Druga pozycja w kultowej już serii Osprey "Aircraft of the Aces" to książka, którą każdy pasjonat lotnictwa Luftwaffe prędzej czy później musi mieć na półce - nie dlatego, że jest pozbawiona wad, ale dlatego, że przez ponad trzy dekady od pierwszego wydania (1994 r.) nikt nie napisał lepszego kompendium o niemieckich asach myśliwskich znad Afryki Północnej i Morza Śródziemnego w tak przystępnej, stustronicowej formie. Jerry Scutts, autor kilkudziesięciu pozycji o lotnictwie II wojny światowej, prowadzi narrację chronologicznie i solidnie warsztatowo, choć bez większych ambicji stylistycznych - to typowa dla Ospreya proza informacyjna, gęsta od nazwisk, numerów jednostek i dat, a nie literacka opowieść wojenna. Kto szuka emocjonującej narracji w stylu popularnych biografii asów, może się rozczarować; kto chce twardych faktów podanych bez zbędnego owijania w bawełnę, dostanie dokładnie to, czego oczekuje.
Struktura książki - rozdziały "Desert Jagdflieger", "Star of Afrika", "End of an Era", "New Adversaries", "Italian Debacle" oraz "Jagdgeschwader 27 'Afrika'", zamknięte aneksami i indeksem - odzwierciedla realny przebieg kampanii i jest jej mocną stroną. Scutts nie próbuje objąć całości działań lotniczych w regionie, lecz skupia się na losach kilku Jagdgeschwader (przede wszystkim JG 27, JG 53 i JG 77), co pozwala uniknąć chaotycznego skakania między frontami. Rozdział poświęcony Hansowi-Joachimowi Marseille'owi, "Gwieździe Afryki", jest bodaj najbardziej dopracowaną częścią książki - autor sprawnie łączy opis taktyki lotniczej z sylwetką pilota, unikając przy tym hagiografii, choć miejscami nie ustrzega się typowego dla tej serii tonu podziwu dla niemieckich osiągnięć bojowych, co część czytelników (i recenzentów na forach modelarskich) słusznie punktuje jako brak dystansu wobec kontekstu politycznego konfliktu.
Merytorycznie książka trzyma wysoki poziom w warstwie faktograficznej - Scutts korzysta z relacji naocznych świadków i dokumentów jednostkowych, co nadaje tekstowi wiarygodność rzadko spotykaną w publikacjach popularnych tego formatu. Słabiej wypada natomiast strona analityczna: autor rzadko pokusza się o szersze wnioski dotyczące np. wpływu niedoboru zaopatrzenia na skuteczność Luftwaffe w Afryce czy porównania taktyki niemieckiej z brytyjską i amerykańską - zamiast tego dominuje kronikarskie wyliczanie starć, zestrzeleń i awansów. To typowa bolączka serii "Aircraft of the Aces" jako całości, ale w tym konkretnym tomie odczuwalna jest szczególnie mocno, bo temat - dwuletnia, intensywna kampania pustynna, a potem odwrót przez Sycylię i południowe Włochy - wręcz prosi się o głębszą refleksję strategiczną.
Ogromnym atutem tomu jest warstwa ilustracyjna, i to ona w praktyce decyduje o wartości kolekcjonerskiej książki. Okładki, barwne sylwetki samolotów oraz rysunki techniczne autorstwa Johna Weala, Mike'a Chappella i Chrisa Daveya oraz Keitha Fretwella - należą do najlepszych w całej serii Osprey poświęconej Bf 109 znad frontu śródziemnomorskiego. Odwzorowanie malowań maskujących w wersji pustynnej, oznaczeń jednostkowych i osobistych symboli asów jest precyzyjne i stanowi nieocenione źródło dla modelarzy - to zresztą główna grupa odbiorców, dla której ta pozycja pozostaje punktem odniesienia od lat dziewięćdziesiątych. Fotografie archiwalne, choć w większości znane już z innych publikacji o kampanii afrykańskiej, są dobrze dobrane i podpisane rzeczowo, bez sensacyjnego tonu.
Opinie czytelników w sieci potwierdzają ten dwutorowy odbiór książki. Na Goodreads tytuł notuje solidną, choć niezbyt liczną, ocenę na poziomie 4,3 na 5 (przy raptem kilkudziesięciu głosach i praktycznie braku pisanych recenzji), co sugeruje grono zadowolonych, ale niezbyt aktywnych w dyskusji odbiorców - typowe dla niszowej literatury faktograficznej. Bardziej wymowna jest recenzja użytkownika serwisu Amazon, który zwraca uwagę, że Niemcy, walcząc początkowo ze starymi Hurricane'ami i P-40, radzili sobie łatwo, jednak z przybyciem nowszych Spitfire'ów napotkali trudniejszego przeciwnika, a po lądowaniu aliantów w ramach operacji "Torch" musieli wycofać się do Włoch, gdzie wspierali ich sojusznicy włoscy na samolotach takich jak G.55 czy Mc.202/205, uznając całość za wartą lektury. Na forach modelarskich (Scalemates i podobne) książka funkcjonuje głównie jako pozycja referencyjna, przywoływana bez większych zastrzeżeń - brak tam żarliwych polemik, co samo w sobie świadczy o tym, że tom rzadko rozczarowuje, ale też rzadko zachwyca ponad oczekiwania gatunku.
Podsumowując, jest to książka rzetelna, dobrze udokumentowana i wizualnie wzorcowa jak na standardy serii, ale nie wolna od typowych dla Ospreya ograniczeń: powierzchowności analitycznej i stylistyki bliższej kronice niż eseju historycznemu. Dla modelarzy i kolekcjonerów ilustracji lotniczych to pozycja obowiązkowa; dla czytelników szukających pogłębionej refleksji nad kampanią śródziemnomorską - raczej dobry punkt wyjścia niż ostateczne źródło.
Tu można zakupić książkę: Amazon, AbeBooks, BookFinder.com