Gordon L. Rottman, autor dziesiątek tomów serii Osprey New Vanguard i weteran armii amerykańskiej, znany jest z rzemieślniczej solidności, ale rzadko z głębi analitycznej - i ta książka, 148. tom serii wydany w 2008 roku, w pełni potwierdza tę regułę. Już sam układ treści, podzielony na rozdziały Wprowadzenie, Rozwój, Konstrukcja, Historia operacyjna oraz Pamięć (zachowane jednostki i organizacje weteranów), pokazuje typową dla Osprey logikę encyklopedycznego skrótu: każdy temat dostaje tyle miejsca, ile pozwala 48-stronicowy format, niezależnie od jego faktycznej wagi. To rozwiązanie wygodne dla czytelnika szukającego szybkiego rozeznania, ale z góry skazujące pracę na powierzchowność w partiach najbardziej interesujących historyka wojskowości.
Najsilniejszą częścią książki jest rozdział o konstrukcji i uzbrojeniu. Rottman skrupulatnie rekonstruuje ewolucję dwóch głównych typów kutrów - 78-stopowych "HIGGINS" i 80-stopowych "ELCO" - pokazując, jak drewniana, lekka konstrukcja kadłuba w połączeniu z lotniczymi silnikami wysokooktanowymi wymuszała kompromisy między prędkością a wytrzymałością bojową. Równie dobrze opisana jest metamorfoza uzbrojenia: kutry zaprojektowane jako zabójcy krążowników i niszczycieli torpedami szybko musiały się przeobrazić w "pogromców barek”, uzbrojonych w działka i wyrzutnie rakiet do walki z japońskim transportem przybrzeżnym oraz niemieckimi E-Bootami na Kanale i Morzu Śródziemnym. Ten fragment ma realną wartość poznawczą i tłumaczy, dlaczego klasa okrętów uznawana za peryferyjną odegrała tak różnorodną rolę bojową.
Słabością, na którą zgodnie wskazują niezależni recenzenci, jest natomiast historia operacyjna. Autor poświęca jej zaskakująco mało miejsca, ograniczając się do ogólnego szkicu działań na Pacyfiku i w Europie, bez rekonstrukcji konkretnych starć czy relacji uczestników. Dla czytelnika, który sięga po książkę o kutrach torpedowych licząc na opis realnych akcji bojowych - w tym choćby na rozbudowaną relację z ewakuacji generała MacArthura z Filipin, wzmiankowaną tu jedynie fragmentarycznie - jest to wyraźny niedostatek. Recenzje sklepowe formułują to wprost: tu książka "zawodzi trochę”, bo brakuje rzeczywistej historii bitewnej. Trudno się nie zgodzić - to nie jest praca, z której wyniesie się wiedzę o przebiegu konkretnych nocnych starć z japońskimi niszczycielami.
Osobną kwestię stanowi rzetelność faktograficzna, a tu opinie są już rozbieżne i warto je zważyć uczciwie. Większość recenzentów sklepowych i blogowych chwali książkę jako solidne wprowadzenie - World War II Database określił ją jako jeden z lepszych elementarzy o kutrach torpedowych tej wojny, a serwis modelarski Modeling Madness polecał ją bez większych zastrzeżeń ze względu na fotografie i plansze. Jednak głos osoby technicznie zorientowanej w temacie, opublikowany w komentarzu pod jedną z recenzji modelarskich, jest znacznie bardziej krytyczny: zarzuca autorowi błędne użycie terminologii morskiej, pomyłki w identyfikacji typów uzbrojenia (np. mylenie dział 40 mm z 37 mm) oraz systematyczne błędy w podpisach fotografii, gdzie kutry "ELCO" bywają opisane jako "HIGGINS" i odwrotnie, a stacje radarowe SO i SC są ze sobą mylone. To poważny zarzut, bo w publikacji referencyjnej tego typu właśnie precyzja identyfikacyjna jest głównym powodem sięgania po nią - i jeśli choć część tych uchybień jest trafna, znacząco obniża to wartość książki jako narzędzia do identyfikacji sprzętu, a nie tylko lektury wprowadzającej.
Strona ilustracyjna, za którą odpowiada Peter Bull, broni się znacznie lepiej niż tekst. Kolorowe plansze z rzutami i profilami kutrów "HIGGINS" 78’ oraz "ELCO" 80’, uzupełnione przekrojem wnętrza jednostki, są starannie wykonane i rzeczywiście pomagają zrozumieć rozplanowanie uzbrojenia, stanowisk obsady i przestrzeni roboczej na pokładzie tak małej jednostki. W połączeniu z bogatym materiałem fotograficznym z epoki tworzą to najbardziej spójną i bezdyskusyjnie wartościową część publikacji - nawet krytycy tekstu nie mają zastrzeżeń do ikonografii.
Sumując, "US Patrol Torpedo Boats: World War II” to typowy produkt formatu New Vanguard: zgrabne, przystępne wprowadzenie do tematu technicznego rozwoju kutrów torpedowych, z mocną częścią konstrukcyjno-uzbrojeniową i atrakcyjną szatą graficzną, ale ze skromną historią bojową i, jeśli wierzyć krytycznym głosom środowiska modelarskiego, niejedną nieścisłością faktograficzną w detalach. Polecałbym tę książkę raczej jako punkt wyjścia - przyjemny i przystępny, ale wymagający weryfikacji w bardziej specjalistycznych źródłach - niż jako pozycję referencyjną, na której można się bezkrytycznie oprzeć przy budowie modelu czy pisaniu pracy naukowej.
Tu można zakupić książkę: Amazon, AbeBooks, BookFinder