178 mm (7 in) Armstrong 110-funtowe (110 pdr) RBL

Działo 178 mm (7 in) Armstrong 110-funtowe (110 pdr) RBL było przykładem wczesnej próby wykorzystania nowego i innowacyjnego mechanizmu zamka ładowania odtylcowego opracowanego przez brytyjskiego konstruktora uzbrojenia Sir Williama Armstronga do ciężkich dział gwintowanych. Ta oraz wcześniejsze konstrukcje Armstronga (działa o mniejszym kalibrze) stanowiły tak naprawdę pierwszą znaczącą zmianę w konstrukcji armat od ponad 400 lat.
Wielka_Brytania_flagaKraj: Wielka Brytania
klasa: odtylcowe działo gwintowane

Historia

William_George_ArmstrongDziało 178 mm (7 in) Armstrong 110-funtowe (110 pdr) RBL powstało w skutek twórczego rozwinięcia wynalazku odmiany artyleryjskiej broni gwintowanej ładowanej odtylcowo, który został zaprojektowany przez Williama George'a Armstronga, uznanego inżyniera i wynalazcy. Geneza tej broni sięga aż do okresu wojny krymskiej, podczas której miała miejsce bitwa pod Inkerman (5 listopada 1854 r.). Jednym z elementów które zadecydowały o jej losie, były dwa 18-funtowe działa, które dotarłszy na pole bitwy w jej decydującym momencie, ze względu na swój większy zasięg, skutecznie uciszyły rosyjski ogień. Sir William Armstrong był jednym z tych, którzy spostrzegli, że podobnym zagrożeniom można zaradzić jedynie poprzez nadanie działom polowym większej celności i zasięgu, oraz że przeszkodę w postaci nadmiernego ciężaru armat należy usunąć, zastępując działa wykonane z żeliwa (ang. cast iron) żelazem kutym (ang. forged iron). Swój najwcześniejszy projekt realizacji tej koncepcji przedstawił Sekretarzowi Stanu ds. Wojny w grudniu 1854 r. Zaproponował powiększenie gwintowanego muszkietu do standardu armaty polowej, zastosowanie ładowania odtylcowego i zastosowanie wydłużonych pocisków pokrytych ołowiem zamiast kul odlewanych z żelaza. Książę Newcastle (wówczas Sekretarz Stanu ds. Wojny) zainteresowany tematem, wydał Sir W. Armstrongowi (wtedy panu Armstrongowi) zamówienie na szereg jego dział, nie więcej niż sześć, na próbę.

Pierwsza z tych armat, 3-funtowa, została dostarczona w lipcu 1855 r., wraz z nią Armstrong przesłał szczegółowy raport z przeprowadzonych przez siebie eksperymentów oraz zasady budowy jego działa i pocisków. Cały temat został skierowany do Specjalnej Komisji ds. Artylerii, której raport, choć z zastrzeżeniami, był zasadniczo korzystny dla broni i która chciała przeprowadzić dalsze eksperymenty. Armata została następnie rozwiercona do wagomiaru 5-funtów i w grudniu 1856 roku została przetestowana w obecności pułkownika Eardleya Wilmota, superintendenta Królewskiej Fabryki Broni (Superintendent, Royal Gun Factory) w pobliżu Newcastle, który doniósł 30 grudnia 1856 roku, że na odległości 1500 i 2000 jardów, działo spisało się wyjątkowo dobrze.

W styczniu 1857 r. zamówiono drugie działo, które odpowiadałoby jak najbardziej aktualnie wykorzystywanym w służbie armatach polowych. Powstała 18-funtowa armata była gotowa 1 lipca 1857 r., a próby testowe wyznaczono na 14 października, jednak proces został opóźniony z powodu nieobecności pana Armstronga na kontynencie do 26 stycznia 1858 r., kiedy ostatecznie przeprowadzono zakładane eksperymenty w rywalizacji ze liniową 32-funtową armatą, o czym poinformowała komisja ds. Uzbrojenia, 5 lutego 1858 r. Wyniki były tak nieoczekiwane, że pułkownik Mitchell z Royal Artillery, w specjalnym raporcie, pomimo jego skrupułów co do ładowania od strony zamka, stwierdził, że ta broń wydawała się dawać uzasadnione oczekiwanie, że artyleria może nie tylko odzyskać decydujący wpływ w polu walki, którego do pewnego stopnia pozbawił go niedawny postęp w broni strzeleckiej, ale aby ten wpływ mógł się znacznie zwiększyć. Lord Panmure, stojący wówczas na czele Departamentu Wojny, uznał nowy egzemplarz broni za "najcenniejszy wkład w naszą armię". Wydał rozkaz, aby wykonać jeszcze trzy działa: 12-funtowe i dwa 18-funtowe, wraz z niezbędnymi pociskami w celu przekazania artylerzystom do testów zniszczeniowych i złożenia raportu o ich wytrzymałości i pracy w porównaniu z obecnie używanymi działami polowymi. 25 lutego zamówiono dwa działa 18-funtowe, a 13 kwietnia jedno 12-funtowe oraz 400 pocisków do 18-funtowych dział do dalszych eksperymentów.

W 1858 roku generał Peel, który właśnie objął urząd Sekretarza Stanu ds. Wojny, zwrócił uwagę na fakt, że Wielka Brytania jest w tyle za innymi krajami, jeśli chodzi o stan broni palnej do służby polowej. W związku z tym wezwał pułkownika Lefroya, swojego doradcę naukowego, o sporządzenie relacji ze wszystkich eksperymentów, które przeprowadzono na broni palnej i zgodnie z zaleceniem tego raportu powołał specjalną komisję, która miała mu doradzić, jaka jest obecnie najlepsza broń gwintowana do służby polowej. Ta specjalna komisja, po przeanalizowaniu raportów będących w posiadaniu Departamentu Wojny na temat różnych dział gwintowanych, które zostały przedłożone komisji specjalnej, doszła do wniosku, że nie jest celowe ponoszenie kosztów dalszych eksperymentów z nowymi projektami, należy natomiast skupić się na rozwiązaniach zaproponowanych przez panów Whitwortha i Armstronga. Jednakże eksperymenty z działami Whitwortha nie miały tak rozbudowanego charakteru jak te z armatami Armstronga. W owym czasie pan Whitworth nie miał żadnej broni własnej konstrukcji, ani nie proponował żadnego nowego systemu konstruowania i budowy broni artyleryjskiej. System zaproponowany przez pana Armstrong był zatem jedynym kompletnym projektem przedstawionym przed Komisją.

Z drugiej strony pan Armstrong zaproponował metodę konstruowania broni, która czyniła ją zdolną do spełnienia warunków, które były wymagane przez Komisję. Jak można przeczytać w "Reports from Committees, Tom 11, Ordnance, 1863": "Ta metoda była z pewnością w tamtym czasie jedyną zdolną do spełnienia zakładanych parametrów, a Wasz Komitet nie miał przed sobą żadnych praktycznych dowodów na to, że nawet w tej chwili istnieje jakakolwiek inna metoda konstruowania artylerii gwintowanej, którą można by porównać z metodą pana Armstronga. W połączeniu ze swoim systemem konstruowania lub produkcji dział, pan Armstrong przedstawił Rządowi plan ładowania od strony zamka, w którym broń była gwintowana na starym systemie wielorowkowym "polygroove", który obejmował powlekanie pocisku miękkim metalem. To połączenie konstrukcji ładowanej odtylcowo, gwintowania lufy i powlekania pocisków miękkim metalem zaczęto postrzegać jako system Armstronga. Zasięg i precyzja tej broni były tak znacząco lepsze od całej znanej wówczas artylerii polowej, że po starannych i wielokrotnych próbach komisja powołana do zbadania tej kwestii zaleciła jej przyjęcie jako armaty polowej do czynnej służby. Wasz Komitet jest zdania, że przyjęcie działa Armstrong przez Sekretarza Stanu ds. Wojny do specjalnej służby w terenie było w pełni uzasadnione".

Sir W. Armstrongowi dano gwarancję na środki, które miały być przeznaczone na zbudowanie fabryki będącej w stanie dostarczyć 100 dział rocznie. Gwarancja ta została później zwiększona, lecz lord Derby w liście skierowanym do generała Peela 18 grudnia 1858 r. przekonywał, że powinien on raczej wątpić w celowość używania wynalazku w obecnym stadium niemowlęcym, a kiedy niewątpliwie czas i doświadczenie zaowocują ulepszeniami i spowodują oszczędność w produkcji, dopiero wtedy sugerował zwiększenie liczby zamawianych armat. Zasugerował również, że pierwsze zamówienia powinny ograniczać się głównie, jeśli nie wyłącznie, do tych odmian dział - do maksymalnie 32-funtowych - co do których istnieją już wystarczające dowody eksperymentalne i że powinno się odroczyć wszelkie zamówienia na cięższe działa, dopóki nie zostaną one znacznie solidniej przetestowane.

15 stycznia 1859 r. Sir W. Armstrong przekazał Rządowi swoje udziały we wszystkich patentach i ulepszeniach w produkcji dział swojego projektu. Sekretarz Stanu ds. Wojny odmówił jednak przedłożenia tych patentów Komitetowi twierdząc, że jest skłonny sądzić, że wydawanie patentów tego rodzaju byłoby sprzeczne z porządkiem publicznym. W celu jak najszybszego uzyskania dostaw armat Armstronga postanowiono podpisać umowę z założoną w Elswick firmą produkującą armaty i pociski Armstronga. 16 stycznia 1859 r. udzielono tej firmie gwarancji, aby zabezpieczyć ją przed stratą w wyniku poniesienia nakładów na budynki i urządzenia. Rząd zobowiązał się do utrzymania zakładów w ciągłej pracy, ale zachował w swoich rękach władzę wypowiedzenia umowy z opcją zapłaty odszkodowania. Ze względu na potrzeby służby wymagające dostarczenia większej liczby armat Armstronga, niż początkowo przewidywano, gwarancja udzielona przez rząd Lorda Derby'ego została zwiększona jeszcze kilkukrotnie z biegiem czasu.

Zimą, na przełomie 1858 i 1859 roku, Zarząd Admiralicji, działając za radą i analizą Captain Hewletta R.N. z HMS "Excellent” (obiekt szkoleniowy artylerii) w Portsmouth, zdecydował o wprowadzeniu dział Armstronga do marynarki wojennej, z przeznaczeniem do wykorzystania na mniejszych jednostkach. Latem 1859 roku, ten sam oficer, podkreślał znaczenie wprowadzenia do marynarki wojennej dział Armstronga o większym kalibrze. Bazując na jego opinii Rada Admiralicji zwróciła się do Sekretarza Stanu ds. Wojny z zamówieniem 40-funtowych i 70-funtowych dział systemu Armstronga. Jednocześnie prowadzono staranne i szeroko zakrojone eksperymenty, aby sprawdzić, czy można znaleźć jakikolwiek bezpieczny system wzmacniania dział żeliwnych lub czy istnieje lepszy, szybszy lub tańszy system konstruowania dział gwintowanych niż ten zaproponowany przez Sir W. Armstronga. Ponieważ w okresie objętym dochodzeniem nie znaleziono żadnego takiego systemu, system Armstronga został całkowicie przyjęty przez rząd.

24 września 1859 roku Komitet, w skład którego wchodził Sir William Armstrong zatwierdził działo 40-funtowe do służby w marynarce wojennej. System Armstronga został po raz pierwszy rozszerzony do wagomiaru 100 funtów 14 października 1859 roku. Wydaje się, że ówczesne potrzeby polityczne były tak pilne, że nie pozostawiały czasu na dojrzewanie projektu przed jego wyprodukowaniem. Wskutek panującego wówczas nadmiernego nacisku na zaopatrzenie w armaty tego kalibru, pierwszych 100 z nich zbudowano przed zakończeniem jakichkolwiek eksperymentów z nimi.

Specyfikacja

Działo 178 mm (7 in) Armstrong 110-funtowe (110 pdr) RBL generalnie występowało w dwóch wersjach wagowych, cięższej oznaczonej 82 cwt oraz lżejszej 72 cwt. Mimo, że działo to zostało pierwotnie zaprojektowane do zastosowań lądowych, w 1859 r. (dokładnie 14 października) wersja 72 cwt została zarekomendowana dla Royal Navy jako działo baterii burtowych lub do montażu na stanowiskach obrotowych (lawetach typu "pivot"). Dla działa przyjęto oznaczenie "100-pounder" (czyli działo 100-funtowe, od ciężaru pocisku) i w założeniach miały one zastąpić stosowane do tej pory 68-funtowe gładkolufowe działa odprzodowe (głównie 68-funtowe (68 pdr) SBML 95 cwt). Jednak szybko odkryto, że odmiana 72 cwt jest za lekka - siły generowane podczas strzału nie były kompensowane przez masę samego działa i energia odrzutu była zbyt duża jak na działa przeznaczone do użytku na pokładach okrętów. Zbyt duża energia odrzutu po prostu wpływała destrukcyjnie na lawety, mocowania i elementy wyposażenia jak również na sam pokład i konstrukcję jednostki. Działa tego typu były budowane w dwóch odmianach: A i B. Odmiany te miały taką samą długość całkowitą, jednak różniły się długością lufy, przy czym odmiana A posiadała o 2 cale dłużą lufę niż odmiana B, w zamian posiadała o 2 cale krótszy odcinek za szczeliną zamka. Właściwe dla danej wersji oznaczenie wybijano na lewym (patrząc od wylotu lufy) czopie działa. Po lutym 1862 r. waga pocisku została zwiększona do 110 funtów (w zaokrągleniu oczywiście) co spowodowało zmianę oznaczenia działa na "110-pounder" (działo 110-funtowe). Kolejna zmiana nazewnictwa tej armaty nastąpiła w 1863 r. kiedy została nazwana "light 110-pounder" (lekkie działo 110-funtowe) - było to spowodowane rozpowszechnieniem się w brytyjskich siłach zbrojnych cięższej wersji tego działa (odmiana 82 cwt). Ostatecznie, po 1864 r. ujednolicono nazewnictwo, przemianowując tą odmianę działa na 7 in 72 cwt. Przerwano ich produkcję po zbudowaniu jedynie 76 egzemplarzy i zostały przeniesione do służby garnizonowej i do użytku w fortyfikacjach. Planowano również przystosować działa 72 cwt do użytku podczas prowadzenia oblężeń (przy wykorzystaniu typowo morskich lawet ślizgowych) jednak ostatecznie nie doszło to do skutku.

Działo 178 mm (7 in) Armstrong 110-funtowe (110 pdr) RBL w odmianie 82 cwt zostało zaprezentowane w 1861 r. Generalnie była to cięższa wersja armaty 72 cwt. Od swojego poprzednika różniła się budową, dołożono dwa dodatkowe pierścienie - jeden duży i solidny pierścień wzmacniający, pomiędzy częścią zamkową, a pierścieniem czopów, tuż za szczeliną zamkową, oraz drugi, skromniejszy tuż przy pierścieniu czopów od strony wylotu lufy. Podobnie jak wersja 72 cwt, wersja 82 cwt również przechodziła podobną ewolucję jeżeli chodzi o nazewnictwo, ostatecznie kończąc jako armata 7 in 82 cwt. Ta wersja była używana zarówno w służbie lądowej jak i na okrętach Royal Navy, w bateriach burtowych lub jako działa na stanowiskach ze zmienną pozycją i jako działa pościgowe. Jednak w miarę rozwoju technologii opancerzenia okazało się, że armaty tego typu nie mają odpowiedniej mocy aby przebić coraz grubszy pancerz montowany na okrętach, głównie z powodu niewielkiej prędkości wylotowej. To, jak również problemy wynikłe podczas użytkowania tych armat spowodowało, że stopniowo na okrętach Royal Navy były wypierane przez działa gwintowane ładowane odprzodowo 178 mm (7 in) 112-funtowe /16 (6,5-ton) MLR i 178 mm (7 in) 112-funtowe 90 cwt MLR.

Według Raportu "Select Committee on Ordnance, 1862" dotyczącego kosztów produkcji dział Armstronga w zakładach Elswick Ordnance Company na dzień 31 marca 1862 r. początkowy koszt produkcji dział 178 mm (7 in) Armstrong 110-funtowych (110 pdr) RBL wyniósł 700 funtów, by w okresie późniejszym zmaleć do 650 funtów za działo (w kompletach z dwoma blokami zamka). Z kolei według tego samego raportu w zakładach Royal Gun Factory w okresie od marca 1859 r. do 31 marca 1862 r. wyprodukowano 575 sztuk dział 178 mm (7 in) Armstrong 110-funtowe (110 pdr) RBL, zaś uśredniony, jednostkowy koszt wyniósł niemal 425 funtów. Łącznie, pomiędzy 1859, a 1864 rokiem zbudowano 959 sztuk tych armat, w tym 76 sztuk wersji 72 cwt oraz 883 sztuki odmiany 82 cwt. Większość z tych armat zbudowano w Royal Gun Factory (według raportu "Select Committee on Ordnance, 1863" na rok 1863 r. 620 sztuk), pozostałe w zakładach Elswick Ordnance Company (według tego samego raportu 179 sztuk).

Dane taktyczno-techniczne

Odmiana 82 cwt 72 cwt "A" 72 cwt "B"
Kaliber 7 in
(177,80 mm)
7 in
(177,80 mm)
7 in
(177,80 mm)
Długość lufy 99,50 in
(2527,30 mm)
99,50 in
(2527,30 mm)
97,50 in
(2476,50 mm)
Odległość od wylotu lufy do osi czopów 74,70 in
(1897,38 mm)
73,25 in
(1860,55 mm)
71,25 in
(1809,75 mm)
Długość części zamkowej do osi czopów 45,30 in
(1150,62 mm)
44,75 in
(1136,65 mm)
46,75 in
(1187,45 mm)
Długość całkowita 120,00 in
(3048 mm)
118,00 in
(2997,20 mm)
118,00 in
(2997,2 mm)
Długość komory prochowej 16,00 in
(406,4 mm)
14,25 in
(361,95 mm)
14,25 in
(361,95 mm)
Długość komory nabojowej 9,00 in
(228,60 mm)
9,00 in
(228,60 mm)
9,00 in
(228,60 mm)
Waga 9184 lbs
(4165,86 kg)
8064 lbs
(3657,83 kg)
8064 lbs
(3657,83 kg)

7in82cwt_4Działa 178 mm (7 in) Armstrong 110-funtowe (110 pdr) RBL, podobnie jak inne działa Armstronga tamtych czasów były skonstruowane z wykorzystaniem tzw. metody "built-up", gdzie działo (w dużym uproszczeniu) składało się z kilku warstw (pierścieni lub dłuższych rur) nakładających się jedna na drugą, które w procesie obróbki cieplnej, stygnąc i kurcząc się zwiększało wytrzymałość całej konstrukcji. Poszczególne warstwy były oznaczane literami alfabetu - pierwsza, zasadnicza część lufy była oznaczana literą "A", a każda następna warstwa była oznaczana kolejną literą: "B", "C" i tak dalej. Bazując na tej zasadzie konstrukcji, działo 178 mm (7 in) Armstrong 110-funtowe (110 pdr) RBL składało się z zasadniczej lufy wewnętrznej "A", lufy zewnętrznej "B", części zamkowej, pierścienia czopowego, służącego do osadzenia armaty na podstawie (lawecie) oraz pierścieni wzmacniających, które dodatkowo zwiększały wytrzymałość lufy. Wersja 82 cwt posiadała 6 takich pierścieni, natomiast wersja 72 cwt jedynie cztery. Działa 178 mm (7 in) Armstrong 110-funtowe (110 pdr) RBL, miały lufy (z kilkoma nielicznymi wyjątkami) wykonane z żelaza. 7in82cwt_3Mniej więcej od 1963 r. rozpoczęto próby wykonywania lufy zasadniczej "A" ze stali miękkiej hartowanej w oleju, jednak wykonano ich niewiele - łącznie 5 sztuk wersji 82 cwt. Większość wykonano albo z pierścieni (do 5 sztuk) powstałych w wyniku zwinięcia sztab w specjalnej maszynie, wykonanych z żelaza zgrzewnego (ang. wrought iron) połączonych ze sobą na gorąco i potem rozwierconych, albo za pomocą wiercenia w litych odkuwkach, odlanych i poddanych obróbce jednolitych blokach (cylindrach) z żelaza. W pierwszym przypadku wykonano 699 sztuk luf wersji 82 cwt i 35 luf wersji 72 cwt, natomiast za pomocą wiercenia w odkuwkach wykonano 179 lub dział wersji 82 cwt i 41 luf wersji 72 cwt. Proces wiercenia w litych odkuwkach pomimo początkowych zadowalających rezultatów został jednak z biegiem czasu zarzucony, gdyż stwierdzono że chociaż wykonane w ten sposób lufy miały czystą, wewnętrzną powierzchnię, miały jednak gorszą wytrzymałość obwodową, a pęd gazu miał tendencję do znacznie szybszego tworzenia uszkodzeń powierzchniowych, co przekładało się na znacznie mniejszą żywotność lufy, szczególnie przy większych kalibrach. Dlatego w momencie pojawienia się w hutach większych i nowocześniejszych zwijarek zrezygnowano z tego sposobu wytwarzania luf wewnętrznych. Zarówno części zamka jak i pierścień czopowy były wykonane (w większości) z kutego żelaza (ang. forged iron).

7in82cwt_1Całkowita długość działa odmiany 82 cwt wynosiła 120,00 in (3048 mm), licząc od wylotu lufy, aż do końca części gwintowanej zamka, jednakże bez śruby zamkowej. Długość samej lufy liczonej od szczeliny klina zamkowego różnił się w zależności od odmiany działa - wersja 82 cwt posiadała lufę o długości 99,50 in (2527,3 mm), podobnie jak odmiana 72 cwt "A", natomiast wersja "B" miała lufę krótszą o dwa cale - generalnie działo odmiany 72 cwt było krótsze o dwa cale. Przeciążenie na tył armaty (różnica ciężaru odcinków armaty po obu stronach osi czopów) wynosiło dla wersji 82 cwt 772 lbs (350,18 kg), natomiast dla wersji 72 cwt 895 lbs (405,97 kg). Odmiany różniły się oprócz tego również długością komory prochowej - w wersji 82 cwt wynosiła ona 16,00 in (406,4 mm), natomiast wersja 72 cwt miała komorę o długości 14,25 in (361,95 mm). Jej średnica we wszystkich odmianach wynosiła 7,20 in (182,88 mm), jednak różnice w długości spowodowały, iż w przypadku dział odmiany 82 cwt pojemność komory prochowej wynosiła 620 in³ (10,16 cm³), natomiast w działach 72 cwt jej pojemność liczyła 552,9 in³ (9,06 dm³). Prześwit (wewnętrzna średnica) lufy nie był wszędzie jednakowy. O ile, jak już wspomniano komora prochowa miała średnicę 7,20 in (182,88 mm), to znajdująca się za nią komora nabojowa o długości 9,00 in (228,6 mm) miała już nieco mniejszy prześwit, u wlotu wynoszący 7,075 in (179,71 mm), ciągnąc się aż do stożkowego zwężenia, gdzie komora nabojowa przechodziła w resztę lufy o kalibrze 7,00 in (177,80 mm).

7in_both_gunMaksymalna średnica zewnętrzna działa (wliczając w to czopy służące do mocowania działa na lawecie) wynosiła 27,70 in (703,58 mm) w przypadku solidniej skonstruowanej wersji 82 cwt, oraz 24,70 in (627,38 mm) w wersji 72 cwt. Zewnętrzna średnica lufy u jej wylotu dla obu wersji wynosiła 13,00 in (330,2 mm). Bruzdowanie składało się z 76 rowków o wymiarach 0,06 in x 0,166 in x 0,1233 in (1,52 mm x 4,22 mm x 3,13 mm) i ciągnęło się na długości 83,1 in (2110,74 mm) w przypadku wersji 82 cwt, natomiast odmiana 72 cwt miała bruzdowanie na długości 82,9 in (2105,66 mm). Skręcenie bruzdowania wynosiło 1 obrót na 37 kalibrów. Najczęściej stosowanym kształtem było bruzdowanie typu "polygroove", jednak w wersji 82 cwt stosowano równie często bruzdowanie o rowkach z przekrojem w kształcie piły, takie jak pokazano na rysunku. Komora prochowa nie była bruzdowana, natomiast komora nabojowa była gwintowana dopiero tuż przy swoim końcu, tuż przed stożkowanym zwężeniem przechodzącym w lufę o kalibrze 7,00 in (177,80 mm). Za komorą nabojową rowki gwintowania rozciągały się na jednakową głębokość aż do wylotu lufy, ale od punktu znajdującego się kilka cali przed komorą nabojową, aż do punktu znajdującego się kilka cali przed wylotem lufy, prześwit był nieco powiększony (zazwyczaj 0,005 in (0,13 mm)), to znaczy, że szczyty rowków były nieco ścięte. Miało to na celu uformowanie ołowianej powłoki pocisku w pierwszym momencie ruchu, danie mu swobody w przemierzaniu pozostałej części przewodu lufy, a także wyśrodkowanie przy wylocie.

7in82cwt_2Jedną z charakterystycznych cech tej broni była konstrukcja zamka. Mechanizm zamka Armstronga wykorzystywał ciężki blok (klin) włożony w pionową szczelinę w lufie za komorą prochową, z dużą wydrążoną śrubą za nim, którą po załadowaniu ręcznie dokręcano mocno do bloku. Wymienna, metalowa miseczka z przodu bloku wykonana z cienkiej blachy pokrytej cyną wraz z naciskiem śruby za nią zapewniała skuteczniejsze "zatkanie" i uszczelniała komorę prochową, aby zapobiec ucieczce gazów do tyłu podczas strzelania. Poprzez ten blok zamka wprowadzono zapłonnik, który po aktywowaniu pozwalał wystrzelić z działa. System ten był w rzeczywistości pionowym zamkiem klinowym (blokowym), takim jak zamek później używany przez niemieckie zakłady Kruppa zarówno w formie poziomej, jak i pionowej, z tą zasadniczą różnicą, że Armstrongowi nie udało się przejść do załadowania ładunku prochowego (miotającego) do metalowej łuski, w wyniku czego całkowite uszczelnienie komory podczas strzału było niemożliwe. W przypadku dział 178 mm (7 in) Armstrong 110-funtowych (110 pdr) RBL obu wersji blok (klin) zamka ważył 136 lbs (61,69 kg) więc przy założeniu, że przy każdorazowym załadowaniem i strzałem działa trzeba było go usuwać i umieszczać z powrotem na miejscu, to obsługa tych armat nie należała do zadań dla słabeuszy. Kompletna śruba zamkowa, wraz z dźwignią, gwintowanym pierścieniem i szpilami blokującymi ważyła 634 lbs (287,58 kg), natomiast skok jej gwintu wynosił 1,4 in (35,56 mm). Gwint śruby (w przypadku dział 7-calowych podwójny) miał rowki o kształcie klinowym (tzw. "V bevelled"), który był mocniejszy niż używany we wcześniejszych konstrukcjach gwint prostokątny, a na dodatek był łatwiejszy do wykonania. W przypadku dział 7-calowych Armstronga śruba była wykonana w większości z żelaza kutego, jednak w czoło śruby był wkręcony odcinek o długości 6 in (152,40 mm) wykonany ze stali hartowanej w oleju, który mógł być wymieniany w razie potrzeby.

tangent_sight_7in_RBLDziała RBL Armstronga były wyposażone w łącznie cztery przyrządy celownicze, umieszczone parami po obu stronach działa: dwa celowniki czopowe (przednie) i dwa kątowe (tangensowe). Takie umieszczenie celowników pozwalało na ich użycie bez względu na położenie działa (np. krańcowe wychylenie w furcie działowej) i jego pochylenie, poza tym uszkodzenie jednego z zestawów pozwalało na bezproblemowe używanie działa z drugim zestawem celowniczym. Celownik kątowy (inaczej celownik tangentowy, ang. "tangent sight") miał postać prostokątnych w przekroju, stalowych prętów wyskalowanych w zależności od odmiany działa. Na szczycie znajdował się umieszczony poprzecznie wskaźnik odchylenia poprzecznego działa. Do około 1867 r. miał on postać cylindrycznego wskaźnika (ang. "barrel-shaped", takiego jak na rysunku obok) wyposażonego w śruby na obu końcach. Ich obracanie pozwalało przesuwać wskaźnik w lewo lub w prawo, Każdy pełny obrót oznaczał 10 minut kątowych, dodatkowo obwód przy śrubach był wyskalowany od 0 do 10, co pozwala na ustawienia z dokładnością do 1 minuty. Na łbie pierścieni znajdowały się strzałki wskazujące kierunek, w którym należy kręcić śrubą, aby uzyskać wychylenie w prawo lub w lewo, a skala była maksymalnie ustawna do pół stopnia (30') z każdej strony w trzech działkach po 10 minut. Cały celownik tangensowy jest ustawiony nieco pod kątem w lewo (w tego typie dział dokładnie o 2°16'), aby zrekompensować odchylenie boczne spowodowane przez prawoskrętne gwintowanie, konieczne było jedynie użycie skali odchylenia (poprzez pokrętła), aby uwzględnić wiatr, brak wypoziomowania działa lub inne przyczyny nieregularności.

leaf_signStalowe pręty pionowe były wyskalowane na jednym z płaskich boków zwróconych w kierunku wylotu lufy w stopniach (do 15 stopni), a na przeciwnym w jardach (do 3600 yds (3292 m)). Każdy stopień na skali był podzielony na 6 pól po 10 minut kątowych każde. Dodatkowo, w działach używanych na lądzie powyżej podziałki znajdowała się nakrętka dystansowa, wyskalowana od 1 do 10 minut - wykręcanie jej lub wkręcanie pozwalało na bardziej precyzyjne określenie kąta. W działach okrętowych nie używano tego dodatkowego wskaźnika, gdyż nie uznawano za celowe aż tak precyzyjne manewrowanie wzniosem działa ze względu na przechyły związane z falowaniem morza. Jako dodatkowy wskaźnik wychylenia działa, wyłącznie w armatach używanych na okrętach (od 7-calowych do 20-funtowych włącznie) montowano na boku lawet drewniany wskaźnik, wyskalowany na 12° w górę i 6° w dół. Pozwalał on zgrubnie ocenić stopień wychylenia lufy. Celowniki kątowe dla dział 7-calowych 82 cwt, 64-funtowych i 40-funtowych dodatkowo posiadały również podziałkę na jednym z płaskich boków (po prawej), wskazującą numer podziałki na zapalnikach czasowych odpowiadającą zasięgowi na jaki miano zamiar oddać strzał.

Po roku 1867 zaczęto w działach Armstronga RBL montować celowniki kątowe innej budowy. Miały one płaską głowę z wskaźnikiem poprzecznym w formie płaskiego kształtownika, który był wyskalowany po 30 minut w lewą i w prawą stronę. Po ręcznym przesunięciu kształtownika w zakładanym kierunku był on blokowany przez śrubę dociskową. Te celowniki nie były aż tak dokładne jak celowniki o głowicach cylindrycznych, jednak uznano że spełniają swoje zadanie w odpowiedni sposób.

Działa 7-calowe Armstronga RBL wersji 72 cwt, kilka dział wczesnych serii produkcyjnych wersji 82 cwt oraz oraz działa polowe 12-funtowe miały nieco inne celowniki kątowe, ponieważ skala wskaźników pionowych kończyła się na 10° oraz miały postać sześciokątnych w przekroju skal z brązu zamiast płaskich stalowych prętów używanych we wszystkich innych celownikach. Powodem tej różnicy jest to, że te działa były jednymi z pierwszych dział Armstronga wprowadzonych do służby i wtedy sądzono, że sześciokątne pręty z brązu będą najlepszym rozwiązaniem, a później, kiedy preferowano płaskie pręty stalowe, uznano, że nie warto zmieniać celowników w stosunkowo niewielkiej liczbie dział 7-calowych znajdujących się w służbie.

trunnion_sight_7in_72cwtCelowniki czopowe (ang. "trunnion sight") różniły się w przypadku dział 7-calowych Armstronga RBL w zależności od wersji. W przypadku odmiany 72 cwt miał on na jednym z końców gwint wkręcany we wcześniej przygotowane gniazdo, przy czym zarówno śruba zaciskowa, jak i gniazdo mogły być wyjmowane z działa na czas transportu, ponieważ wystawały ponad korpus działa i dlatego były podatne na uszkodzenia. Odległość pomiędzy celownikiem kątowym, a czopowym w przypadku dział 72 cwt wynosiła 41,20 in (1046 mm). We wszystkich pozostałych odmianach dział RBL Armstronga używanych stacjonarnie i o większych kalibrach (w działach polowych 12-funtowych i lżejszych był wkręcany) celownik czopowy (tzw. typu kroplowego) był unieruchamiany ruchomym zaciskiem. W przypadku dział 82 cwt znajdował się w odległości 45 in (1143 mm) od celownika kątowego. Składał się ze słupka, kołnierza i tulei z brązu, skrzydełek ze stali oraz śruby mocującej skrzydełko. Gniazdo było trwale zamocowane w korpusie działa, a kolumna i kołnierz były w nim blokowane za pomocą złącza bagnetowego, tak że gdy celownik znajdował się w swojej właściwej pozycji, nie można go było wyjąć bez uprzedniego podniesienia kołnierza i obrócenia tulei o ćwierć obrotu. Wymiana tego typu celowników była szybka i nie nastręczała żadnych problemów, ani nie wymagała specjalnej kalibracji (niestety niezbędnej w przypadku celowników czopowych z osadzeniem śrubowym).

reflecting_sightsW przypadku dział 7-calowych Armstronga posadowionych na wychylnych lawetach Moncrieff'a (używanych w zastosowaniach fortecznych) dodatkowo stosowano wspomagający celownik refleksyjny. Do windy lub wahacza lawety przykręcany był pręt wyskalowany w stopniach. Na ten pręt nasuwało się umieszczone pod kątem lustro z poprzecznymi liniami, które były skalibrowane na wymaganą wysokość odpowiadającą pożądanemu kątowi. Do czopu działa przykręcany był wspornik, na którym znajdowało się drugie lusterko z zaznaczonymi również liniami poprzecznymi. Kiedy przecięcia linii poprzecznych lustra czopowego odbijały się razem na przecięciu linii na dolnym lusterku, działo po wychyleniu do położenia bojowego znajdowało się w wymaganym kącie elewacji.

Amunicja - pociski

Amunicja używana w działach 178 mm (7 in) Armstrong 110-funtowe (110 pdr) RBL konstrukcyjnie była bardzo podobna dla wszystkich dział Armstronga ładowanych odtylcowo, różniąc się oczywiście rozmiarami zależnymi od kalibru i wielkości komory prochowej. Zastosowanie bruzdowania w lufie powodowało wymuszenie takiej a nie innej budowy samego pocisku, który musiał mieć możliwość przejścia przez lufę i poprzez wykorzystanie naciętych w niej rowków uzyskać po wylocie z lufy moment obrotowy, który w znaczący sposób zwiększał celność takiego działa. W momencie wprowadzenia do służby odtylcowych dział gwintowanych systemu Armstronga w służbie znajdowały się również inne systemy gwintowania (m.in. Woolwich, system francuski, czy system Armstronga do dział gwintowanych ładowanych odprzodowo), jednak w przypadku gwintowania wielorowkowego, a więc takiego jakiego używano w działach RBL Armstronga sam pocisk był pokryty warstwą zewnętrzną wykonaną z miękkiego, podatnego na odkształcenia materiału i dodatkowo posiadał miękki kołnierz, który przechodząc przez bruzdowanie odkształcał się uszczelniając przewód lufy. Rowki wrzynając się zarówno w pocisk jak i w kołnierz nadawały pociskowi ruch obrotowy. Aby tak się stało średnica pocisku musiała być nieco większa niż kaliber lufy działa. W przypadku pocisków do dział 178 mm (7 in) Armstrong 110-funtowe (110 pdr) RBL w których kaliber wynosił 7,00 in (177,8 mm), sam pocisk miał średnicę 7,036 in (178,71 mm), natomiast kołnierz na końcu pocisku (w podstawie) miał średnicę 7,0875 in (180,02 mm).

W przypadku broni gwintowanej nie ma przerwy pomiędzy kalibrem działa, a średnicą pocisku, co powoduje że pocisk jest zatrzymywany w lufie do momentu osiągnięcia odpowiednio silnego ciśnienia w komorze prochowej, a ruch obrotowy który jest nadawany przez skręcenie gwintowania powoduje znaczne zwiększenie celności. Brak szczeliny pomiędzy pociskiem, a lufą dodatkowo zapobiegało zjawisku znanemu z dział gładkolufowych - tzw. rynnowaniu, czyli niszczycielskiemu działaniu gazu opływającego pocisk i jego "obijaniu się" o wnętrze lufy podczas wystrzału. System gwintowania dział odtylcowych Armstronga generował również problemy - przymus zastosowania zapalników udarowych innych niż przy działach ładowanych odprzodowo, konieczność użycia znacznej siły aby pokonać tarcie w lufie (zarówno przy strzale jak i podczas ładowania armaty), oraz dodatkowo miękkie pokrycie pocisków powodowało problemy przy wnikaniu w żelazne płyty pancerza przy trafieniu. Jak można było się spodziewać, system ten był bardziej skuteczny w przypadku mniejszych kalibrów niż większych, jednak jego zalety były niezaprzeczalne i znacznie przeważały nad wadami.

110ppdr_segment_Mk1Do dział 178 mm (7 in) Armstrong 110-funtowe (110 pdr) RBL, podobnie jak do innych odtylcowych dział gwintowanych Armstronga używano pocisków odłamkowych, granatów, pełnych oraz pocisków śrutowych. W pierwszym przypadku występowały odmiany w postaci pocisków segmentowych, zwyczajnych (tzw. "common shell") oraz pocisków odłamkowych (ang. "schrapnel", zwanych również pociskami Boxera). Pociski segmentowe składały się z bardzo cienkiej żeliwnej cylindryczno-konoidalnej skorupy, wyłożonej żeliwnymi segmentami które były zabudowane warstwami, z cylindryczną komorą na ładunek kruszący pośrodku, który miał postać gruboziarnistego prochu czarnego odmiany "L.G.". Podstawa zamknięta była żeliwnym krążkiem. Segmenty i cylinder spajała ze skorupą pocisku warstwa stopu ołowiu (początkowo w postaci 8 części miękkiego ołowiu, 1 części ołowiu antymonowego i 2 części cyny, od czerwca 1862 r. tańsza odmiana stopu w postaci 19 części miękkiego ołowiu na 1 część ołowiu antymonowego), utrzymując również na miejscu krążek podstawy. Powłoka ze stopu ołowiu pokrywała również korpus pocisku i tworzyła kołnierz przy podstawie, który odkształcał się na bruzdowaniu. Ołowiana powłoka przylegała do korpusu na trzy sposoby (w zależności od rodzaju pocisku): poprzez lut cynowy i kwadratowe w przekroju rowki w korpusie pocisku, wyłącznie za pomocą oddziaływania powierzchniowego, tj. podciętych rowków albo za pomocą wyłącznie lutu cynkowego, bez żadnych rowków. Cynk w wystarczającym stopniu łączył się z żelazem i ołowiem, dając bardzo kompletne i solidne połączenie. Aby zrekompensować brak rowków na zewnątrz skorup z mocowaniem cynkowym, podobne rowki były odlewane od wewnątrz (w tego typie amunicji wręcz osłabiano konstrukcję skorupy, zamiast ją wzmacniać). W pociskach do dział 110-funtowych występowały również rowki biegnące wokół zewnętrznej strony podstawy i wewnętrznej krawędzi korpusu, to znaczy na powierzchniach podstawy i korpusu, które stykały się, aby przewód mógł wejść i uszczelnić złącze. Dodatkowo każda skorupa pocisku segmentowego posiadała cztery podłużne rowki we wnętrzu głowicy. Czoło pocisków segmentowych zazwyczaj było ostrzej zakończone niż w przypadku pocisków typu "common", natomiast jego długość zasadniczo przekraczała nieco 2 kalibry.

Pociski segmentowe do dział 178 mm (7 in) Armstrong 110-funtowe (110 pdr) RBL występowały wyłącznie w odmianach z przeznaczeniem do wykorzystania w służbie garnizonowej (fortecznej) lub w Royal Navy. Charakteryzowały się zastosowaniem gniazda zapalnika typu Moorsom (wycofanym w latach 60-tych XIX wieku), które poprzez odpowiedni adapter dostosowywano do tzw. standardu "G.S." (ang. "General Standard"), oraz wewnętrznym cylindrem na ładunek kruszący pokrytym czarnym (stopniowo wycofywanym) lub czerwonym lakierem (emalią) w celu przeciwdziałania przedwczesnej eksplozji w wyniku wymuszonej rotacji pocisku. Zapalniki stosowane do tych pocisków należały do odmian zapalników czasowych i udarowych różnych wersji. Były używane w zależności od rodzaju prowadzonego ognia - dla przykładu w przypadku żołnierzy ukrytych za drewnianymi lub cienkimi osłonami albo przeciwko drewnianym celom (statkom, okrętom) częściej wykorzystywano zapalnik udarowy Pettmana dla gniazda G.S., natomiast w przypadku celów na otwartej przestrzeni najlepiej sprawdzał się zapalnik udarowy bezpośredniego działania, np. typu "Fuze, Percussion, R.L. Mark II".

Wracając do samych pocisków segmentowych używanych w działach 178 mm (7 in) Armstrong 110-funtowych (110 pdr) RBL, to przedstawione są one w poniższej tabeli. Należy pamiętać, że podane w tabeli gwinty mocowania zapalników zostały przystosowane w późniejszym okresie poprzez adaptery do standardu "G.S.".

Oznaczenie pocisku Data zatwierdzenia Długość Średnica podstawy Segmenty Średnia waga (pustego pocisku) Ładunek kruszący Rodzaj gwintu zapalnika Typ mocowania pokrycia Uwagi
(bez oznaczenia) 21.02.1861 14,23 in (361,44 mm) 7,0875 in (180,02 mm) 112 o wadze 3,36 oz (95,26 gr) każdy 97,94 lbs (44,424 kg) 50 oz (1,4175 kg) Moorsom Lut cynowy i rowki Czarny lakier
(bez oznaczenia) 30.12.1861 13,75 in (349,25 mm) 7,0875 in (180,02 mm) 112 o wadze 3,36 oz (95,26 gr) każdy 97,81 lbs (44,378 kg) 50 oz (1,4175 kg) Moorsom Rowki na obudowie Czarny lakier
Mark I 02.12.1861 14,48 in (367,79 mm) 7,0875 in (180,02 mm) 112 o wadze 3,36 oz (95,26 gr) każdy 98,61 lbs (44,727 kg) 50 oz (1,4175 kg) Moorsom Lut cynkowy Czerwony lakier

110ppdr_common_Mk2Kolejnym typem pocisków używanych w działach 178 mm (7 in) Armstrong 110-funtowych (110 pdr) RBL, to pociski zwane w nomenklaturze brytyjskiej "common", czyli zwykłe, zasadą działania odpowiadające z definicji granatom. Miały tradycyjną budowę skorupy w której centrum znajdowała się komora prochowa różnych kształtów zawierająca ładunek kruszący, którym był gruboziarnisty czarny proch odmiany "L.G.". Generalnie używano ich przeciwko celom "stałym": budynkom, fortyfikacjom czy okrętom. W przypadku pocisków typu "common" do dział 110-funtowych były używane zarówno w służbie garnizonowej i fortecznej, jak i w Royal Navy. Pociski używane na lądzie były na ogół cięższe (patrz tabela), gdyż siły odrzutu działające na działa strzelające przy ich użyciu były trudne do zaakceptowania na pokładach okrętów. Z kolei na lądzie raczej unikano używania lżejszych (morskich) odmian pocisków typu "common" w połączeniu z działami 110-funtowymi w odmianie 72 cwt i ładunkiem miotającym o wadze 10 lbs (4,54 kg), gdyż taka kombinacja powodowała nieprawidłowe rozprowadzanie lubrykantu w trakcie wystrzału (zbijał się w grudki zamiast być rozprowadzony po całej lufie by ułatwić oczyszczenie lufy z pozostałości ołowianej powłoki pocisków). Pociski w zastosowaniach lądowych mogły być używane, podobnie jak opisywane wyżej pociski segmentowe, razem z zapalnikami dla gniazd "G.S.", w tym czasowymi zapalnikami systemu Boxera o opóźnieniu początkowo 9 lub 20, a później 15 sekund oraz zapalnikami udarowymi bezpośredniego działania Pettmana i "Fuze, Percussion, R.L. Mark II", natomiast w Royal Navy podobnie, ale z wyłączeniem tych ostatnich (zbyt wysoka czułość zapalników Mark II powodowała eksplozje pocisków nawet podczas zahaczenia o wodę, co niezbyt podobało się artylerzystom na okrętach). Jeżeli chodzi o zapalniki czasowe to używano ich raczej sporadycznie, jednak było to jak najbardziej możliwe. Pociski odmiany "common" znalazły się w użytkowaniu już od lutego 1861 r. jednak dopiero od 13 stycznia 1865 r. ujednolicono kształt czoła pocisku, wybierając kształt ostrołukowy o promieniu krzywizny wynoszącym około 1,5 kalibra. Dotyczyło to niemal wszystkich rodzajów armat, ale w szczególności pocisków do dział stosunkowo dużych kalibrów, m.in. opisywanych tutaj dział 110-funtowych. Wcześniejsze odmiany pocisków miały czoła zakończone w różny sposób, w tym w bardzo "ostrym" kształcie - badano w ten sposób właściwości aerodynamiczne i zdolności penetracyjne tak ukształtowanej amunicji. Wraz z ustabilizowaniem kształtu czoła pocisku, ujednolicono również jego średnią długość, która dla tej odmiany amunicji oscylowała w okolicach 2,5 kalibra.

W poniższej tabeli przedstawione są pociski odmiany "common" do dział 178 mm (7 in) Armstrong 110-funtowych (110 pdr) RBL. Pierwsza dwójka charakteryzowała się podstawą pocisku wypiętrzoną na spodzie i z płaskim centrum, natomiast następna dwójka posiadała owalnie zakończoną podstawę skorupy pocisku. Cała ta czwórka nie posiadająca specjalnych oznaczeń należała do odmian używanych w służbie fortecznej i garnizonowej, Pociski odmian Mark I i Mark II były używane w służbie na morzu, były lżejsze i krótsze, co redukowało odrzut. Podstawa skorupy pocisku miała już płaski kształt, natomiast w najnowszym Mark II zastosowano już gwint pod zapalnik typu "G.S." oraz lakierowanie komory prochowej czerwonym lakierem, znacznie skuteczniejszym w zabezpieczeniu pocisku przed przypadkową eksplozją.

Oznaczenie pocisku Data zatwierdzenia Długość Średnia waga (pustego pocisku) Ładunek kruszący Rodzaj gwintu zapalnika Typ mocowania pokrycia Uwagi
(bez oznaczenia) 21.02.1861 18,73 in (475,74 mm) 95,88 lbs (43,49 kg) 122 oz (3,46 kg) Moorsom Lut cynowy i rowki Czarny lakier
(bez oznaczenia) 30.12.1861 18,75 in (476,25 mm) 97,94 lbs (44,42 kg) 122 oz (3,46 kg) Moorsom Rowki na obudowie Czarny lakier
(bez oznaczenia) 10.05.1862 18,53 in (470,66 mm) 98,13 lbs (44,51 kg) 122 oz (3,46 kg) Moorsom Lut cynkowy Czarny lakier
(bez oznaczenia) 26.03.1863 18,53 in (470,66 mm) 98,00 lbs (44,45 kg) 122 oz (3,46 kg) Moorsom Lut cynkowy Czarny lakier
Mark I 15.09.1865 15,80 in (401,32 mm) 83,00 lbs (37,65 kg) 104 oz (2,95 kg) Moorsom Lut cynkowy Czarny lakier
Mark II 11.05.1867 15,80 in (401,32 mm) 83,00 lbs (37,65 kg) 104 oz (2,95 kg) G.S. Lut cynkowy Czerwony lakier

shrapnel_1Kolejnym rodzajem amunicji używanej w armatach 178 mm (7 in) Armstrong 110-funtowych (110 pdr) RBL była amunicja rozpryskowa, nazywana w terminologii brytyjskiej mianem "shrapnel" (lub "Boxer shrapnel"). Generalnie zastosowanie tej amunicji z założenia było podobne jak pocisków segmentowych (głównie przeciwko sile żywej i nieopancerzonym celom), jednak pociski typu "shrapnel" miały inną budowę i rodzaj efektorów. O ile w początkowym okresie w tym typie dział nie zamierzano wprowadzać do użytku tego rodzaju amunicji, to jednak z biegiem czasu wdrożono co najmniej dwie odmiany amunicji typu "shrapnel". Wydrążony korus pocisku był wykonany z żeliwa, z lekko przymocowaną częścią czołową. Podobnie jak w przypadku opisywanych wyżej pocisków segmentowych i typu "common" powierzchnia skorupy pocisku była pokryta miękkim stopem ołowiu, co pomagało w nadaniu ruchu obrotowego podczas przejścia przez bruzdowanie lufy. Charakterystyczne dla tego typu amunicji w działach 110-funtowych było to, że pokrycie skorupy było nieco grubsze o 2,5 in (63,5 mm) wyżej ponad dnem skorupy niż w pociskach mniejszych kalibrów (tak samo były skonstruowane jedynie pociski do dział 64-funtowych RBL). Taka konstrukcja pocisku powodowała, że usadawiał się on płycej w przewodzie lufy podczas ładowania właśnie o te 2,5 in (63,5 mm), co zbliżało go do ładunku prochowego i powodowało, że pocisk miał większą energię podczas inicjacji ładunku miotającego i dodatkowo wzrastała pewność aktywowania zapalnika czasowego zamontowanego w tego typu amunicji. Skorupa pocisku była celowo osłabiona przez nacięcie sześciu rowków wewnątrz pocisku. Podstawa była uformowana w komorę ładunku kruszącego, która była lekko stożkowa (to znaczy że rozszerzała się w kierunku czoła pocisku, powodując wzrost średnicy o około 1 in (25,4 mm) w przypadku większych kalibrów i połowę tego przy mniejszych).

Nad wlotem komory prochowej spoczywał żelazny krążek lub "przepona" wsparta albo na kołnierzu umieszczonym na skorupie, albo na częściowych wypustkach, w zależności od rodzaju pocisku. Membrana posiadała centralnie umieszczony, gwintowany otwór, do którego wprowadzana była rurka wykonana z żelaza zgrzewnego, przy czym sama ta rurka była gwintowana u góry, aby można było do niej zamocować spłonkę wykonaną z brązu, która wspomagała zapalnik w przeniesieniu reakcji zapłonu do położonej niżej komory w której znajdował się ładunek kruszący. W wyłożonej papierem komorze wewnątrz skorupy umieszczało się efektory - kule wykonane ze stopu ołowiu i zalewało się je kalafonią (lub innym spoiwem, w zależności od wersji). Czoło pocisku wykonane było z drewna (zazwyczaj z wiązu) pokrytego cienką blachą, dawniej wykonywaną z żelaza zgrzewnego, a od lat 70. XIX wieku z żelaza Bessemera. Czoło pocisku było rozwiercone, a w powstałym otworze znajdowała się tuleja z brązu, stanowiąca gniazdo typu "G.S." dla zapalnika. Czoło pocisku było przymocowane do skorupy za pomocą niewielkich nitów (12 w pociskach dużych kalibrów, a 4 w mniejszych) oraz czterech stalowych kołków. W gnieździe "G.S." umieszczano zapalnik czasowy, w przypadku dział 110-funtowych były to opisywane już wyżej zapalniki Boxera "9 second B.L. Fuze", a wiec o maksymalnym opóźnieniu 9 sekund, w późniejszym okresie zapalniki "No. 43 Mark III" o opóźnieniu 15 sekund. Nie stosowano zapalników "20 second B.L. Fuze" z powodu większej długości tego zapalnika, która uniemożliwiała montaż w gnieździe. Zapalniki "5 second B.L. Fuze" były używane, jednak wyłącznie w mniejszych kalibrach. W ostatnich latach służby dział Armstronga RBL wprowadzono również nowoczesne zapalniki czasowe "Fuse, Time sensitive, Middle, No. 24, Mark I" o maksymalnym czasie nastawy wynoszącym ok. 15 sekund.

W poniższej tabeli przedstawione są dwie znane odmiany pocisków typu "shrapnel" dla dział 178 mm (7 in) Armstrong 110-funtowych (110 pdr) RBL. Oba te rodzaje pocisków były produkowane przez zakłady Royal Laboratory. Ładunkiem kruszącym był czarny proch, początkowo w odmianie "F.G.", później "R.F.G.". Oba typy pocisków były używane wyłącznie na lądzie.

Oznaczenie pocisku Data zatwierdzenia Długość Średnia waga (pustego pocisku) Ładunek kruszący Rodzaj gwintu zapalnika Typ efektora Uwagi
(bez oznaczenia) 28.01.1867 16,10 in (408,74 mm) 96,00 lbs (43,55 kg) 8 oz (0,2267 kg) G.S. 360 kul o wadze 1,143 oz (32,4 gr) każda brak
(bez oznaczenia) 04.04.1868 16,10 in (408,74 mm) 97,00 lbs (44,00 kg) 8 oz (0,2267 kg) G.S. 305 kul o wadze 1,143 oz (32,4 gr) każda brak

solid_shotKolejnym rodzajem amunicji używanej w działach 178 mm (7 in) Armstrong 110-funtowych (110 pdr) RBL były pociski pełne (ang. "solid shot"). Zewnętrznie te pociski bardzo przypominały opisywane wcześniej pociski segmentowe, jednakże różniły się długością. Amunicja ta wyróżniała się tym, że wewnątrz nie umieszczano ładunku kruszącego, zaś sam pocisk był w całości wykonany z żeliwa. Niektóre odmiany pocisków dla mniejszych kalibrów były wewnątrz wydrążone, tak aby uregulować wagę pocisku w stosunku do jego wymiarów, jednak w powstałej komorze nie umieszczano ładunku kruszącego - moc niszcząca pochodziła w ich wypadku wyłącznie z energii kinetycznej wygenerowanej przez uderzający w cel pocisk. Pociski tego typu miały kilka wad: duży ciężar, zdecydowanie największy spośród wszystkich klas amunicji używanych w działach Armstronga, co bez zmiany ładunku miotającego powodowało że osiągi zarówno dotyczące zasięgu jak i przebijalności w stosunku do odległości znacznie spadały w porównaniu chociażby do lżejszych pocisków typu "common" czy segmentowych. Dodatkowo pociski pełne dla dużych kalibrów były krótsze, aby utrzymać w rozsądnych granicach wagę całkowitą, co miało swoje konsekwencje w postaci innej charakterystyki balistycznej i innego zachowania tych pocisków podczas przejścia przez gwintowanie lufy. Amunicja typu pełnego dla dział 178 mm (7 in) Armstrong 110-funtowych (110 pdr) RBL pod względem zdolności penetracji na krótkich i średnich dystansach z pewnością przeważała nad innymi rodzajami pocisków, jednak różnice ostatecznie nie okazały się decydujące. Kiedy po serii eksperymentów i danych pochodzących z użycia ćwiczebnego i bojowego okazało się że osiągi dotyczące przebijalności są wystarczające przy użyciu amunicji segmentowej i "common" rozpoczęto najpierw przekierowanie pełnych pocisków do celów szkoleniowych (za czym przemawiał zdecydowanie niższy koszt ich wytworzenia), a od 20 stycznia 1865 r. zostały one całkowicie wycofane z użycia i skierowane do recyklingu.

W poniższej tabeli są wyszczególnione pociski typu pełnego (ang. "solid shot") używane w zarówno w służbie garnizonowej i fortecznej jak i w Royal Navy. Pierwsze trzy odmiany pocisków pełnych były określane ogólnikowo jako pociski 100-funtowe, gdyż nie miały one oficjalnego oznaczenia przydzielonego przez Royal Laboratory. Ich waga wahała się w zakresie podanym w tabeli, charakteryzowały się niemal półkolistym kształtem powierzchni czoła pocisków oraz płaskim dnem i różnice między nimi sprowadzały się generalnie wyłącznie do sposobu przytwierdzenia ołowianego pokrycia do skorupy pocisków. Ostatni z pocisków wymieniony w tabeli należał do kategorii pośredniej pomiędzy pociskiem pełnym a typem "common", w nazewnictwie angielskim pociski tej klasy nazywano początkowo "battering shell", a później "hollow shot". Był to zasadniczo wydrążony pocisk pełny z komorą na ładunek kruszący w postaci czarnego prochu. Od pocisku typu "common" odróżniała go mniejsza waga zarówno ładunku kruszącego jak i samego pocisku oraz wymiary skorupy. W czubie pocisku znajdowało się gniazdo typu "G.S." w które wkręcano opisywany wyżej zapa