Wehrmacht Auxiliary Forces

Kategoria: Men-at-arms
Producent: Osprey Publishing
Nr katalogowy: BOOK1622

"Formacje pomocnicze Wehrmachtu" to 254 numer z serii "Men-at-Arms" wydawnictwa Osprey Publishing.

Autorzy: Thomas Nigel, Jurado Carlos C., McCouaig Simon (ilustracje)

Kiedy sięga się po kolejny tom serii Men-at-Arms wydawnictwa Osprey, wie się mniej więcej, czego oczekiwać - i "Wehrmacht Auxiliary Forces" Nigela Thomasa oraz Carlosa Caballero Jurado tej formuły się trzyma, choć wybór tematu jest tu bardziej ambitny niż w typowej pozycji tej serii. Zamiast kolejnej dywizji pancernej czy elitarnej formacji, autorzy biorą na warsztat coś, co w literaturze anglojęzycznej bywało traktowane po macoszemu: siły pomocnicze Wehrmachtu - NSKK, Transportkorps Speer, Reichsarbeitsdienst, Organisation Todt i Volkssturm. To decyzja, która broni się sama, bo formacje te w 1944 roku liczyły łącznie około 3,8 miliona ludzi, co stanowiło blisko 40% liczebności regularnych sił zbrojnych, a mimo to rzadko doczekują się osobnego opracowania. Już sam wybór zakresu tematycznego jest więc mocną stroną książki - wypełnia realną lukę, a nie powiela dziesiątki istniejących już pozycji o Wehrmachcie.

Struktura książki jest klasyczna dla serii i logiczna: wstęp, a następnie kolejno rozdziały poświęcone NSKK, Transportkorpsowi Speer, Reichsarbeitsdienstowi, Organizacji Todt i na końcu Volkssturmowi, zamknięte tradycyjnym działem tablic barwnych. Ten układ chronologiczno-organizacyjny sprawdza się dobrze, bo pozwala śledzić, jak poszczególne formacje ewoluowały i jak z czasem - zwłaszcza pod koniec wojny - ich umundurowanie i insygnia upodabniały się do wzorców czysto wojskowych, co zresztą autorzy sygnalizują już w opisie wydawniczym jako jeden z głównych wątków książki. Problem w tym, że przy zaledwie 48 stronach na pięć bardzo różnych organizacji przestrzeni starcza tylko na esencję - to opracowanie ma charakter kompendium, nie monografii, i trzeba to od razu zaakceptować, siadając do lektury.

Merytorycznie tekst trzyma solidny poziom rzemiosła typowy dla Nigela Thomasa, autora rozpoznawalnego z wielu innych tomów Osprey poświęconych formacjom Europy Środkowej i Wschodniej. Autorzy nie ograniczają się do suchego wyliczenia stopni i insygniów, lecz starają się osadzić każdą formację w kontekście organizacyjnym - skąd się wzięła, komu podlegała, jak zmieniała się jej rola w miarę pogarszania się sytuacji Rzeszy. Fragment poświęcony Organizacji Todt jest tu chyba najmocniejszy, bo opisuje coś, co w polskiej literaturze wciąż bywa słabo znane - ewolucję cywilnej firmy budowlanej w quasi-militarną strukturę z własnymi jednostkami ochronnymi i frontowymi brygadami. Słabiej wypada natomiast część dotycząca Volkssturmu, która z konieczności musi być z lat najbardziej chaotycznych i najgorzej udokumentowanych, i to widać w tekście - jest bardziej fragmentaryczny i mniej precyzyjny niż rozdziały wcześniejsze.

Ilustracje autorstwa Simona McCouaiga to zdecydowanie mocny punkt tego wydania i to one, jak można się przekonać po opiniach czytelników w sieci, budzą największy entuzjazm. Jeden z recenzentów na Amazon.fr określił tablice barwne jako "po prostu wspaniałe, o niezwykłej jakości detali", zastrzegając jednocześnie, że brakuje w nich osobnej planszy poświęconej odznakom i dystynkcjom używanym przez te jednostki. To trafna uwaga - przy tak dużej rozpiętości formacji, każda z własną, skomplikowaną symboliką, jedna dodatkowa tablica z samymi insygniami byłaby dla czytelnika znacznie bardziej użyteczna niż to, co ostatecznie otrzymujemy. Inny recenzent na tej samej platformie chwalił książkę bez zastrzeżeń jako "doskonałą od początku do końca", choć zwracał uwagę, że jakość reprodukcji fotografii archiwalnych pozostawia sporo do życzenia - co akurat jest bolączką wielu starszych tomów tej serii, wynikającą z ograniczeń druku offsetowego lat 90., a nie z niedbałości wydawcy.

Statystyki ocen czytelniczych są tu skromne, ale wymowne - na Goodreads na 2026 r. książka ma średnią 3,11 na 5 przy zaledwie dziewięciu głosach, co odzwierciedla raczej niszowość tematu niż jakość wykonania. To pozycja adresowana do bardzo konkretnego odbiorcy: modelarzy, kolekcjonerów militariów i pasjonatów historii wojskowej szukających konkretnych informacji o umundurowaniu, a nie do czytelnika oczekującego wciągającej narracji historycznej. W tej niszy sprawdza się dobrze, poza nią - rozczarowuje objętością i telegraficznym stylem, typowym zresztą dla całej serii Men-at-Arms.

Jako źródło wiedzy o formacjach pomocniczych Wehrmachtu książka ma wartość praktyczną, choć nie wyczerpującą - to punkt wyjścia do dalszych poszukiwań, a nie ostateczne kompendium. Autorzy skutecznie systematyzują temat, którego inaczej trzeba by szukać rozproszonego po kilku różnych, trudniej dostępnych opracowaniach niemieckojęzycznych, i to jest realna wartość dodana tej publikacji. Jednocześnie trzeba mieć świadomość, że format serii - 48 stron na pięć organizacji, każda ze swoją odrębną historią organizacyjną - wymusza kompresję, która czasem graniczy z powierzchownością, zwłaszcza w partiach dotyczących ostatnich miesięcy wojny. Dla kogoś budującego kolekcję figurek czy poszukującego materiału referencyjnego do modelarstwa to wciąż pozycja warta posiadania głównie ze względu na tablice McCouaiga; dla kogoś szukającego pogłębionej analizy historycznej będzie to raczej przystawka niż danie główne.

Tu można zakupić książkę: Amazon, AbeBooks, BookFinder

Numer w serii 254
Numer ISBN-13 978-1855322561
Numer ISBN-10 1855322560
Język Angielski
Rok wydania 1992
Ilość stron 48
Wielkość i forma pliku PDF 17 849 KB
Tematyka
  • Umundurowanie
  • Wojska lądowe
Okres XX wiek
Konflikt II wojna światowa (1939 - 1945)

Wyszukiwarka

Filtr

Skasuj