Kiedy sięga się po drugi tom Osprey Men-at-Arms poświęcony armii Fryderyka Wielkiego, trzeba od razu przyjąć właściwą skalę oczekiwań - to nie monografia, lecz zeszyt liczący 48 stron, jeden z trzech tomów (obok "Cavalry" i "Specialist Troops"), które razem miały złożyć się na kompletny obraz pruskich sił zbrojnych XVIII wieku. Ta skala jest zarazem największą zaletą i największym ograniczeniem publikacji - Philip Haythornthwaite nie ma miejsca na rozwlekłość, więc pisze gęsto i rzeczowo, ale każdy wątek, który mógłby zasługiwać na osobny rozdział, zostaje tu potraktowany w kilku akapitach. Dla czytelnika szukającego kompendium faktów to formuła skuteczna; dla kogoś, kto liczy na pogłębioną analizę taktyczną czy społeczną fenomenu pruskiej piechoty, będzie to lektura z konieczności powierzchowna.
Układ książki - Wstęp, Organizacja, Taktyka, Umundurowanie, Pułki, Plansze - jest typowy dla serii i sprawdza się tu lepiej niż w wielu innych zeszytach, bo materiał sam w sobie ma naturalną hierarchię: najpierw struktura armii, potem sposób jej użycia w polu, na końcu wygląd. Rozdział o taktyce jest moim zdaniem najmocniejszym elementem tekstu - Haythornthwaite trafnie pokazuje, że słynna dyscyplina ogniowa pruskiej piechoty, tak często mitologizowana w popularnych narracjach o Fryderyku, była funkcją bezwzględnego drylu, a nie jakiejś wrodzonej wyższości żołnierza pruskiego, i konsekwentnie odnosi ten wątek do konkretnych bitew - Mollwitz, Hohenfriedberg, Kesselsdorf, Lignicy, Burkersdorf, oblężenia Pragi. To sprawia, że nawet w tak skondensowanej formie autor unika czystego katalogowania faktów na rzecz argumentu.
Najsłabiej broni się natomiast rozdział poświęcony pułkom - katalog regimentów, choć przydatny jako narzędzie referencyjne (jeden z recenzentów na Goodreads chwalił właśnie glosariusz jednostek z przypisanymi im bitwami), z konieczności sprowadza się do wyliczenia numerów, dowódców i miejsc stacjonowania bez głębszego komentarza. To fragment bardziej do sprawdzania niż do czytania, i trudno mieć o to pretensje przy takim formacie, ale trzeba uczciwie powiedzieć, że jest to część książki najmniej angażująca intelektualnie.
Ilustracje Bryana Fostena to osobna sprawa i osobna wartość tego wydania. Fosten był w tamtym okresie jednym z najbardziej rozpoznawalnych ilustratorów wojskowości XVIII wieku w serii Osprey, a jego barwne plansze - zwykle osiem w tego typu tomach - łączą precyzję rekonstrukcyjną z czytelnością, która czyni je użytecznymi także dla modelarzy i rekonstruktorów, nie tylko dla czytelników szukających kontekstu historycznego. To właśnie jakość plansz najczęściej wraca w recenzjach użytkowników w sklepach internetowych - jeden z kupujących w australijskim Amazonie określił książkę jako "doskonałą pozycję referencyjną (...), bardzo dobrze napisaną, z kolorowymi ilustracjami wykonanymi na wysokim poziomie", a inny recenzent nazwał ją "znakomitym źródłem wiedzy o mięsie armatnim starego Fryca" - sformułowanie żartobliwe, ale oddające sposób, w jaki entuzjaści traktują ten zeszyt: jako narzędzie pracy, nie jako lekturę do poduszki.
Oceny w sieci są przy tym dość rozbieżne w zależności od platformy, co samo w sobie jest pouczające. Na Goodreads na 2026 r. książka ma średnią w okolicach 3,7 na 5 przy stosunkowo niewielkiej liczbie głosów, co odzwierciedla raczej niszowość gatunku niż realną słabość publikacji - zeszyty Osprey rzadko dostają noty najwyższe od czytelników przyzwyczajonych do pełnowymiarowych monografii. Na Amazonie z kolei noty są zdecydowanie wyższe, bliżej 4,8 na 5, co lepiej oddaje odbiór wśród właściwej grupy docelowej: kolekcjonerów, modelarzy i hobbystów wargamingu, dla których zwięzłość i jakość ilustracji są zaletą, a nie wadą.
Warto też odnotować kontekst bibliograficzny: pierwsze wydanie ukazało się nakładem Osprey Publishing w 1991 roku (numer 240 w serii Men-at-Arms), a autor - specjalizujący się przede wszystkim w epoce napoleońskiej, autor kilkudziesięciu tytułów Osprey - podszedł do XVIII-wiecznej Prusji z warsztatem wypracowanym na materiale nieco późniejszym, co czasem daje się odczuć w sposobie prowadzenia narracji, bardziej zorientowanym na fakt niż na szerszy kontekst społeczny epoki.
Podsumowując, to książka, którą ocenia się inaczej w zależności od tego, czego się od niej oczekuje. Jako wstęp do tematu pruskiej piechoty czasów Fryderyka Wielkiego - rzetelna i klarowna, choć siłą rzeczy skrótowa. Jako źródło ikonograficzne dla modelarzy i rekonstruktorów - wartościowa przede wszystkim dzięki planszom Fostena. Jako pozycja do poważniejszych studiów nad wojskowością XVIII wieku - zdecydowanie za mała, i nie udaje niczego więcej. Tej uczciwości wobec własnego formatu nie sposób jej odmówić.
Tu można zakupić książkę: Amazon, AbeBooks, BookFinder