Ta pozycja z serii Men-at-Arms wydawnictwa Osprey (nr 200, wydanie z 1988 roku) to typowy dla tej serii format: 48 stron, miękka oprawa, tekst Davida Nicolle'a i barwne plansze Angusa McBride'a. Sama forma wydawnicza - kieszonkowy poradnik encyklopedyczny, a nie monografia - od razu narzuca ograniczenia, z którymi trzeba się liczyć, oceniając zawartość: to synteza, nie rozprawa naukowa, i tak też należy do niej podchodzić.
Tytuł sugeruje biografię lub przynajmniej książkę skoncentrowaną na postaci Cyda, tymczasem realna zawartość jest czymś zupełnie innym. Spis treści obejmuje wprowadzenie, chronologię, a następnie kolejno: armie chrześcijańskie 1050-1150, armie Taifów i Almorawidów, armie chrześcijańskie 1150-1300, Almohadów i Andaluzyjczyków 1120-1270, armie chrześcijańskie XIV wieku, Królestwo Grenady, oblężenia, fortyfikacje i broń palną, a na końcu omówienie plansz. To struktura typowa dla podręcznika wojskowo-historycznego opisującego uzbrojenie i organizację wojsk na przestrzeni czterech i pół wieku, a nie narracja o jednym człowieku. Uważam to za świadomy zabieg marketingowy wydawnictwa - nazwisko legendarnego wojownika na okładce sprzedaje się lepiej niż sucha nazwa "Reconquista", ale kupujący oczekujący opowieści o Rodrigu Díazie de Vivar poczuje się rozczarowany.
Recenzenci na Goodreads zauważają dokładnie ten sam mechanizm, wskazując, że Nicolle stosuje ten schemat konsekwentnie - podobne rozwiązanie znaleźć można w jego książkach o Attyli i o Saladynie, gdzie tytułowa postać historyczna widnieje na okładce, ale treść skupia się na ogólnym przeglądzie tematu wojskowo-historycznego, a nie na samej postaci. To trafna obserwacja i moim zdaniem słuszny zarzut - nie tyle wobec jakości merytorycznej książki, ile wobec uczciwości jej promowania. Sam Cid pojawia się na kartach książki raczej jako punkt odniesienia chronologicznego niż bohater analizy.
Pod względem czysto rzemieślniczym książka trzyma wysoki poziom typowy dla najlepszych tomów serii Men-at-Arms z lat 80. Nicolle korzysta ze źródeł arabskich, co w przypadku tematyki hiszpańskiego średniowiecza jest wartością rzadką i cenną - większość anglojęzycznych opracowań tego okresu opiera się niemal wyłącznie na źródłach chrześcijańskich, spychając perspektywę muzułmańską na margines. Recenzenci podkreślają, że książka czerpie siłę właśnie z dobrej znajomości źródeł arabskich przez autora oraz z pięknych ilustracji Angusa McBride'a. Zgadzam się z tą oceną bez zastrzeżeń - to najmocniejsza strona tomu i główny powód, dla którego warto po niego sięgnąć nawet dziś, blisko cztery dekady po pierwszym wydaniu.
Ilustracje McBride'a zasługują na osobne zdanie uznania. To jeden z najbardziej cenionych ilustratorów historycznych w historii Osprey, znany z dbałości o detal uzbrojenia i realizm sylwetek, a plansze w tym tomie - przedstawiające zarówno wojowników, jak i stroje cywilne oraz kobiece - wykraczają poza standardowe "żołnierz w zbroi na tle pola bitwy". Francuski recenzent Amazon zwraca uwagę, że plansze są doskonałe i dają wyobrażenie także o stroju kobiecym i cywilnym, choć sama książka mówi bardzo niewiele o samym Cydzie - ta sama dwoistość oceny powtarza się więc niezależnie od języka i źródła recenzji, co świadczy o tym, że nie jest to subiektywne wrażenie pojedynczego czytelnika, lecz cecha strukturalna książki.
Poważniejszym zarzutem merytorycznym jest sposób podziału materiału. Jeden z recenzentów słusznie zwraca uwagę, że rozbicie omówienia armii na osobne okresy chronologiczne powoduje utratę poczucia ciągłości zmian, a nacisk położony na samo wyposażenie odbywa się kosztem innych, bardziej ogólnych zagadnień. To trafna diagnoza - czytelnik śledzący ewolucję taktyki czy organizacji wojsk chrześcijańskich musi sam sklejać fragmenty rozrzucone w różnych rozdziałach, zamiast otrzymać spójny wywód. Przy 48 stronach trudno oczekiwać inaczej, ale to ograniczenie warto mieć na uwadze, planując lekturę - to książka do przeglądania i punktowego sprawdzania faktów, nie do czytania od deski do deski jako spójnej narracji historycznej.
Jako całość "El Cid and the Reconquista 1050-1492" sprawdza się najlepiej jako kompendium wizualne i faktograficzne dla modelarzy, rekonstruktorów historycznych i osób zainteresowanych uzbrojeniem średniowiecznej Iberii, a znacznie słabiej jako wprowadzenie do historii politycznej czy biografii Cyda. Wartość poznawcza tekstu Nicolle'a jest solidna, ale nie wybitna - to rzetelna kompilacja, nie oryginalne odkrycie badawcze, i taką też należy mieć wobec niej miarę oczekiwań. Polecam ją bez wahania tym, którzy szukają ilustrowanego przeglądu uzbrojenia i organizacji wojsk Reconquisty, i odradzam tym, którzy liczą na opowieść o samym Cydzie - tego w tej książce po prostu nie ma w takim wymiarze, jaki sugeruje tytuł.
Tu można zakupić książkę: Amazon, AbeBooks, BookFinder