIX wieku Wielka Brytania posiadała ogromne terytoria zamorskie, które wymagały stałej obecności wojskowej w miejscach, gdzie duże krążowniki nie mogły wpłynąć. Admiralicja potrzebowała małych, tanich w eksploatacji jednostek o płytkim zanurzeniu, zdolnych do patrolowania wielkich rzek Chin (Jangcy) oraz wybrzeży Afryki i Indii. Typ "BRAMBLE" był bezpośrednim rozwinięciem projektu okrętów typu "REDBREAST". Choć świat zmierzał w stronę stali i potężnych turbin, Brytyjczycy uznali, że sprawdzona koncepcja małej, solidnej kanonierki wciąż jest bezkonkurencyjna w "dyplomacji kanonierek". Najbardziej niezwykłą okolicznością powstania tych okrętów był fakt, że w erze radia i nowoczesnych maszyn parowych, Admiralicja uparcie obstawała przy ożaglowaniu. Przyczyna była czysto logistyczna: w odległych koloniach stacje węglowe były rzadkością. Żagle pozwalały tym okrętom na niemal nieograniczony zasięg i oszczędność paliwa podczas długich patroli. Typ "BRAMBLE" przeszedł do historii jako ostatni typ okrętów wojennych Royal Navy zaprojektowany z pełnym ożaglowaniem.
Konstrukcja |
Kadłub
Kadłub tych okrętów był wykonany w całości ze stali. Wyporność projektowa wynosiła 710 ton angielskich, długość pomiędzy pionami wynosiła 54,86 m (180 ft 0 in), szerokość liczyła 10,06 m (33 ft 0 in), natomiast zanurzenie średnie wynosiło 2,44 m (8 ft 0 in). Kadłub był wyposażony w przedziały wodoszczelne. W przeciwieństwie do swoich poprzedników (które miały drewniane poszycie na żelaznych wręgach), typ "BRAMBLE" miał już kadłuby w całości stalowe, ale dla ochrony przed korozją w tropikach, dno wciąż obijano drewnem i miedzią. Aby jeszcze bardziej ograniczyć wymagania logistyczne (oraz koszty budowy) nowych kanonierek, podjęto szereg innych decyzji, które wydawały się niemal celowo anachroniczne. Tak jak wspomniano, kadłuby obito miedzianą blachą, aby chronić je przed porastaniem w morzach tropikalnych. Przy minimalnej liczbie maszyn, do podnoszenia kotwic wymagana była staroświecka siła ludzkich mięśni przy kabestanie, a do poruszania sterem służyło tradycyjne koło sterowe. Całe oświetlenie pochodziło ze świec, a nie z żarówek. Tylko jedna z czterech łodzi okrętowych była wyposażona w silnik - pozostałe napędzano żaglami i wiosłami. Część dział zamontowano nawet wewnątrz kadłuba za furtami działowymi. Co do łodzi to wspomniane cztery jednostki przenoszone przez okręty tego typu początkowo należały odpowiednio do czterech różnych rodzajów. Okręty przenosziły 1 łódź 27-stopowa typu wielorybnik (whaler - lekka, szybka i zwrotna łódź o ostro zakończonej rufie, idealna do operowania na fali, napędzana wiosłami lub żaglami), 1 łódź 25-stopową odmiany kuter (cutter - dolidna, szeroka łódź robocza służąca do transportu załogi i cięższego zaopatrzenia; wyposażona w ożaglowanie skośne i stanowiska dla wioślarzy, 1 łódź 16-stopową typu bączek lub bąk (skiff/dinghy - najmniejsza łódź pomocnicza, używana do lekkich prac portowych lub przewożenia oficerów na krótkich dystansach) oraz jeden 23-stopowy kuter parowy (steam cutter - jedyna łódź w zestawie posiadająca własny napęd mechaniczny, służyła jako szybka łódź dyspozycyjna oraz do holowania pozostałych, bezsilnikowych łodzi okrętowych). W późniejszym okresie doraźnie okręty przenosiły różne zestawy łodzi.
Pod względem sylwetki kanonierki były nowoczesne, przypominając miniaturową wersję współczesnych krążowników pancernopokładowych: z prostą dziobnicą, wysokim dziobem (półpokładem dziobowym), wyższą kabiną nawigacyjną i długą, niską nadbudówką ciągnącą się ku rufie, aż do jeszcze niższego pokładu rufowego. Stanowiło to wyraźny kontrast ze slupami typów "CONDOR" i "CADMUS", które przypominały współczesne im żaglowce handlowe (windjammery) z bukszprytem i galionem, wysoką wolną burtą oraz podwyższonym kasztelem rufowym.
Wewnątrz jednostki te przejęły charakterystyczną cechę krążowników pancernopokładowych - rozmieszczenie zasobni węglowych tak, by pełniły funkcję pancerza wokół kluczowych przedziałów. To pokrewieństwo wyrażało się także w inny sposób: obserwatorzy z Marynarki Wojennej USA zauważyli, że jakość wyposażenia, zarówno mechanicznego, jak i mieszkalnego, była w pełni porównywalna z dużym krążownikiem. Kabiny załogi były bogato wyłożone drewnem i komfortowo wentylowane, co uzasadniano twierdzeniem, że ochroni to załogę przed nagrzewaniem się metalowego kadłuba w tropikalnym słońcu. Na pokładzie znajdowała się nawet kostkarka do lodu, a całość wyposażono w pełny pokład przeciwsłoneczny (shade deck) wykonany z teku i filcu.
W 1920 r. na HMS "THISTLE" załoga składała się z 82 osób, w tym: 6 oficerów, 31 marynarzy, 9 żołnierzy piechoty morskiej, 24 osoby personelu maszynowni, 12 pozostałych. W tym samym okresie za wyposażeniu okrętu znajdowały się następujące instrumenty meteorologiczne: barometr rtęciowy, N & Z, AM 2065; termometry powietrzne, AC Cossor & Sons, 0298 i 0299 oraz termometr morski, N & Z, AM 10599, od 22/1/1922 do 31/12/1922.
W 1920 r. na HMS "DWARF" Załoga składała się z 92 osób: 6 oficerów, 35 marynarzy, 5 Kroomen (marynarzy Kru), 9 żołnierzy piechoty morskiej, 24 osoby personelu maszynowni oraz 13 pozostałych. W tym samym okresie za wyposażeniu okrętu znajdowały się następujące instrumenty meteorologiczne: barometr: rtęciowy nr A387, a po 14 września 1920 r. nr A 278, termometry powietrzne: umieszczone w osłonie na rufie lewej burty, Parkyn and Son & Co., nr 5326 i 5325, a po 14 września 1920 r. nr 5346 i 5345 oraz termometr morski: JA Reynolds & Co,
Opancerzenie
Okręty nie posiadały opancerzenia, jedyną ochronę zapewniały im ładownie węglowe umieszczone na burtach.
Uzbrojenie
Okręty uzbrojono początkowo w 2 działa 102 mm (4 in) 25-funtowe (25 pdr) L/40 Mk. I QF, 4 działa 76 mm (3 in) L/40 12-funtowe (12 pdr) 12cwt QF Mk I oraz 10 karabinów maszynowych (kartaczownic). Pod pewnymi względami te kanonieki wydawały się nieco archaiczne jednakże w niektórych istotnych kwestiach były jednak na wskroś nowoczesne. Ich uzbrojenie było nowoczesne, a siła ognia, którą zapewniało, była porównywalna z analogicznymi okrętami rywalizujących marynarek.
W latach 20. XX wieku dwa ocalałe okręty tego typu zostały przezbrojone. Zachowały swoje dwa działa 4-calowe, ale wymieniły 12-funtówki i Maximy na uzbrojenie przeciwlotnicze składające się z dwóch 3-funtowych dział Vickersa oraz dwóch 2-funtowych "pom-pomów". Jako działa salutacyjne na pokładzie znajdowały się także cztery 3-funtowe armaty Hotchkissa. Wg. niektórych źródeł działa 4-calowe zostały wymienione na wersje Mark V na podstawach CP III. Dodatkowo na wyposażeniu okrętów znajdowały się dwa karabiny maszynowe .303 Maxim i 9 karabinów maszynowych Lewis.
Napęd
Okręty otrzymały dwie 2-cylindrowe poziome maszyny parowe z normalnie prowadzonymi korbowodami, napędzające dwie śruby. Projektowana prędkość miała wynosić 13,5 węzła przy mocy forsownej wynoszącej 1300 ihp. Niewielkie wymiary i małe zanurzenie typu "BRAMBLE" zostały zaprojektowane tak, aby ułatwić nawigację wzdłuż skomplikowanych linii brzegowych oraz na wielkich rzekach Afryki, Azji Południowej i Dalekiego Wschodu. Wadą wynikającą z tych założeń był ograniczony zapas paliwa. Jednostki te wchodziły do służby ze standardową pojemnością zasobni wynoszącą zaledwie 50 ton węgla. W przypadku "THISTLE", uważanej za jedną z najlepiej sprawujących się jednostek tej serii, zapas ten wystarczał na zaledwie dwa i pół dnia rejsu przy stałej prędkości 11,5 węzła, natomiast rejs z pełną prędkością pochłaniał niemal dwukrotnie więcej węgla w tym samym czasie. W praktyce znajdowano miejsce na składowanie 145 ton węgla, ale wciąż wystarczało to jedynie na tydzień rejsu.
Z tego powodu typ "BRAMBLE" zaprojektowano z ożaglowaniem, które miało wspomagać silniki. W latach 90. XIX wieku wciąż powszechnie uznawano to za konieczność w przypadku okrętów dalekiego zasięgu, które nie zawsze miały pewny dostęp do stacji węglowych. Użycie żagli nie było jednak akceptowane powszechnie: pancerniki wielkich mocarstw stały się tak duże i ciężkie, że porzuciły resztki ożaglowania już w połowie lat 80. XIX wieku, a zwolennicy modernizacji argumentowali, że każdy żaglowy okręt wojenny jest automatycznie przestarzały.
Podczas gdy większość krążowników z lat 90. XIX wieku przyjmowała trzymasztowe ożaglowanie typu bark lub barksentyma (łączące silny nacisk na żagle skośne z częściowym ożaglowaniem rejowym), typ "BRAMBLE" różnił się tym, że zaprojektowano go jako jednostki dwumasztowe. W 1911 roku autorytatywny duet konstruktorów, sir Philip Watts i John Harper Narbeth, zauważył, że używały one jedynie "zredukowanego" planu żagli skośnych. Tak ożaglowane przypominały nieco znacznie większe, współczesne im brytyjskie krążowniki pancernopokładowe (jak typy "ASTAREA" i "ECLIPSE"), które posiadały dwa "maszty bojowe", używane głównie do podnoszenia sygnałów, jako stanowiska obserwacyjne i marasy bojowe, ale zaprojektowane tak, by w razie awarii można było na nich postawić pomocnicze żagle skośne. Z drugiej strony, HMS "THISTLE" używał niektórych żagli rejowych i wydaje się, że nie ma jasnych dowodów na to, jaki był ich pierwotnie zaprojektowany plan żagli (nie można wykluczyć oryginalnego ożaglowania typu bryg lub brygantyna, podobnego do wcześniejszego HMS "TEMERAIRE")".
Niemal w momencie, gdy okręty weszły do służby, opinie na najwyższych szczeblach Royal Navy zdecydowanie zwróciły się przeciwko napędowi żaglowemu (a właściwie przeciwko samej idei kanonierek jako takich). Żagle spakowano do magazynów, a osprzęt ożaglowania i drzewca stopniowo usuwano z jednostek. Podczas I wojny światowej okręty zachowały jedynie nieruchome kolumny masztów, a w niektórych przypadkach przedni stengi do podtrzymywania anteny radiowej. Utrata zdolności żeglugowych sprawiła, że dalekosiężne misje stały się problematyczne - kanonierki musiały teraz podróżować z dodatkowym zapasem węgla spiętrzonym na otwartych pokładach, a ich maszyny z trudem radziły sobie z napędzaniem jednostek podczas długotrwałych rejsów oceanicznych. HMS "THISTLE" ostatecznie powrócił do praktycznego ożaglowania w 1919 roku, ale przyjął systematycznie upraszczany układ: od brygu, przez kecz, aż po rodzaj kutra.
Służba |
Dwarf
| ?.?.1897 | Położenie stępki okrętu w stoczni London & Glasgow, Govan pod numerem stoczniowym 294. |
| 15.11.1898 | Wodowanie okrętu. |
| 08.1899 | Ukończenie budowy i wyposażanie okrętu. Maszyny również zostały zbudowane w stoczni London & Glasgow. |
| 31.08.1899 | Wcielenie do służby z przeznaczeniem do West Coast of Africa Station. |
| 1899 | Przez całą swoją aktywną karierę operował wzdłuż zachodnich i południowych wybrzeży Afryki, patrolując obszar od Gibraltaru aż po rzekę Limpopo. |
| 1899 - 1902 | Podczas II wojny burskiej HMS "DWARF" uczestniczył w tym konflikcie, wyróżniając się jako jeden z pierwszych brytyjskich okrętów wyposażonych w technologię radiową. |
| 1914 - 1918 | Po rozpoczęciu I wojny światowej w 1914 roku odegrał kluczową rolę w kampanii przeciwko Niemieckiej Afryce Zachodniej. Po wcieleniu do służby w Gibraltarze 1 lipca 1914 r. okręt wrócił na wybrzeża Afryki. Dzienniki okrętowe z HMS "DWARF" z okresu pomiędzy lipcem 1914 r., a wrześniem 1923 r. można znaleźć na stronie Naval History Homepage. |
| 07.1914 | Lipiec 1914 roku był dla HMS "DWARF" momentem przejścia od spokojnej, rutynowej służby portowej do pełnej gotowości bojowej w obliczu zbliżającego się globalnego konfliktu. Pierwsze tygodnie w strategicznej bazie w Gibraltarze upłynęły pod znakiem oficjalnego wcielenia do służby pod komendą komandora porucznika Stronga, pomyślnej i rygorystycznej inspekcji admiralskiej oraz skrupulatnego przygotowania technicznego, w tym pobrania amunicji i kalibracji przyrządów. Wyjście w morze pozwoliło na przetestowanie właściwości napędowych i ożaglowania jednostki na Atlantyku. Końcówka miesiąca i pośpieszne opuszczenie Las Palmas zbiegły się z zaostrzeniem kryzysu lipcowego w Europie, co zmusiło załogę do natychmiastowego przejścia wojenny tryb gotowości i podjęcia marszu bojowego w stronę Afryki Zachodniej. |
| 01.07.1914 - 14.07.1914 | Początek lipca przyniósł oficjalne otwarcie nowego rozdziału w historii okrętu. 1 lipca o godzinie 9:00 rano w Gibraltarze HMS "DWARF" został uroczyście wcielony do służby (commissioned) pod dowództwem komandora porucznika Fredericka E. K. Stronga (kontynuacja dowodzenia). Po porannym klarowaniu jednostki, już o 9:30 załoga przeprowadziła ćwiczenia na stanowiskach bojowych, po południu wypłacono miesięczny żołd, a wolna wachta otrzymała przepustki na ląd. Następnego dnia, 2 lipca o 9:05 rano, załodze odczytano Artykuły Wojenne, po czym marynarze przystąpili do malowania. Pierwsza połowa miesiąca upłynęła na intensywnym ruchu innych bander w bazie: 3 lipca o 11:40 przed południem do portu wszedł grecki krążownik "ELLI" (później opuścił bazę 6 lipca), 4 lipca przypłynął brytyjski HMS "PELORUS" (wyszedł w morze 7 lipca), a wieczorem tego samego dnia zameldował się amerykański pancernik USS "ILLINOIS". Dzień później, 8 lipca rano, dołączyły do niego dwa kolejne amerykańskie pancerniki: USS "MISSOURI" oraz USS "IDAHO". Życie codzienne bazy wiązało się też z rotacją personelu i dyscypliną - kilkakrotnie odwożono chorych palaczy i marynarzy do szpitala (odpowiednio 7, 8 i 13 lipca), 8 lipca o 16:00 przekazano jednego więźnia do aresztu, a w dniach 9-10 lipca przeprowadzono inspekcję osobistych tobołków załogi oraz wydano mydło i tytoń. 11 lipca w porcie pojawił się jeszcze krążownik duński. Sytuacja kadrowa ustabilizowała się 14 lipca, gdy o 10:00 rano na okręt powrócił lekarz okrętowy (Surgeon), a po południu ze szpitala wypisano trzech podoficerów lub marynarzy. |
| 14.07.1914 - 23.07.1914 | Druga połowa miesiąca upłynęła pod znakiem ostatecznych przygotowań technicznych i zaopatrzeniowych do wyjścia w morze. Po kilkudniowych pracach remontowych, malarskich i pobieraniu zapasów ze składów stoczniowych, 16 lipca do szpitala brzegowego skierowano jeszcze jednego żołnierza Piechoty Morskiej (RMLI), a 18 lipca po południu załoga ćwiczyła alarm pożarowy. Kluczowy moment nadszedł 20 lipca o godzinie 10:10 rano, kiedy to wiceadmirał FE Brock (głównodowodzący oficer marynarki w Gibraltarze) wszedł na pokład w celu przeprowadzenia oficjalnej inspekcji okrętu; w jego obecności załoga wzorowo przećwiczyła alarm pożarowy oraz procedurę opuszczania jednostki. Po wizytacji, o godzinie 14:00 okręt został przestawiony do nabrzeża Gun Wharf, gdzie 21 lipca przez cały dzień prowadzono intensywne pobieranie amunicji (wieczorem ze szpitala wrócił też jeden starszy marynarz). 22 lipca rano kontynuowano pobieranie zapasów oraz przeprowadzono ćwiczenia z obsługi sprzętu nurkowego. Cykl przygotowań w bazie zamknęły pomyślne próby maszynowe na uwięzi, przeprowadzone przy nabrzeżu 23 lipca o godzinie 12:12, podczas których podniesiono parę, sprawdzono silniki oraz mechanizm sterowy. Wieczorem na pokład powrócili dwaj ostatni marynarze ze szpitala. |
| 24.07.1914 - 31.07.1914 | 24 lipca o godzinie 9:00 rano HMS "DWARF" odcumował i wyszedł na pełne próby maszynowe z maksymalną mocą. Po ich zakończeniu, o 12:10 zabezpieczył się na krótko przy boi nr 9, a o 12:45 przeprowadził obracanie okrętu w celu kalibracji kompasów, by o 14:40 ostatecznie skierować się na otwarty ocean w stronę Las Palmas. Wieczorem okręt minął w bliskiej odległości Tarifę oraz latarnię morską na przylądku Spartel. Kolejne dni (25-27 lipca) upłynęły na spokojnej żegludze pełnomorskiej z prędkością około 8 węzłów. Dla poprawy stabilności i ograniczenia kołysania na fali, 26 roku po południu załoga postawiła żagle - najpierw kliwer, a następnie foka i grota. Po przećwiczeniu alarmu kolizyjnego 27 lipca, okręt 28 lipca o świcie dostrzegł światło latarni Isleta i o 7:30 rano zakotwiczył w porcie La Luz w Las Palmas (Wyspy Kanaryjskie), gdzie niezwłocznie uzupełniono zapasy węgla i wody z barek. Następnego dnia jednostkę odwiedził kapitan portu. Ostatnie dni miesiąca przyniosły gwałtowną zmianę atmosfery: 30 lipca o 5:50 rano HMS "DWARF" pośpiesznie podniósł kotwicę i skierował się na Dakar. Już od godziny 8:00 rano załoga przystąpiła do intensywnego przygotowywania okrętu do działań wojennych, a o 21:00 ogłoszono alarm bojowy i obsadzono nocne stanowiska obrony. Miesiąc zakończył się 31 lipca na pełnym morzu, gdzie idący z pełną prędkością okręt nieprzerwanie parł na południe. |
| 08.1914 | Sierpień 1914 roku zapisał się w dzienniku HMS "DWARF" jako bezwzględny początek działań wojennych Wielkiej Brytanii w Afryce Zachodniej. Przejście z rejonu śródziemnomorskiego i postój w kluczowej bazie Freetown zaowocowały przekształceniem jednostki w pełnoprawny okręt wojenny - co zamanifestowano zarówno zmianą barw kadłuba na ochronną szarość, jak i nieustannymi, codziennymi ćwiczeniami artyleryjskimi oraz procedurami nocnego zaciemnienia. Strategiczna współpraca z krążownikiem HMS "CUMBERLAND", w tym wielodniowy marsz na holu, pozwoliła na szybkie i ekonomiczne przerzucenie kanonierki w rejon niemieckich kolonii (Togoland, Kamerun). Miesiąc zakończył się pomyślnym zabezpieczeniem zdobyczy w Lomé oraz odtworzeniem pełnej zdolności bojowej i zaopatrzeniowej w bazie Lagos, co przygotowało okręt do dalszych operacji ofensywnych. |
| 01.08.1914 - 07.08.1914 | Początek sierpnia zastał okręt na pełnym morzu w stanie najwyższej gotowości bojowej. 1 sierpnia upłynął pod znakiem nieustannych ćwiczeń: o 2:00 w nocy oraz o 21:00 wieczorem załoga obsadzała stanowiska nocnej obrony, po południu wypłacono żołd, a popołudniowe ćwiczenia bojowe połączono z dalszym przygotowywaniem jednostki do działań wojennych. Po kilku dniach nieprzerwanej żeglugi, 3 sierpnia wczesnym popołudniem HMS "DWARF" dotarł do Dakaru (ówczesna Francuska Afryka Zachodnia). O godzinie 13:15 okręt oddał honorowy salut 21 strzałów, dziesięć minut później rzucił kotwicę, po czym sprawnie przyjął z barek 40 ton węgla. Wizyta była krótka - już o 16:25 podniesiono kotwicę, obierając kurs na Sierra Leone. Kolejne dni na morzu (4-5 sierpnia) upłynęły na dalszych przygotowaniach do wojny oraz intensywnym szkoleniu obsługi dział przy trenażerach ładowania. W reakcji na oficjalne rozpoczęcie działań wojennych, 6 sierpnia od godziny 6:00 rano załoga przystąpiła do przemalowywania całego okrętu na wojenny, szary kolor (grey). Rankiem 7 sierpnia o 3:15 w nocy okręt zatrzymał się na pełnym morzu, by skomunikować się z brytyjskim parowcem "EBANI", idącym z Sierra Leone do Monrowii, po czym o 7:10 rano wszedł do bazy we Freetown. |
| 08.08.1914 - 22.08.1914 | Pobyt w Freetown (Sierra Leone) upłynął pod znakiem rygorystycznego reżimu szkoleniowego. Przez cały drugi tydzień sierpnia (od 8 do 14 sierpnia) obsady dział prowadziły codzienne ćwiczenia strzeleckie: wykorzystywano jednocalowe lufy wkładkowe oraz karabiny kalibru .303 zamontowane na działach w celu oszczędzania przewodów luf. Załoga regularnie ćwiczyła również alarmy bojowe oraz kolizyjne. W międzyczasie, 10 i 11 sierpnia, marynarze pobierali zapasy z magazynów oraz prowadzili specyficzne prace bosmańskie przy olinowaniu, a 12 sierpnia część zbędnych lub zapasowych materiałów wyładowano na barki i zdeponowano w warsztatach stoczniowych King Tom. 14 sierpnia po południu przeprowadzono alarm dla załóg wszystkich łodzi okrętowych. Po rutynie niedzielnej, 17 sierpnia o 8:45 rano HMS "DWARF" wyszedł z portu na otwarte wody, by przeprowadzić ostre strzelania szkoleniowe, po czym po południu wrócił na kotwicowisko. Kolejne dni przyniosły uzupełnianie paliwa z barek węglowych (18 sierpnia), dalsze malowanie jednostki oraz ćwiczenia z rozkładania kotwicy pomocniczej (kedge) i uzbrajania łodzi. Pobyt w bazie dobiegł końca, gdy 21 sierpnia o 15:15 do Freetown zawinął krążownik pancerny HMS "CUMBERLAND". |
| 23.08.1914 - 31.08.1914 | 23 sierpnia o godzinie 16:30 HMS "DWARF" przeszedł wzdłuż burty HMS "CUMBERLAND" i o 17:15 został przez niego wzięty na hol. Taka konfiguracja miała na celu zwiększenie prędkości marszowej małej kanonierki oraz zaoszczędzenie jej paliwa, choć okręt wciąż wspomagał manewry własnymi maszynami. Wspólny rejs przez Zatokę Gwinejską trwał nieprzerwanie do 27 sierpnia. Tego dnia rano załoga postawiła ruchome stengi masztów, a o 17:20 odczepiono liny holownicze i okręt przeszedł na własny napęd. 28 sierpnia o 10:40 rano HMS "DWARF" zakotwiczył przy molo w Lomé (w świeżo zajętym przez siły brytyjskie niemieckim Togolandzie), skąd przy pomocy lokalnych łodzi wyładowczych podjęto transport amunicji. Tego samego wieczoru okręt ruszył dalej, by 29 sierpnia spotkać się na morzu z parowcem "FALABA", a o 12:55 zakotwiczyć na redzie Lagos. Po odchodzie HMS "CUMBERLAND" w nocy, rankiem 30 sierpnia o 8:30 "DWARF" wszedł w głąb portu i zakotwiczył naprzeciwko Government House w Lagos. Ostatni dzień miesiąca, 31 sierpnia, upłynął na kompletnym uzupełnianiu bunkrów węglem z barek, co pozwoliło na zmagazynowanie 149,8 tony paliwa. |
| 09.1914 | Wrzesień 1914 roku był najbardziej dramatycznym i intensywnym bojowo miesiącem w całej wojennej biografii HMS "DWARF". Kanonierka stała się grotem brytyjskiego i francuskiego natarcia w Kamerunie, biorąc udział w nieustannych walkach w ujściu rzeki Wouri. Okręt przeszedł pełne spektrum działań wojennych: od rajdów Marines na wrogie barki, przez pojedynki z bateriami nadbrzeżnymi na Yoss Point (gdzie poległ podoficer Coomber), aż po zwalczanie niemieckich improwizowanych min-pułapek. Najbardziej krytycznym momentem było nocne zderzenie z niemiecką kanonierkę "NACHTIGAL" - dzięki zimnej krwi dowódcy i poświęceniu załogi, okręt uratowano przed zatonięciem, a po prowizorycznych naprawach natychmiast przywrócono go do pierwszej linii. Udział w niebezpiecznym oczyszczaniu zaminowanego toru wodnego bezpośrednio umożliwił bezwarunkową kapitulację Duali, co zaowocowało spektakularnym sukcesem w postaci przejęcia i obsadzenia dziewięciu niemieckich statków handlowych oraz pełnym sukcesem operacji desantowej aliantów. |
| 01.09.1914 - 07.09.1914 | Początek września przyniósł natychmiastowe przejście do bezpośrednich działań wojennych. 1 września wczesnym popołudniem o 1:40 HMS "DWARF" opuścił Lagos, kierując się na południowy wschód ku niemieckiej kolonii Kamerun; wieczorem zaciemniono okręt i obsadzono stanowiska nocnej obrony. Po drodze załoga ćwiczyła walkę wręcz na kordelasy oraz obsługę karabinów i dział, a 3 września wieczorem okręt wszedł na krótko na hiszpańską wyspę Fernando Po, skąd po dwóch godzinach ruszył dalej. 4 września o 5:30 rano "DWARF" zakotwiczył w Ambas Bay. Natychmiast wysadzono na ląd piechotę morską w celu przeszukania wysp Ambas i Pirate, podczas gdy łodzie motorowe z krążownika HMS "CUMBERLAND" trałowały kanał, a inna grupa badała wyspę Mondoleh. O godzinie 11:00 okręt podniósł kotwicę i pod flagą parlamentarną podszedł pod Victorię (obecne Limbe), gdzie dowódca osobiście wylądował z parlamentarnym ultimatum, a wieczorem zabezpieczał teren z uzbrojoną eskortą. 5 września sytuacja zaostrzyła się: po powrocie porannych grup desantowych, HMS "CUMBERLAND" ponowił próbę parlamentarną w Bota, a wobec jej niepowodzenia o 10:50 otworzył ogień na niemieckie magazyny. HMS "DWARF" spędził kolejne godziny na pozycjach osłonowych, wielokrotnie zmieniając kotwicowisko wokół krążownika i utrzymując pełną gotowość artyleryjską. 6 września do sił dołączył uzbrojony jacht rządowy "IVY" oraz mniejsze jednostki. W nocy z 6 na 7 września o północy "DWARF" wysłał uzbrojony kuter wraz z dwiema zdobycznymi lub zmobilizowanymi kutrami ("VAMPIRE" i "WALRUS") w śmiałą misję przejęcia czterech barek wprost z portu Victoria. Akcja zakończyła się pełnym sukcesem - o 2:20 łodzie wróciły ze zdobyczą, a o świcie "DWARF" przyprowadził na holu dwie barki na wyznaczone miejsce zbiórki z HMS "CUMBERLAND". |
| 08.09.1914 - 15.09.1914 | 8 września okręt przeszedł w rejon ujścia rzeki Kamerun (Wouri), osłaniając operacje trałowe i ostrzeliwując dryfującą, podejrzaną łódź. Następnego dnia, 9 września, rozegrała się wielofazowa bitwa: rano okręt przyjął na pokład piechotę morską z "CUMBERLAND" i ruszył pod Suellaba Point. Gdy krążownik bombardował Cape Cameroon, "DWARF" otworzył ogień do Sanatorium i wysadził desant, który zniszczył niemiecką stację sygnalizacyjną i powrócił po południu z czterema jeńcami. O godzinie 16:00 okręt ruszył na rekonesans Zatoki Manoka, gdzie o 17:15 wszedł w bezpośredni pojedynek artyleryjski z niemieckim okrętem strażniczym "HERZOGIN ELISABETH". Po uzyskaniu co najmniej jednego trafienia, brytyjska kanonierka zmusiła przeciwnika do odwrotu. 10 września "DWARF" rozpoczął sondowanie i trałowanie głównego toru wodnego prowadzącego do Duali. 11 września o 13:10 załoga dostrzegła przed dziobem wrogą barkę i motorówkę, otwierając ogień, jednak pięć minut później do akcji włączyła się niemiecka bateria nadbrzeżna z Yoss Point. HMS "DWARF" podjął walkę z baterią, osłaniając własne łodzie trałowe, lecz po otrzymaniu groźnego trafienia bezpośrednio pod mostkiem kapitańskim, musiał wycofać się na południe od linii niemieckich statków blokadowych, zatopionych uprzednio przez wroga w poprzek rzeki. W starciu ciężko ranny został podoficer Frederick H. Coomber, którego bezzwłocznie przekazano na pokład krążownika "CUMBERLAND", gdzie niestety zmarł jeszcze tego samego dnia. 12 września, po przybyciu jachtu "IVY", załoga "DWARF" wylądowała na brzegu, by wziąć udział w uroczystym pogrzebie poległego kolegi, po czym okręt uzupełnił węgiel z węglowca. Kolejne dni upłynęły na patrolowaniu rejonu wraków blokadowych. Niemcy podjęli próby ataków dywersyjnych - 14 września o 23:30 okręt dostrzegł wokół siebie kilka małych parowców i otworzył ogień, a 15 września o świcie ostrzelał kolejną podchodzącą motorówkę. Wysłana na zwiady łódź "VIGILANT" przechwyciła tę jednostkę, która okazała się być wrogą "maszyną piekielną" (pływającą miną-pułapką). Tego samego ranka ujęto jednego Niemca z Lome, a groźną pułapkę odholowano na mieliznę i bezpiecznie zatopiono. |
| 16.091914 - 22.09.1914 | 16 września okazał się jednym z najbardziej dramatycznych dni w historii kampanii kameruńskiej dla HMS "DWARF". Okręt realizował zadanie przeszukiwania rzecznych odnóg w kierunku Tiko. Po drodze, o 15:20, ostrzelał wrogą motorówkę w rejonie Klippen Point, po czym o 17:00 zakotwiczył na rzece. O godzinie 20:52 na lewym dziobie dostrzeżono nagle zbliżające się światło. "DWARF" natychmiast otworzył ogień do idącej w górę rzeki jednostki, którą okazała się niemiecka kanonierka "NACHTIGAL". Wróg podjął desperacką próbę i z pełną prędkością uderzył (taranował) HMS "DWARF" w lewą burtę na wysokości przedniego masztu. Brytyjski dowódca natychmiast odciął łańcuch kotwiczny i osadził ciężko uszkodzony okręt na lewym brzegu rzeki, unikając zatonięcia, po czym załoga założyła matę kolizyjną na rozbity kadłub. Niemiecki napastnik "NACHTIGAL" stanął w płomieniach i zatonął - Brytyjczycy uratowali z wody czternastu rozbitków (czterech białych i ośmiu czarnoskórych członków załogi, a także dwóch kolejnych tubylców odnalezionych nad ranem na brzegu). Ciekawostką w tej historii jest to, że Niemcy próbowali zaatakować HMS "DWARF" używając improwizowanych torped wytykowych zrobionych z pustych butli gazowych. Po zabezpieczeniu okrętu na rzece, 17 września o świcie opróżniono dziobowe magazyny amunicji 4-calowej, by odciążyć dziób, wyciągnięto okręt z mielizny przy pomocy kotwicy pomocniczej (kedge) i o 14:30 powrócono pod osłonę HMS "CUMBERLAND". Kolejne dni (17-22 września) upłynęły na intensywnych pracach ratunkowych - nurkowie oraz grupy robocze z krążownika bez przerwy łatali rozbitą burtę kanonierki. Mimo uszkodzeń okręt kontrolował rzekę: 19 września schwytano trzy kolejne osoby na łodzi i szalupie koło Manoka Point, a wysłany desant ujął dwóch kolejnych Niemców. 21 września do bazy dotarł węglowiec "STERNDALE" z Lagos, a uzbrojona łódź motorowa przeprowadziła zwiad w Lungasi Creek. W międzyczasie załoga przygotowywała taśmy amunicji do karabinów Maxim. Podoficer (Petty Officer 1st Class) Frederick Henry Coomber, numer służbowy 194411 z HMS "DWARF", zmarł z ran 11 września 1914 roku. Miał 32 lata i pochodził z Rusthall w hrabstwie Kent. Podczas tego starcia na uznanie zasłużył Edmund F. L. Jones, Lieutenant RN, wymieniony w rozkazie: 11 września 1914 r., gdy wróg z baterii Yoss nagle otworzył ciężki ogień do HMS "DWARF", raniąc sternika, porucznik Jones przejął ster i samodzielnie nawigował okrętem w wąskim kanale i na płytkiej wodzie, będąc na odsłoniętej pozycji pod ciągłym ostrzałem. Jego postawa wtedy, jak i podczas taranowania przez "NACHTIGAL" zasługuje na najwyższe uznanie. |
| 23.09.1914 - 30.09.1914 | 23 września o świcie prowizorycznie naprawiony HMS "DWARF" ruszył ponownie w górę rzeki ku liniom wraków, gdzie dołączył do jachtu "IVY" oraz nowo przybyłych kutrów "ALLIGATOR" i "CROCODILE", rozpoczynając generalne trałowanie min pod osłoną przybyłego właśnie krążownika HMS "CHALLENGER" i pięciu transportowców wojska. Po południu "DWARF" na krótko ostrzelał kolejną baterię nadbrzeżną. W dniach 24-25 września okręt bezpośrednio osłaniał trałowce. Operacja była niezwykle niebezpieczna: 25 września o 11:30 na powierzchnię wypłynęła mina kontaktowa, którą natychmiast zniszczono ogniem Maxima, o 14:10 karabinami zdetonowano kolejną minę pływającą, a po południu trałowce wyciągnęły na powierzchnię całą wiązkę min. W międzyczasie wysłano kuter parowy pod flagą parlamentarną bezpośrednio do Duali, a do bazy dotarł francuski krążownik "BRUIX" z posiłkami. Przełom nastąpił 26 września, gdy HMS "CHALLENGER" rozpoczął regularne bombardowanie Duali, a dzień później, 27 września o 9:40 rano, runął maszt radiostacji w mieście i dostrzeżono wywieszone białe flagi. O godzinie 10:30 Duala skapitulowała bezwarunkowo. "CHALLENGER" wysadził piechotę morską, a transportowce podeszły pod Yoss Point. Jedyną stratą własną podczas trałowania było nieszczęśliwe wypadnięcie za burtę kompletnego karabinu Maxim ze zdobytej niemieckiej motorówki. 28 września to dzień triumfu i zdobyczy logistycznych: HMS "DWARF" ruszył w górę rzeki mijając Bonaberi, gdzie załoga weszła na pokłady i przejęła (hołdując brytyjską flagę w mieście) pięć dużych niemieckich statków handlowych: "SODEN", "ARAFRIED", "JEANETTE WOERMANN", "MAX BROCK" oraz "HENRIETTE WOERMANN". Niemiecki statek o napędzie bocznokołowym "SODEN" został natychmiast formalnie wcielony do służby w Royal Navy (commissioned) i wysłany jako uzbrojona jednostka pomocnicza do przejmowania kolejnych statków w górze rzeki. Po powrocie pod Dualę, "DWARF" obsadził cztery kolejne jednostki: "KICKA", "FULLAH", "HAUSA" i "ADREANA", a wieczorem wysłał flotyllę łodzi na pomoc francuskiemu generałowi Doddsowi, którego siły utknęły na mieliźnie podczas desantu. Ostatnie dni miesiąca (29-30 września) upłynęły na pobieraniu zaopatrzenia, żywności i materiałów ze statku zaopatrzeniowego SS "BINTANG" oraz przegrupowaniu w wyzwolonym porcie Duala. |
| 10.1914 | Październik 1914 roku przyniósł załodze HMS "DWARF" zupełnie nowe, ekstremalne wyzwania, związane ze specyfiką wojny rzecznej w Afryce Zachodniej. Po wrześniowych zwycięstwach, ten miesiąc upłynął pod znakiem walki z podstępnymi mieliznami rzeki Wouri podczas niefortunnej, okupionej poważnymi uszkodzeniami i utratą masztu ekspedycji pod Jabassi. Doskonała postawa załogi oraz sprawność brytyjskich służb ratowniczych pozwoliły jednak w rekordowym czasie podnieść zatopiony kuter, naprawić strukturę okrętu i postawić nowy maszt. Druga połowa miesiąca udowodniła pełną gotowość operacyjną kanonierki, która wzięła udział w dalekim, morskim rajdzie floty pod ujścia rzek Nyong i Sanaga, skutecznie wspierając działania francuskich sojuszników i zabezpieczając strategiczny transport logistyczny alianckich sił ekspedycyjnych. |
| 01.01.1914 - 06.10.1914 | Początek października upłynął pod znakiem intensywnego rozpoznania skomplikowanego systemu hydrograficznego wokół zdobytej Duali. 1 października w południe dowódca wraz z oficerem nawigacyjnym opuścili okręt na kutrze parowym w celu zbadania okolicznych rzecznych odnóg. Tego samego dnia po południu do bazy zawinął jacht "IVY", na którego pokład przekazano dwóch chorych leżących oraz dwóch lżej chorych marynarzy z przeznaczeniem do transportu na SS "APPAM"; grupa zwiadowcza dowódcy powróciła późnym wieczorem o 21:40. Następnego dnia, 2 października po południu, HMS "DWARF" podniósł kotwicę i ruszył w górę rzeki Duala, jednak trudne warunki nawigacyjne dały o sobie znać niemal natychmiast - okręt dwukrotnie szorował dnem o mieliznę, zanim o 17:40 rzucił kotwicę; ze względu na zagrożenie partyzanckie wystawiono dodatkowe posterunki obserwacyjne. W dniach 3-5 października dowódca kontynuował rajdy rozpoznawcze dalej w górę rzeki Wouri, wykorzystując jako jednostkę macierzystą i transportową "FULLAH" - duży niemiecki statek przejęty pod koniec września. Na jego pokład każdorazowo zaokrętowano oddział piechoty morskiej (Marines), podczas gdy pozostali na kanonierce miejscowi robotnicy (Kroomen) prowadzili rutynowe prace konserwatorskie i malowanie burty. 4 października o świcie "DWARF" zszedł z dotychczasowych pozycji w dół rzeki i zakotwiczył bezpośrednio na redzie Duali, gdzie przez kolejny dzień zabezpieczał logistycznie powroty nocnych grup zwiadowczych. 6 września rano w rejonie operacji na krótko pojawił się rządowy jacht "IVY". |
| 07.10.1914 - 13.10.1914 | 7 października rozpoczęła się aliancka ekspedycja rzeczna w kierunku silnie ufortyfikowanego Jabassi, która dla HMS "DWARF" zamieniła się w wielodniową batalię z siłami natury. O 5:30 rano główne siły ekspedycyjne ruszyły w górę rzeki, a o 10:40 "DWARF" podniósł kotwicę, by podążyć za nimi i zapewnić wsparcie ogniowe. Zaledwie dziesięć minut po starcie holowany przez kanonierkę kuter parowy niespodziewanie zatonął - załogę kutra na szczęście bezpiecznie podjęto z wody, po czym okręt wznowił ruch. O 12:40 "DWARF" wszedł na twardą mieliznę. Choć po kilku godzinach, wraz z przypływem, okręt odzyskał pływalność, dalsza droga była koszmarem: jednostka jeszcze dwukrotnie osiadała na dnie i schodziła z niego, aż o 18:10 rzucono kotwicę. Kolejne dni przyniosły całkowite unieruchomienie - 8 października o 2:10 w nocy kadłub ponownie uwiązł na mieliźnie. Załoga wyrzuciła na dno kotwicę pomocniczą, by zapobiec dalszemu znoszeniu, a po południu podjęto bezskuteczne próby ściągnięcia okrętu siłą maszyn. 9 października ogłoszono alarm dla całej załogi, próbując rozkołysać i uwolnić kadłub z przysysającego błota poprzez synchroniczne przebieganie marynarzy z burty na burtę. Wyciągnięto również stalowe liny na brzeg rzeki, starając się ściągnąć okręt przy pomocy wind kotwicznych. Wieczorem na ratunek przybył uzbrojony holownik "WALRUS" oraz kuter "ALLIGATOR". 10 października o świcie "WALRUS" wziął kanonierkę na hol i o 7:45 okręt w końcu ruszył, jednak radość była krótkotrwała - po południu, podczas próby manewrowania przy użyciu rufowej liny holowniczej, prąd rzeki rzucił okręt na zalesiony brzeg, co doprowadziło do całkowitego zdemolowania i zerwania stengi masztu, a kadłub ponownie utknął na mieliźnie. W tym samym czasie obok zniszczonego okrętu przemaszerowały powracające z Jabassi siły ekspedycyjne. Przez kolejne trzy dni (11-13 października) trwała dramatyczna akcja ratunkowa. Sprowadzone do pomocy nigeryjskie jednostki rządowe - uzbrojony holownik kołowy "PORPOISE" oraz pogłębiarka "MOLE" (uzbrojona specjalnie na tę kampanię w 6-calowe działo z krążownika "CHALLENGER") - kilkukrotnie zrywały liny i ściągały okręt na głębszą wodę, po czym "DWARF" niemal natychmiast ponownie osiadał na kolejnych piaszczystych łachach. Dopiero 13 października przed północą, przy maksymalnym stanie wody, okręt definitywnie odzyskał pływalność i został bezpiecznie odcumowany przy rzecznym brzegu. |
| 14.10.1914 - 19.10.1914 | 14 października w południe, pod osłoną pogłębiarki "MOLE", HMS "DWARF" spłynął w dół rzeki i o 13:20 zakotwiczył na bezpiecznej redzie w Duali, gdzie natychmiast podeszła do niego barka zaopatrzeniowa w celu uzupełnienia zapasów żywności. Kolejny tydzień dedykowano usunięciu uszkodzeń powstałych podczas niefortunnej ekspedycji rzecznej. 15 października od rana pod wodę zeszli nurkowie, którzy drobiazgowo badali stan śrub i poszycia kadłuba, naruszonego podczas wielokrotnego osiadania na dnie; równolegle wyładowano część amunicji na barkę w celu odciążenia konstrukcji. Od 16 do 19 października priorytetem stało się odzyskanie cennego kutra parowego, który zatonął na początku wyprawy pod Jabassi. Łodzie okrętowe prowadziły systematyczne trałowanie dna w celu dokładnego zlokalizowania wraku, po czym ekipy nurków podjęły niezwykle żmudną operację podnoszenia zalanej jednostki, zakończoną sukcesem wieczorem 18 października. Równolegle na pokładzie brytyjskiej kanonierki trwały prace ciesielskie i takielarskie - 19 października załoga z powodzeniem osadziła i zamocowała w gniazdach zupełnie nową drewnianą stengę masztu, przywracając okrętowi pierwotną sylwetkę i sprawność sygnalizacyjną. |
| 20.10.1914 - 30.10.1914 | Po zakończeniu napraw, 20 października wieczorem, HMS "DWARF" podniósł kotwicę i przeszedł do zewnętrznej bazy, gdzie uzupełnił zapasy węgla bezpośrednio z burt węglowca SS "BINTANG". O godzinie 14:20 okręt opuścił redę, biorąc na hol barkę zaopatrzeniową, a późnym wieczorem o 20:30 dołączył do formującego się zespołu krążownika HMS "CUMBERLAND" oraz transportowców wojska, ruszając w szyku floty na południe wzdłuż afrykańskiego wybrzeża. Celem operacji było zablokowanie i opanowanie ujść kolejnych kluczowych arterii wodnych Kamerunu. 21 października o 7:20 rano flotylla dotarła pod ujście rzeki Nyong. Po zakotwiczeniu własnej barki, "DWARF" natychmiast rozpoczął poszukiwania francuskiej kanonierki "SURPRISE", uzbrojonego statku "HAUSSA" oraz zaginionej barki transportowej. Po niespełna dwóch godzinach poszukiwań na pełnym morzu odnaleziono dryfującą barkę, wzięto ją na hol i bezpiecznie przyprowadzono z powrotem pod ujście Nyong, gdzie pieczę nad nią przejął holownik "WALRUS". Następnego dnia, 22 października, okręt przebazował się pod ujście rzeki Sanaga, gdzie rzucił kotwicę w celu blokowania niemieckich szlaków komunikacyjnych. Misja ta została przerwana 23 października o 3:10 nad ranem, gdy obok burty przemknął mały kuter "SIR FREDERICK", dostarczając pilne rozkazy powrotu od dowództwa. Świtaniem "DWARF" podniósł kotwicę, przejął z rzeki kolejną wielką barkę o nazwie "DREADNOUGHT" i po kilkunastogodzinnym rejsie holowniczym wprowadził ją na redę w Duali. Ostatni tydzień października (24-31 października) upłynął załodze na rutynowej służbie portowej i pracach stoczniowych w Duali. Okręt ponownie pobrał węgiel z SS "BINTANG" przy pomocy zaokrętowanych czterdziestu miejscowych robotników, odświeżył powłoki malarskie kadłuba oraz prowadził zaawansowane prace przy naprawie i konfiguracji okrętowych aparatów radiotelegraficznych. Pod koniec miesiąca sytuacja w porcie ożywiła się - 30 października do bazy powróciła ze swoich rzecznych misji tzw. Mosquito Fleet, w morze wyszedł statek telegraficzny "TRANSMITTER", a jako pryz wojenny przyprowadzono zdobyty w Ambas Bay wspaniały niemiecki jacht gubernatorski "HERZOGIN ELISABETH". |
| 11.1914 | Listopad 1914 roku przyniósł wyraźną zmianę profilu operacyjnego HMS "DWARF". Po ciężkich przejściach i walkach nawigacyjnych na rzece Wouri w poprzednim miesiącu, kanonierka odzyskała pełną mobilność morską i stała się kluczowym narzędziem projekcji siły wzdłuż całego wybrzeża Kamerunu - od Debunja aż po Rio-del-rey. Przeprowadzony w połowie miesiąca rajd patrolowy zaowocował likwidacją licznych niemieckich punktów oporu, przejęciem strategicznych zapasów i ujęciem wielu jeńców. Druga połowa miesiąca ugruntowała pozycję HMS "DWARF" jako jednego z kluczowych strażników i koordynatora logistycznego w strategicznym porcie Victoria. Okręt z powodzeniem zabezpieczał kluczowe transporty wojsk, nadzorował rotację statków zaopatrzeniowych i jenieckich, a także stanowił asystę honorową i wojskową podczas wizyty Gubernatora Generalnego Nigerii oraz dowództwa frontu, co podkreślało doniosłą rolę jednostki w stabilizacji opanowanych terytoriów kolonialnych. |
| 01.11.1914 - 09.11.1914 | Początek listopada przyniósł załodze HMS "DWARF" stacjonującej w Duali doniosłe wieści polityczne - 1 listopada o 7:00 rano na okręt dotarła oficjalna informacja o wypowiedzeniu przez Wielką Brytanię wojny Imperium Osmańskiemu (Turcji). Tego samego dnia przed południem na redę zawinęła francuska kanonierka "SURPRISE". Przez kolejne dni załoga prowadziła rutynowe prace konserwatorskie i malarskie, podczas gdy oddelegowane grupy nurków kontynuowały rozpoczęte w październiku żmudne prace podwodne przy ostatecznym zabezpieczaniu podniesionego z dna kutra parowego, w czym 4 listopada wydatnie pomogła jednostka "TROJAN". Dni te zapisały się jednak w kronice okrętu żałobą. 5 listopada o 21:00 na pokładzie statku transportowo-szpitalnego SS "APPAM" zmarł palacz pierwszej klasy Benjamin Green. Następnego dnia, 6 listopada o 11:00 przed południem, wysłano oficjalną asystę pogrzebową na pokładzie motorówki "VAMPIRE", która sprowadziła ciało zmarłego do Duali, skąd po południu parowiec "SIR FREDERICK" zabrał całą załogę reprezentacyjną na uroczystości pogrzebowe na brzegu. Kolejne dni (7-9 listopada) upłynęły pod znakiem intensywnej logistyki. Okręt przeszedł wzdłuż burt parowca SS "BARON ARDROSSAN", skąd przez kilkanaście godzin ładowano zapasy żywności i zaopatrzenia, po czym jednostka zakotwiczyła przy głównym molo rządowym w Duali, przygotowując takielarz, żurawiki łodziowe i cały okręt do wyjścia w morze. |
| 10.11.1914 - 17.11.1914 | 10 listopada o 5:30 rano HMS "DWARF" opuścił Dualę, zatrzymując się na krótko przy SS "APPAM", po czym minął pławę toru podejścia i skierował się na północny zachód wzdłuż wybrzeża. O godzinie 15:15 okręt zakotwiczył u ujścia przylądka Debunja, gdzie dowódca natychmiast wylądował z uzbrojonym oddziałem na rekonesans; noc spędzono w pełnym zaciemnieniu i przy wzmocnionej obsadzie posterunków. Był to początek szeroko zakrojonej operacji oczyszczania pomniejszych osad z niemieckich placówek. 11 listopada rano "DWARF" podszedł pod Isongo, gdzie grupa desantowa pod dowództwem kapitana ujęła dwóch niemieckich jeńców oraz przejęła zapasy magazynowe, po czym po południu okręt przeszedł pod Bibundi, gdzie ponowiono wypad na ląd. W dniach 12-13 listopada brytyjska kanonierka operowała wokół Bibundi, ściśle współpracując z nowo przybyłym statkiem linii Elder Dempster - SS "BOMA" - na który regularnie wysyłano łodzie okrętowe w celu koordynacji działań. 14 listopada o świcie okręt ruszył dalej na północny zachód, docierając o 11:10 pod Rio-del-rey, tuż przy granicy z Nigerią, gdzie wysadzono dwie grupy desantowe na obu brzegach rzeki przy użyciu łodzi. Droga powrotna na południe (15-17 listopada) miała podobny, uderzeniowy charakter. Okręt minął latarnię morską Debunja i kolejno paraliżował niemieckie punkty oporu w Mokundange, Isongo oraz Batoki - za każdym razem kapitan osobiście prowadził grupy zwiadowczo-desantowe na brzegu. 17 listopada rano, podczas krótkiego postoju na redzie Victorii (obecne Limbe), wszystkich schwytanych w trakcie całego rajdu jeńców wojennych bezpiecznie przetransportowano na pokład statku SS "NIEMEN". |
| 18.11.1914 - 30.11.1914 | 18 listopada o godzinie 8:34 rano HMS "DWARF" rzucił kotwicę na redzie w Victorii, która stała się głównym centrum operacyjnym okrętu do końca miesiąca. Brytyjczycy przystąpili do systematycznego oczyszczania i kontrolowania pobliskich podejść i strumieni- 19 listopada kapitan wraz z oddziałem przesiadł się na pokład uzbrojonego holownika kołowego "PORPOISE", realizując błyskawiczne rajdy na Mokundange (skąd przywieziono kolejnych trzech jeńców) oraz na Bimbia. Kolejne dni upłynęły pod znakiem masowych ruchów wojsk i logistyki jenieckiej: łodzie HMS "DWARF" nieustannie transportowały alianckie oddziały na pokład zdobytego parowca "HAUSSA", z Duali regularnie kursował zaopatrzeniowiec SS "LAGOS", a 24 listopada na pokład SS "NIEMEN" zaokrętowano kolejną dużą grupę jeńców, po czym statek ten odpłynął pod eskortą do Duali. 26 listopada przyniósł doniosłe wydarzenia dyplomatyczne i wojskowe - późnym wieczorem do Victorii wpłynął jacht "IVY", na którego pokładzie znajdowali się najwyżsi rangą dostojnicy brytyjskiej Afryki Zachodniej: Gubernator Generalny Nigerii (Sir Frederick Lugard), dowódca sił ekspedycyjnych gen. mjr Charles Macpherson Dobell oraz Starszy Oficer Marynarki (SNO). Następnego ranka, 27 listopada, kapitan HMS "DWARF" uroczyście wylądował na brzegu, by oficjalnie przyjąć i powitać Gubernatora, który odbył inspekcję w rejonie Bota. Pod koniec miesiąca w dzienniku okrętowym odnotowano również rzadki przypadek naruszenia dyscypliny wojskowej - 28 listopada dowódca udzielił oficjalnej, surowej reprymendy panu Elliotowi (oficerowi artylerii / Gunner) za spożywanie alkoholu podczas pełnienia obowiązków służbowych na lądzie. Listopad zamknął się akcentem operacyjnym: 29 listopada do bazy powrócił holownik "PORPOISE", który już o świcie 30 listopada wyszedł w morze, zabierając na pokład oficera nawigacyjnego z zadaniem przeprowadzenia pilnych misji hydrograficznych i wojskowych w rejonie Bibundi. |
| 12.1914 | Grudzień 1914 roku unaocznił wszechstronność taktyczną HMS "DWARF" na kameruńskim teatrze działań wojennych. Po pierwszej fazie miesiąca, która obejmowała zadania logistyczne i dyplomatyczno-humanitarne (w tym transport cywilów na Fernando Po), oraz niezbędnym reżimie oszczędnościowym w Duali, okręt przesunął się na południe pod Kribi. Tam kanonierka przeszła do bezpośrednich, agresywnych akcji ofensywnych. Końcówka roku pod Kribi upłynęła pod znakiem niszczenia infrastruktury przeciwnika - udane bombardowania Plantation, Longi i Buambi, połączone z rajdami grup uderzeniowych na brzegu, sparaliżowały niemiecką łączność telefoniczną oraz zaplecze logistyczne na południowym wybrzeżu, pieczętując aliancką kontrolę nad linią brzegową u progu nowego, 1915 roku. |
| 01.12.1914 - 09.12.1914 | Początek grudnia przyniósł załodze HMS "DWARF" intensywną służbę patrolową i logistyczną. 1 grudnia tuż po północy do Victorii dotarł parowiec "HAUSSA", a już o 6:00 rano kanonierka wyszła w morze, kierując się pod Debunja, a następnie Isongo. Po zebraniu z brzegu kolejnej grupy jeńców okręt powrócił na redę Victorii, gdzie w południe uczczono wydarzenia salutem z 21 dział. 3 grudnia jednostka przeszła w rejon zakotwiczenia Suellaba, gdzie dobiła do burt węglowca "PORTSEA", przyjmując 110 ton węgla; w tym samym czasie w rejs do Anglii wyruszył statek szpitalny SS "APPAM". Następnego dnia, po krótkim pobycie przy wrakach w celu pobrania świeżej wody, załoga pożegnała odchodzący do metropolii krążownik pancerny HMS "CUMBERLAND" i nocą powróciła do Victorii. Po kilkudniowych operacjach w rejonie Isongo oraz Victorii, w tym przyjęciu statku SS "FULLAH", 8 grudnia okręt zrealizował misję specjalną - zabrał na pokład misjonarzy, przetransportował ich na terytorium neutralnej hiszpańskiej kolonii Fernando Po i wysadził w porcie Santa Isabel. Po powrocie w rejon ujścia rzeki Kamerun, 9 grudnia po południu "DWARF" zacumował przy molo w Duali obok SS "LAGOS". |
| 10.12.1914 - 23.12.1914 | Po intensywnych tygodniach spędzonych na morzu, od 10 do 17 grudnia HMS "DWARF" stacjonował bez rozpalonych kotłów w porcie w Duali, drastycznie ograniczając zużycie węgla wyłącznie do celów aprowizacyjnych i kuchennych. Czas ten załoga wykorzystała na niezbędne prace konserwatorskie, malowanie kadłuba oraz naprawy żurawików łodziowych. Jedynym akcentem operacyjnym tego okresu było wysłanie 16 grudnia o świcie uzbrojonego kutra parowego z misją zwiadowczą w głąb rzeki Mungo Creek. 18 grudnia rano okręt opuścił Dualę, a w trakcie przechodzenia na południe załoga odbyła ćwiczenia alarmu bojowego oraz procedur awaryjnego sterowania okrętem. Popołudniem "DWARF" rzucił kotwicę na redzie Kribi - nowego rejonu operacyjnego. Brytyjczycy nawiązali tam bliską współpracę z sojusznikami oraz jednostkami pomocniczymi: 21 grudnia skomunikowano się z kołowym holownikiem "REMUS" w ujściu rzeki Nyong, przeprowadzając jednocześnie ćwiczenia przygotowania załogi do bitwy, a 23 grudnia na redę Kribi zawinął francuski krążownik pancerny "POTHUAU". |
| 23.12.1914 - 31.12.1914 | Ostatni tydzień roku upłynął pod znakiem otwartych działań bojowych przeciwko niemieckim instalacjom brzegowym. 24 grudnia rano "DWARF" podszedł pod miejscowość Plantation, gdzie kapitan wysadził desant, a okręt przeprowadził intensywne bombardowanie artyleryjskie celów lądowych przed powrotem do Kribi. Następnego dnia, w Boże Narodzenie, kanonierka ponownie patrolowała ten rejon, by ocenić skutki ostrzału. Drugi dzień świąt zapisał się jednak w kronice okrętu żałobą - 26 grudnia o 11:00 przed południem zmarł członek załogi, steward drugiej klasy Small Joe (pochodzący z lokalnego ludu Kru). Jeszcze tego samego popołudnia okręt wyszedł na pełne morze, gdzie z zachowaniem ceremoniału wojskowego powierzono ciało zmarłego marynarza toni morskiej. Kulminacja operacji zaczepnych nastąpiła 30 grudnia, gdy "DWARF" dwukrotnie podnosił kotwicę, by uderzyć na wrogie pozycje: o świcie z powodzeniem zbombardowano miejscowość Longi, wysadzając tam krótki desant, natomiast po południu ostrzelano Buambi. Grupa lądowa doszczętnie spaliła tam zabudowania i zniszczyła niemieckie linie telefoniczne, po czym wieczorem bezpiecznie powróciła na pokład. Rok 1914 zamknął się 31 grudnia ponownym spotkaniem logistycznym ze statkiem SS "BOMA", który po krótkim postoju odpłynął z zaopatrzeniem do Duali. |
| 01.1915 | Styczeń 1915 roku zapisał się jako jeden z najbardziej dynamicznych i bojowych miesięcy w wojennej biografii HMS "DWARF" u wybrzeży Afryki Zachodniej. Okręt doskonale wywiązał się z roli mobilnej baterii artyleryjskiej i bazy rajdowej dla alianckich sił ekspedycyjnych. Kluczowym osiągnięciem tego okresu było całkowite zdominowanie rejonu Plantation - najpierw poprzez serię zaplanowanych bombardowań i rajdów grup nazimenych w połowie miesiąca, a następnie poprzez bezpośredni, dramatyczny udział w odparciu niemieckiego kontrataku 26 stycznia. Skuteczne użycie artylerii 4-calowej uratowało zaangażowane na lądzie oddziały, a sprawna akcja humanitarna w Ehike Hike oraz sprawna ewakuacja rannych przy współpracy z jachtem "IVY" potwierdziły rolę kanonierki w zabezpieczaniu operacji kolonialnych na froncie kameruńskim. |
| 01.01.1915 - 12.01.1915 | Nowy Rok zastał załogę HMS "DWARF" na redzie w Kribi. Po porannych ćwiczeniach fizycznych, musztrze oddziałów strzeleckich oraz popołudniowym apelu, okręt przyjął na pokład o godzinie 17:30 francuskiego komendanta wraz z 50 strzelcami senegalskimi. Jednostka spędziła noc w pełnym zaciemnieniu, by już 2 stycznia o 3:15 nad ranem ruszyć pod Great Batanga. O świcie kanonierka rozpoczęła gwałtowne bombardowanie artyleryjskie, pod którego osłoną wysadzono na brzeg francuskich żołnierzy oraz oddział brytyjskich marynarzy i piechoty morskiej; lądowanie zabezpieczał w pełni uzbrojony kuter parowy. Po oczyszczeniu terenu i przejściu pod Buambe, desant został bezpiecznie ewakuowany na pokład, a okręt powrócił do Kribi. Kolejne dni upłynęły na intensywnym szkoleniu ogniowym (ćwiczenia z karabinami kalibru .303 do celu holowanego) oraz operacjach humanitarno-ewakuacyjnych. Między 8 a 11 stycznia załoga realizowała misje w rejonie amerykańskiej misji oraz osady Ehike Hike (u ujścia wodospadów Lobé). Kapitan wraz z osobistą eskortą wylądował na brzegu, aby ewakuować szwajcarskich oraz niemieckich misjonarzy na pokład holownika "REMUS", który natychmiast odpłynął z nimi do Bata w neutralnej, hiszpańskiej Gwinei Równikowej. 12 stycznia okręt skontrolował rejon Longi, komunikując się na morzu z motorówką "CROCODILE". |
| 13.01.1915 - 23.01.1915 | Połowa stycznia przyniosła eskalację działań odwetowych przeciwko umocnionej pozycji niemieckiej w Plantation. 13 stycznia po południu, po krótkim spotkaniu z francuskim krążownikiem "POTHUAU", HMS "DWARF" podszedł pod Plantation i o godzinie 18:00 otworzył ogień z dział głównego kalibru. Akcję ponowiono ze zdwojoną siłą następnego dnia, 14 stycznia - po porannym zwiadzie kutra parowego pod Elabi, kanonierka zbliżyła się do Plantation o 15:15. Po ponownym bombardowaniu pozycji wroga wysadzono silny desant marynarzy i floty, który uderzył na lądzie, wspierany bieżącym wsparciem ogniowym z okrętu. Po wykonaniu zadania szturmowego i zniszczeniu pozycji nieprzyjaciela, oddziały powróciły na pokład pod osłoną nocy. 16 stycznia, po spotkaniu z francuską kanonierką "SURPRISE", "DWARF" opuścił Kribi i skierował się na północ. Po minięciu ujścia rzeki Nyong i pławy toru podejścia, 17 stycznia okręt wszedł w głąb rzeki Kamerun (gdzie oficer Jones dokonał inspekcji na parowcu "JONATHAN HOLT") i zak |
Kraj: Wielka Brytania