Japońskie naczelne dowództwo zdawało sobie sprawę, że utrata Okinawy da Amerykanom bazę do inwazji na Japonię. Jej desperacką reakcją na inwazję na Okinawę było wyzwolenie pełnych sił Jednostek Szturmowych, znanych na zachodzie jako Kamikaze ("Boski Wiatr"), w nadziei na zadanie decydujących strat amerykańskiej flocie na Pacyfiku. W serii masowych ataków w okresie od kwietnia do czerwca 1945 r. zestrzelono ponad 900 samolotów Kamikaze. Konwencjonalne myśliwce i bombowce towarzyszyły jednostkom szturmowym jako eskorta i dodawały własnego ciężaru atakom na flotę amerykańską. W bitwach powietrznych prowadzących do inwazji na Okinawę, a także w tych, które szalały nad wyspą w ciągu następnych trzech miesięcy, a także w atakach na lotniska japońskie na Kiusiu (baza Jednostek Szturmowych) Japończycy stracili ponad 7000 samolotów zarówno w powietrzu, jak i na ziemi. W toku walk 67 pilotów Marynarki Wojennej, 21 Piechoty Morskiej i trzech pilotów USAAF zostało asami, niszcząc co najmniej pięć samolotów między marcem a czerwcem 1945 r. Pod wieloma względami była to nierówna walka. Podczas gdy wielu regularnych lotników armii japońskiej i marynarki wojennej zgłosiło się na ochotnika do jednostek specjalnych, duża liczba pilotów w jednostkach specjalnych była niedoświadczona i dopiero niedawno przeszła szkolenie lotnicze. Często latali także przestarzałymi samolotami. Ci mniej doświadczeni piloci nie mogli się równać z pilotami myśliwców Hellcat, Corsair i Thunderbolt, którzy byli u szczytu swoich umiejętności. Rzeczywiście, wielu z tych ostatnich latało na myśliwcach przez dwa lub więcej lat i miało wcześniejsze doświadczenie bojowe. Przy wielu okazjach po tych nierównych starciach amerykańscy piloci myśliwscy wracali z walki, zestrzeliwszy nawet sześć japońskich samolotów podczas jednej misji - pięciu Korpusu Piechoty Morskiej i dwóch pilotów USAAF stało się "asami w jeden dzień".
Tu można zakupić książkę: Amazon, AbeBooks, BookFinder.com