Argentine Forces in the Falklands

Kategoria: Men-at-arms
Producent: Osprey Publishing
Nr katalogowy: BOOK1618

"Wojska argentyńskie na Falklandach" to 250 numer z serii "Men-at-Arms" wydawnictwa Osprey Publishing.

Autorzy: van der Bijl Nick , Hannon Paul (ilustracje)

Wśród setek pozycji serii Men-at-Arms wydawnictwa Osprey, poświęconych armiom świata w skondensowanej, encyklopedycznej formie, tom 250 zajmuje miejsce szczególne - to jedno z niewielu opracowań, które patrzą na wojnę o Falklandy/Malwiny (1982) od strony przegranych. Autor, Nick van der Bijl, sam uczestniczył w tym konflikcie jako oficer wywiadu armii brytyjskiej, co czyni tę pozycję rzadkim przypadkiem, gdy o przeciwniku pisze ktoś, kto stał po drugiej stronie linii frontu. Ta perspektywa jest zarazem największym atutem książki i źródłem pewnego napięcia - trudno bowiem oczekiwać pełnej bezstronności od kogoś, kto tę wojnę przeżył z bronią w ręku, choć trzeba przyznać, że van der Bijl w tekście zachowuje rzeczowy, stonowany ton, bez triumfalizmu typowego dla części publikacji powstałych tuż po wojnie.

Struktura książki jest klasyczna dla serii i przebiega logicznie: rozdział wprowadzający ("The Ground War") rekonstruuje polityczny kontekst inwazji, w tym decyzję argentyńskiej junty wojskowej pod wodzą generała Leopoldo Galtieriego, podjętą częściowo w reakcji na zapowiedź wycofania brytyjskiego okrętu HMS "ENDURANCE". Dalsze rozdziały - "Naval & Marine Units", "Army Units", "Combat Support", "Logistic Support" oraz "Air Force" - systematycznie omawiają poszczególne rodzaje sił zbrojnych, ich strukturę organizacyjną, uzbrojenie i wyposażenie. Całość zamyka klasyczny dla Osprey blok "The Plates" - komentarz do plansz barwnych. Ten układ sprawdza się dobrze jako punkt odniesienia, ale trzeba mieć świadomość, że przy zaledwie 48 stronach każdy z tych rozdziałów to raczej zwięzłe kompendium niż pogłębiona analiza - francuski recenzent na Amazonie trafnie zauważył, że najważniejsze bitwy, jak starcia o Sapper Hill czy Mount Tumbledown, doczekały się jedynie krótkich akapitów, a nie osobnego, szczegółowego omówienia.

Merytoryczna wartość książki leży przede wszystkim w demontażu stereotypu, który przez lata funkcjonował w narracji o tej wojnie - obrazu argentyńskiego żołnierza jako słabo wyszkolonego, szesnastoletniego poborowego, rzuconego na pastwę losu. Van der Bijl pokazuje, że obok rzeczywiście niedoświadczonych jednostek poborowych na wyspach walczyły też formacje elitarne - kompanie commando piechoty morskiej 601 i 602 oraz 5. Batalion Piechoty Morskiej - i że mimo notorycznie złych relacji między oficerami a szeregowymi, część oddziałów argentyńskich walczyła z determinacją, czego dowodem były krwawe starcia pod Goose Green. To rozróżnienie między mitem a rzeczywistością organizacyjną jest realną wartością poznawczą tej pozycji i wyróżnia ją na tle wcześniejszych, bardziej jednostronnych opracowań powstałych "na gorąco" zaraz po wojnie.

Słabszą stroną książki jest warstwa ikonograficzna, i to mimo że w serii Osprey to właśnie ilustracje i fotografie zwykle stanowią kluczowy atut. Materiał fotograficzny oceniany jest w recenzjach jako przeciętny - nie tyle z winy autora, co z powodu obiektywnego niedostatku dobrej jakości zdjęć strony argentyńskiej, problem, który zresztą dotyka niemal wszystkich publikacji o tej wojnie, nie tylko tej. Plansze barwne Paula Hannona, doświadczonego ilustratora wojskowego znanego z wcześniejszych tomów serii (m.in. o brytyjskiej piechocie morskiej), pozostają natomiast na przyzwoitym poziomie rzemieślniczym, choć bez tej finezji, którą Hannon prezentował w innych swoich pracach dla Ospreya.

Kolejnym mankamentem, na który zwracają uwagę czytelnicy, jest zbyt oszczędne potraktowanie tematu umundurowania - jeden z recenzentów wprost napisał, że temat "jest poruszony, ale chciałbym więcej", co w przypadku serii reklamującej się jako źródło wiedzy o mundurach i wyposażeniu stanowi zauważalną lukę. Biorąc pod uwagę objętość książki, trudno winić autora za brak miejsca, ale ten sam argument sugeruje, że entuzjaści rekonstrukcji historycznej czy modelarze poszukujący szczegółowej dokumentacji będą musieli sięgnąć po materiały uzupełniające.

Jako pozycja bibliograficzna książka jest już dziś trudno dostępna w nowym wydaniu papierowym - wydana pierwotnie w 1992 roku, funkcjonuje głównie w obiegu antykwarycznym oraz jako e-book, licząca 122 strony w wersji cyfrowej (wobec 48 stron oryginalnego wydania drukowanego, co wskazuje na różnice w formatowaniu między edycjami). Oceny czytelników w serwisach sprzedażowych oscylują wokół trzech gwiazdek na pięć, co dobrze oddaje charakter tej publikacji - solidne, kompetentne kompendium, a nie definitywne opracowanie tematu.

Podsumowując, to pozycja, którą warto polecić raczej jako punkt wyjścia niż ostateczne źródło wiedzy o argentyńskich siłach lądowych na Falklandach. Jej największą zaletą jest wiarygodność płynąca z doświadczenia autora i rzetelne uporządkowanie struktury organizacyjnej przeciwnika, a największą słabością - nieuchronna zwięzłość formatu Men-at-Arms, który przy tak złożonym i wciąż niedostatecznie udokumentowanym temacie pozostawia czytelnika z apetytem na więcej, zamiast go w pełni zaspokoić.

Tu można zakupić książkę: Amazon, AbeBooks, BookFinder

Numer w serii 250
Numer ISBN-13 978-1855322271
Numer ISBN-10 1855322277
Język Angielski
Rok wydania 1992
Ilość stron 48
Wielkość i forma pliku PDF 42 162 KB
Tematyka
  • Umundurowanie
  • Wojska lądowe
Okres XX wiek
Konflikt Wojna o Falklandy (1982)

Wyszukiwarka

Filtr

Skasuj