Pod koniec 1941 roku Związek Radziecki był bliski upadku, a jego lotnictwo prawie unicestwione, pozostawiając wielu pilotów, którzy przeżyli, bez samolotów do latania. W tym momencie Wielka Brytania odłożyła na bok przedwojenne animozje wobec komunistów i wysłała kilkaset myśliwców Hurricane, mimo że w tym czasie Brytyjczycy wciąż walczyli o zaopatrzenie RAF w nowoczesne myśliwce w Afryce Północnej i na Dalekim Wschodzie. W sumie 4300 Hurricane'ów i Spitfire'ów, a także kilkaset Tomahawków, Kittyhawków i Airacobr, pozyskanych z USA w ramach Lend-lease, zostało ostatecznie dostarczonych do ZSRR. Po przystąpieniu Stanów Zjednoczonych do wojny Amerykanie rozszerzyli Lend-lease o bezpośrednie dostawy zarówno dla Sowietów, jak i Brytyjczyków, a wśród wysłanych samolotów znalazło się prawie 10 000 myśliwców – głównie P-39, P-40 i P-63. Chociaż wiele z tych samolotów było przestarzałych w momencie przybycia, a niektóre nie były specjalnie przystosowane do rosyjskich warunków operacyjnych, służyły one wtedy, gdy były potrzebne. Wielu rosyjskich pilotów zostało Bohaterami Związku Radzieckiego latając samolotami otrzymanymi w ramach Lend-Lease, a wielu innych zdobyło swoje wczesne doświadczenie przed przejściem na własne Jaki i Ławoczkiny. Wszystkie te typy, w tym Hurricane, pozostawały w jednostkach czynnych do końca wojny, a nawet w okresie powojennym. Rząd sowiecki próbował umniejszać lub ukrywać znaczenie myśliwców Lend-Lease aż do lat 80., a piloci, którzy nimi latali, byli dyskryminowani jako "obcy". Dopiero w ostatnich latach ci piloci mogli przyznać się do tego, na czym latali, jak również może ujrzeć światło dzienne fascynująca historia tych ludzi i ich heroicznych osiągnięć.
Tu można zakupić książkę: Amazon, AbeBooks, BookFinder.com