Kilka książek zostało napisanych na temat operacji patrolowych lotnictwa morskiego USA w czasie II wojny światowej (1939-1945), ale żadna z nich w pełni nie oddaje roli odegranej przez eskadry patrolowe Marynarki Wojennej USA w najdłuższej i najbardziej zaciekłej kampanii tej wojny – w Bitwie o Atlantyk. Od Arktyki po Równik, samoloty zwalczające okręty podwodne Marynarki Wojennej USA patrolowały obie strony sztormowego Atlantyku, wspierając swoich sojuszniczych odpowiedników. Eskortowały konwoje handlowe przez wody które roiły się od łodzi podwodnych, chroniąc kluczową linię życia ze Stanów Zjednoczonych do Wielkiej Brytanii i basenu Morza Śródziemnego, którą transportowano wojska i zaopatrzenie dla ostatecznego wyzwolenia Afryki Północnej i Europy.
PBY Catalina, na której wykonano większość tych kluczowych misji, była najbardziej udaną łodzią latającą, jaką kiedykolwiek zaprojektowano. Zbudowana w większej liczbie egzemplarzy niż jakikolwiek inny samolot, służyła morskim siłom powietrznym wszystkich głównych państw alianckich, a także czterem rodzajom sił zbrojnych USA. Z wyjątkiem kilku samolotów Martin PBM Mariner, Catalina była jedynym dalekosiężnym bombowcem patrolowym w inwentarzu Marynarki Wojennej USA, gdy Stany Zjednoczone przystąpiły do II wojny światowej. Chociaż w 1939 roku uznano ją za przestarzałą, służyła w znacznych ilościach aż do końca wojny i przez wiele lat po niej. Jej całkowity wkład w zwycięstwo można jedynie przypuszczać, a liczba statków i ocalonych istnień ludzkich dzięki samej obecności PBY nad konwojami nigdy nie będzie znana. Niemniej jednak, PBY amerykańskiej Marynarki Wojennej zatopiły 19 okrętów podwodnych państw Osi, wszystkie zidentyfikowane przez autora na podstawie współczesnych dowodów. Zdjęcia Cataliny w służbie na Atlantyku są rzadkie, ale autor zebrał ich ponad 80 dzięki badaniom w oficjalnych archiwach i prywatnych kolekcjach.
Tu można zakupić książkę: Amazon, AbeBooks, BookFinder.com