To ostatni z czteroczęściowego cyklu Ospreya (seria Men-at-Arms, tom 201), w którym Michael Barthorp doprowadza historię brytyjskiej armii kolonialnej do momentu, w którym imperium zderza się wreszcie z przeciwnikiem dysponującym nowoczesną bronią - Burami. Ten zamysł kompozycyjny jest mocną stroną tomu: zamiast rozdrobnionego katalogu kampanii, Barthorp buduje narrację o ewoluującej armii, która po reformach z lat 1856-1881 wkracza w okres, gdy staje się faktycznym policjantem globalnego imperium, by na koniec okresu, w wojnie burskiej, boleśnie przekonać się, że dotychczasowe metody nie wystarczają do prowadzenia wojny XX wieku. To dobra decyzja redakcyjna - zamiast suchego zestawienia bitew czytelnik dostaje opowieść z wyraźnym punktem kulminacyjnym.
Układ książki jest typowy dla serii i sprawdza się w praktyce: "Introduction", "Campaigns 1882-1902", "Fighting Methods", "Uniforms, Equipment and Weapons", "Campaign Modifications" oraz "The Plates". Ta struktura ma jednak swoją cenę - rozdział kampanijny z konieczności jest telegraficzny. Barthorp musi w kilkunastu stronach zmieścić Egipt i Sudan (1882-85), wojny na pograniczu indyjskim, Birmę (1886) i wreszcie wojnę burską, więc czytelnik szukający pogłębionej analizy strategicznej pojedynczej kampanii będzie zawiedziony - to raczej mapa terenu niż jego dogłębna eksploracja. Rozdziały "Fighting Methods" i "Campaign Modifications" są za to najmocniejszym elementem tekstu: pokazują, jak armia radziła sobie z lukami doktrynalnymi w terenie - od ograniczonej przydatności kawalerii uzbrojonej w lance i szable w starciach z Burami czy Pasztunami, po improwizowane oddziały piechoty konnej, które musiały nadrabiać braki systemowe. To fragmenty pisane z rzemieślniczą precyzją i widać w nich byłego oficera, który rozumie różnicę między regulaminem a praktyką pola walki.
Największą wartością tomu pozostaje jednak to, po co sięga po niego większość kupujących - szczegółowość w kwestii umundurowania, oporządzenia i modyfikacji polowych. Barthorp drobiazgowo odnotowuje zmiany khaki, przejście od tradycyjnych barw pułkowych do praktycznych modyfikacji terenowych, ewolucję oporządzenia Slade-Wallace i uzbrojenia od Martin-Henry po Lee-Metford. To jest dokładnie ten rodzaj wiedzy faktograficznej, którego próżno szukać w ogólnych syntezach historii wojskowości, i stanowi realną wartość dla modelarzy, rekonstruktorów i kolekcjonerów. Osiem plansz barwnych Pierre'a Turnera domyka tę część - są staranne warsztatowo i wiarygodne rekonstrukcyjnie, choć trzeba przyznać, że nie mają tej dramaturgii kompozycyjnej, jaką w serii Ospreya potrafią zaoferować najlepsi ilustratorzy; to ilustracje raczej dokumentacyjne niż malarskie.
Opinie czytelników krążących wokół tego tytułu, zarówno na Amazonie, jak i w recenzjach całej serii, są zaskakująco spójne i w większości entuzjastyczne - jeden z recenzentów określił cztery tomy Barthorpa i Turnera jako niedocenianą kopalnię informacji o umundurowaniu kampanijnym noszonym przez brytyjską armię w epoce imperium, inny podsumował ten konkretny tom jako pozycję obejmującą większość głównych kampanii, mundury, taktykę i broń, ale przeznaczoną raczej dla poważnych studentów tematu ze względu na nasycenie szczegółami umundurowania. Ta ostatnia uwaga trafia w sedno ograniczenia książki - to nie jest lektura wprowadzająca. Kto nie zna już podstawowej chronologii kampanii wiktoriańskich, może się pogubić w tempie narracji i skrótowych odniesieniach do bitew, których nazwy padają bez szerszego kontekstu.
Warto też odnotować ograniczenia formatu jako takiego - to zaledwie czterdzieści kilka stron w standardzie Men-at-Arms z 1988 roku, więc nie należy oczekiwać analizy politycznej imperializmu ani szerszego tła dyplomatycznego konfliktów. Barthorp koncentruje się ściśle na wojsku jako instytucji i na polu walki, pomijając niemal całkowicie kontekst kolonialny z perspektywy podbijanych ludów - co jest typowe dla tej serii i dla epoki, w której powstała, ale współczesny czytelnik powinien mieć tego świadomość i sięgnąć po uzupełniające lektury, jeśli interesuje go pełniejszy obraz konfliktów.
Reasumując: to solidna, rzeczowa pozycja encyklopedyczna, która świetnie spełnia swoją funkcję jako źródło referencyjne dla modelarzy i entuzjastów historii wojskowości epoki wiktoriańskiej, a rozdziały poświęcone taktyce i adaptacji do warunków kolonialnych czynią z niej coś więcej niż tylko katalog guzików i galonów. Nie jest to jednak książka dla kogoś, kto szuka wciągającej narracji historycznej czy szerszej refleksji nad imperializmem - to podręcznik faktów, precyzyjny i rzetelny, ale świadomie wąski w zamierzeniu. Dla kolekcjonera całej serii Barthorpa - pozycja obowiązkowa; dla przypadkowego czytelnika - warto najpierw sprawdzić, czy interesuje go raczej detal materialny epoki niż jej wielka historia.
Tu można zakupić książkę: Amazon, AbeBooks, BookFinder