Wchodząc do służby w holenderskich siłach powietrznych od początku 1938 roku, samolot ten był również budowany na licencji w Danii i Finlandii. Zaplanowano również rozpoczęcie produkcji w Hiszpanii, ale siły nacjonalistyczne opanowały fabrykę przed rozpoczęciem montażu. Holenderskie samoloty D.XXI przeżyły mniej niż tydzień akcji po niemieckiej inwazji na zachód 10 maja 1940 r., kiedy wiele z 28 myśliwców tego kraju zostało zniszczonych na ziemi. Jednak ci, którzy przeżyli pierwszy atak, zadali Luftwaffe straty, 15 pilotów uczestniczyło w zniszczeniu 14 niemieckich samolotów (myśliwców, bombowców i samolotów transportowych). Do tego czasu jednak D.XXI zyskał wieczną sławę w Finlandii podczas wojny zimowej w latach 1939-40. Okazując się prawdziwym cierniem w boku Sowietów, działając w prymitywnych warunkach i przeciwko znacznej przewadze liczebnej, fińskie D.XXI uzyskały niewiarygodne wyniki w walce z Czerwonymi Siłami Powietrznymi, a zwłaszcza z ich jednostkami bombowymi. Nie mniej niż dziesięciu pilotów zostało asami podczas tej krótkiej, ale krwawej kampanii, z podobną liczbą pilotów odnoszących cztery zwycięstwa, by następnie osiągnąć status asa na późniejszych, nowocześniejszych typach. Solidny D.XXI został wysoko oceniony przez czołowych fińskich pilotów tamtych czasów, szczycąc się dobrą szybkością wznoszenia i możliwością przerwania walki w razie potrzeby dzięki dużej prędkości podczas nurkowania. D.XXI wyróżniał się również "stworzeniem" pierwszego "asa w jednej misji" podczas II wojny światowej, kiedy podporucznik Jorma Sarvanto zestrzelił sześć bombowców DB-3 6 stycznia 1940 roku.
Istnieje pewna kategoria samolotów, które historia wojskowości traktuje jako epizod - zbyt archaiczne, by decydować o losach kampanii, zbyt słabe, by rywalizować z maszynami dominującymi w powszechnej świadomości. Fokker D.XXI należy właśnie do tej kategorii, a mimo to jego bojowy bilans - szczególnie w rękach pilotów fińskich - zmusza do rewizji pochopnych ocen. Zaprojektowany w połowie lat trzydziestych przez inżyniera Egberta Schatzki jako lekki myśliwiec przeznaczony pierwotnie dla Holenderskich Indii Wschodnich, D.XXI był konstrukcją świadomie uproszczoną: stałe podwozie, silnik gwiazdowy Bristol Mercury w wersji fińskiej, uzbrojenie czterech karabinów maszynowych - kompromis konstrukcyjny podyktowany budżetem, nie ambicją. A jednak właśnie ta maszyna stała się narzędziem, w którego kokpicie fińscy piloci - tacy jak Eino Luukkanen czy Jorma Sarvanto - osiągali wyniki nieproporcjonalnie wysokie względem możliwości technicznych sprzętu. Stenman i de Jong stawiają więc pytanie, które jest prawdziwym sercem tej książki: czy sukces bojowy był triumfem doktryny i pilota nad ograniczeniami materiału, czy też wynikiem szczególnych warunków operacyjnych Wojny Zimowej i Wojny Kontynuacyjnej?
Struktura narracyjna książki podąża ścieżką sprawdzoną w ramach serii "Aircraft of the Aces", jednak autorzy wprowadzają istotne zróżnicowanie geograficzne, które nadaje pozycji charakter niemal komparatystyczny. Stenman jako uznany specjalista od lotnictwa fińskiego i de Jong jako znawca holenderskich sił powietrznych okresu międzywojennego prowadzą czytelnika przez kolejne teatry działań w sposób logiczny i konsekwentny - od genezy projektu i decyzji produkcyjnych Holandii, Finlandii i Danii, przez dramatyczne pięć dni kampanii holenderskiej w maju 1940 roku, aż po rozległy blok fiński obejmujący zarówno Wojnę Zimową, jak i Wojnę Kontynuacyjną. Narracja nie jest chronologicznym katalogiem wydarzeń - autorzy budują ją wokół konkretnych pilotów i konkretnych starć, pozwalając, by biografie asów organizowały materiał historyczny, a nie odwrotnie. Appendiksy zawierają zestawienia zwycięstw powietrznych z podziałem na pilotów i teatry działań, co czyni z nich narzędzie o realnej wartości badawczej, a nie jedynie ozdobny dodatek.
Najmocniejszym akapitem merytorycznym książki pozostaje analiza fińskiego użycia D.XXI podczas Wojny Zimowej, a zwłaszcza rekonstrukcja starcia z 6 stycznia 1940 roku, w którym Jorma Sarvanto zestrzelił w ciągu zaledwie czterech minut sześć sowieckich bombowców Ilyushin DB-3 z eskadry lecącej bez osłony myśliwskiej. Stenman nie traktuje tego epizodu jako anegdoty - rozkłada go na czynniki pierwsze, wskazując na lukę doktrynalną po stronie sowieckiej, błędy w formacji lotów i niedostateczne wyszkolenie strzelców pokładowych jako warunki konieczne tego sukcesu. Dane są twarde: Ilmavoimat dysponowały w momencie wybuchu Wojny Zimowej zaledwie 36 egzemplarzami D.XXI, a mimo to fińskie lotnictwo myśliwskie zdołało utrzymać współczynnik strat własnych do zadanych na poziomie, który w warunkach tak dramatycznej dysproporcji liczebnej należy uznać za wynik doktryny i wyszkolenia, nie przypadku. Autorzy uczciwie jednak przyznają, że sowieckie lotnictwo z okresu 1939–1940 było organizacją głęboko nadwyrężoną czystkami, operującą na sprzęcie niejednokrotnie gorzej utrzymanym niż przeciwnik - co w sposób nieuchronny relatywizuje część wniosków o przewadze taktycznej fińskich pilotów.
Recepcja książki w środowiskach hobbystycznych i specjalistycznych była generalnie przychylna, choć nie bezkrytyczna. Recenzent portalu Hyperscale ocenił pozycję jako "solidne, choć nie rewolucyjne uzupełnienie serii", chwaląc głębię fińskiego rozdziału przy jednoczesnym wskazaniu na stosunkowo skrótowe potraktowanie holenderskich działań z maja 1940 roku. Z kolei Roderick Doig na łamach IPMS USA zwrócił uwagę na pewne nieścisłości w opisach oznaczeń holenderskich maszyn, sugerując, że de Jong - mimo kompetencji - mógł korzystać ze źródeł wtórnych tam, gdzie dostępne były pierwotne dokumenty archiwalne Luchtvaartafdeling. Warto odnotować, że książka ukazała się wyłącznie w języku angielskim i nie doczekała się tłumaczenia na fiński ani niderlandzki, co samo w sobie stanowi pewien paradoks dla pozycji tak mocno osadzonej w realiach obu tych krajów - i co utrudnia jej weryfikację przez rodzimych badaczy posługujących się wyłącznie językami narodowymi.
Warstwa wizualna spełnia standardy serii, choć z kilkoma zastrzeżeniami wartymi odnotowania. Chris Davey dostarczył plansze profilowe obejmujące maszyny holenderskie, fińskie i duńskie, przy czym szczególnie cenne okazują się profile fińskich D.XXI z okresu Wojny Kontynuacyjnej - ukazujące ewolucję schematów kamuflażu od klasycznego zielonego splatteringu po późniejsze warianty zimowe. Dla modelarzy pracujących w skalach 1:48 i 1:72 profile te stanowią materiał referencyjny pierwszej klasy, zwłaszcza w kontekście odwzorowania charakterystycznych fińskich oznaczeń hakenkreuz, których historia ikonograficzna jest często błędnie interpretowana. Zdjęcia archiwalne - w większości czarno-białe, o zróżnicowanej jakości - zostały dobrane z myślą o dokumentowaniu szczegółów konstrukcyjnych, choć reprodukcja kilku z nich pozostawia pewien niedosyt. Okładka autorstwa Marka Postlethwaite'a, przedstawiająca fiński D.XXI w zimowym kamuflażu na tle dramatycznego nieba, jest jednym z mocniejszych wizualnie przykładów jego pracy dla Osprey - dynamiczna kompozycja bez zbędnego patosu.
Legitymacja twórcza obu autorów jest w tym przypadku autentyczna i dobrze udokumentowana. Kari Stenman jest fińskim historykiem lotniczym o uznanym dorobku, autorem lub współautorem kilkunastu pozycji poświęconych Ilmavoimat, dysponującym bezpośrednim dostępem do fińskich archiwów wojskowych i literatury źródłowej w języku fińskim - co w przypadku tak wąskiej specjalizacji stanowi kompetencję trudną do przecenienia. Peter de Jong specjalizuje się w historii holenderskiego lotnictwa wojskowego okresu międzywojennego i wczesnowojennego, a jego znajomość niderlandzkojęzycznych źródeł pierwotnych nadaje holenderskim rozdziałom wiarygodność, której nie mógłby zapewnić autor opierający się wyłącznie na anglojęzycznej literaturze wtórnej. Połączenie tych dwóch kompetencji geograficznych i językowych jest prawdopodobnie najsilniejszą stroną całego projektu wydawniczego.
Ograniczenia pozycji są w znacznej mierze ograniczeniami formatu, nie autorów. Seria Aircraft of the Aces narzuca limit objętościowy, który przy tak zróżnicowanym geograficznie materiale - trzy kraje operatora, dwa odrębne konflikty, kilkadziesiąt asów - musi prowadzić do kompromisów redakcyjnych. Duński epizod użycia D.XXI podczas inwazji z 9 kwietnia 1940 roku - operacyjnie krótki, ale historiograficznie interesujący - zostaje potraktowany marginalnie, co jest stratą odczuwalną. Podobnie, rok wydania 2012 sprawia, że autorzy nie mogli uwzględnić nowszych ustaleń fińskiej historiografii lotniczej, publikowanych intensywnie w drugiej dekadzie XXI wieku w oparciu o odtajnione dokumenty sowieckie - co w kontekście weryfikacji fińskich deklaracji zwycięstw powietrznych ma znaczenie niebagatelne. Bibliografia, choć solidna, jest zdominowana przez źródła angielsko- i fińskojęzyczne, co tworzy pewną barierę dla czytelników chcących samodzielnie pogłębić temat w oparciu o niderlandzkie archiwa.
Ostateczny werdykt jest jednoznaczny, choć opatrzony precyzyjnymi zastrzeżeniami. "Fokker D.XXI Aces of World War 2" to pozycja stanowiąca najlepsze dostępne w języku angielskim syntetyczne ujęcie bojowego użycia tej konstrukcji - i właśnie jako synteza, nie jako wyczerpująca monografia, powinna być czytana i oceniana. Jej naturalnym odbiorcą jest entuzjasta lotnictwa II wojny światowej o ponadprzeciętnym zainteresowaniu teatrami peryferyjnymi, modelarz szukający wiarygodnych danych o oznakowaniu, oraz badacz poszukujący punktu wyjścia do głębszej kwerendy. Jako lekturę uzupełniającą warto zestawić ją z Carlowi-Fredrikiem Geustowi i jego fińskojęzycznymi pracami o Ilmavoimat, z serią Osprey Campaign poświęconą Wojnie Zimowej, oraz - dla kontekstu technicznego - z "Fokker: The Creative Years" A.R. Weyla, które dostarcza niezbędnego tła konstrukcyjnego. Dla każdego, kto chce zrozumieć, jak przestarzały myśliwiec ze stałym podwoziem mógł stać się narzędziem asów, ta książka jest punktem wyjścia, którego nie ma sensu omijać.
Tu można zakupić książkę: Amazon, AbeBooks, BookFinder.com