Wellington's Highlanders

Kategoria: Men-at-arms
Producent: Osprey Publishing
Nr katalogowy: BOOK1621

"Szkoccy górale Wellingtona" to 253 numer z serii "Men-at-Arms" wydawnictwa Osprey Publishing.

Autorzy: Reid Stuart, Fosten Bryan (ilustracje)

Kiedy sięga się po kolejny tomik serii Men-at-Arms wydawnictwa Osprey, trzeba z góry zaakceptować format - to nie jest monografia, lecz skondensowane, czterdziestoośmiostronicowe kompendium, i "Wellington's Highlanders" (nr 253, 1992) w pełni się w tej konwencji mieści. Stuart Reid, urodzony w Aberdeen historyk wojskowości z doświadczeniem rekonstrukcyjnym i pracą doradcy filmowego, jest tu autorem sprawdzonym - wcześniej opracował dla Osprey trzytomowe "King's George Army" oraz "Highland Clansman", więc temat pułków górskich nie jest dla niego przypadkowym epizodem, tylko naturalną kontynuacją specjalizacji. To widać w tekście: Reid nie referuje cudzych ustaleń, lecz operuje własną wiedzą archiwalną, co w przypadku tak wąskiej niszy jak umundurowanie i organizacja szkockich pułków w epoce napoleońskiej jest wartością samą w sobie, a nie tylko formalnym atutem CV autora.

Merytoryczny trzon książki stanowi analiza tego, co faktycznie odróżniało pułki górskie od reszty armii Wellingtona - nie tylko kilt, ale przede wszystkim struktura rekrutacji lokalnej, która skutkowała bardziej jednorodnym, "swojskim" charakterem tych jednostek niż w przypadku pułków angielskich rekrutujących się z przypadkowego naboru miejskiego. Reid trafnie punktuje tu mit i rzeczywistość jednym ruchem: przywołuje opinię, że górale mieli być z natury żołnierzami "impulsywnymi, skłonnymi do posługiwania się bagnetem", ale zaraz dopisuje do niej bardziej przyziemne wyjaśnienie - bliższą więź między oficerami a szeregowymi, wynikającą właśnie z owej lokalności naboru. Ten zabieg - zestawienie romantycznej legendy z chłodną analizą społeczną - jest najmocniejszą stroną narracji i sprawia, że tekst nie ześlizguje się w hagiografię "dzikich górali", czym łatwo byłoby skazić tę tematykę.

Osobny i dobrze udokumentowany wątek to spór o kilt kontra spodnie tartanowe (trews), rozgrywający się głównie po doświadczeniach indyjskich niektórych pułków - Reid cytuje korespondencję urzędową z 1804 roku, w której pytano pułkownika Camerona o "celowość zniesienia kiltu na rzecz tartanowych trews", i pokazuje, jak politycznie drażliwa była to decyzja, skoro pułki broniły kiltu jako wyróżnika tożsamości nawet kosztem praktyczności. Rozpisanie losów poszczególnych regimentów - które i kiedy odzyskały bądź utraciły kilt (72., 71., 73., 74. pułk w latach 1825-1834) - to typowy dla Reida drobiazgowy rejestr faktograficzny, wartościowy dla modelarza czy rekonstruktora, ale trzeba przyznać, że miejscami przechodzi w suchą listę dat i numerów jednostek, którą czyta się bardziej jako podręczny słownik niż jako prowadzącą narrację.

Ilustracyjna strona książki, czyli osiem całostronicowych plansz barwnych Bryana Fostena, jest tym elementem, który w praktyce decyduje o wartości użytkowej takiego wydawnictwa - i tu Fosten nie zawodzi. Jego kreska jest precyzyjna technicznie, z czytelnym rozróżnieniem wzorów tartanu i detali oporządzenia między pułkami, choć jak zwykle w tej serii z lat 90. brakuje jej pewnej dynamiki kompozycyjnej, którą później wprowadzili młodsi ilustratorzy Osprey - to ilustracje dokumentacyjne, nie sceniczne. Rozbudowane podpisy do plansz, uzupełnione o fotografie i przekroje umundurowania, czynią z książki realne źródło referencyjne, a nie tylko album z obrazkami - i to właśnie ta dokumentacyjna rzetelność, a nie walory literackie tekstu, uzasadnia jej miejsce na półce miłośnika epoki napoleońskiej.

Recepcja tej pozycji w sieci jest skromna, co samo w sobie mówi coś o niszowości tematu: na Goodreads na 2026 r. figuruje zaledwie pięć ocen ze średnią 3,80 na 5, bez żadnej pisanej recenzji, podobnie jak na Amazonie czy eBayu, gdzie noty istnieją, lecz komentarzy praktycznie brak. To nie jest książka, która wywołuje dyskusje - funkcjonuje raczej jako narzędzie referencyjne krążące w obiegu wtórnym antykwariatów i sklepów modelarskich, gdzie bywa wyceniana na kilka-kilkanaście dolarów w stanie "bardzo dobrym", co dla trzydziestoletniego Ospreya jest ceną adekwatną i świadczy o stabilnym, choć wąskim, zapotrzebowaniu kolekcjonerskim.

Jako całość "Wellington's Highlanders" broni się nie jako lektura do czytania dla przyjemności, lecz jako rzetelne kompendium faktograficzne o rzeczy stosunkowo wąskiej - i w tej roli sprawdza się dobrze, pod warunkiem, że czytelnik nie oczekuje po niej analitycznej głębi wykraczającej poza format serii. Reid unika najgorszej pułapki tego tematu, czyli bezkrytycznego mitologizowania górali jako urodzonych wojowników, ale sam też nie proponuje nowej, przełomowej tezy badawczej - to solidna synteza istniejącej wiedzy, podana w formie kompaktowej i dobrze zilustrowanej. Dla rekonstruktora, modelarza czy kogoś, kto szuka konkretnych danych o umundurowaniu pułków górskich Wellingtona, to pozycja obowiązkowa; dla czytelnika szukającego wciągającej narracji historycznej - raczej rozczarowanie, bo tego gatunku literackiego ta książka po prostu nie próbuje uprawiać.

Tu można zakupić książkę: Amazon, AbeBooks, BookFinder

Numer w serii 253
Numer ISBN-13 978-1855322561
Numer ISBN-10 1855322560
Język Angielski
Rok wydania 1992
Ilość stron 48
Wielkość i forma pliku PDF 9277 KB
Tematyka
  • Umundurowanie
  • Wojska lądowe
Konflikt
  • Wojna na Półwyspie Iberyjskim (1808 - 1814)
  • Wojny napoleońskie (1799 - 1815)

Wyszukiwarka

Filtr

Skasuj