Seria Men-at-Arms rządzi się swoimi prawami - to nie jest monografia historyczna w klasycznym sensie, tylko przewodnik po umundurowaniu i wyposażeniu, w którym historia pełni funkcję tła. Katcher, weteran wojny wietnamskiej i wieloletni autor kilkudziesięciu tytułów tej serii (w tym pięciotomowego cyklu o armiach wojny secesyjnej), doskonale zna tę konwencję i trzyma się jej konsekwentnie. Efekt jest taki, że kupując tę książkę trzeba wiedzieć, po co się po nią sięga - jako źródło do rekonstrukcji historycznej czy modelarstwa sprawdzi się znakomicie, jako wstęp do historii operacyjnej amerykańskiej armii przełomu wieków - już znacznie słabiej.
Zakres chronologiczny jest ambitny: trzydzieści lat, w ciągu których armia USA przeszła drogę od niewielkiej, sformowanej jeszcze pod kątem wojen z Indianami formacji w niebieskich mundurach i z karabinami jednostrzałowymi, po masową armię epoki I wojny światowej, uzbrojoną w broń automatyczną, wspieraną czołgami i lotnictwem. Układ rozdziałów - Wstęp, Wojna hiszpańsko-amerykańska, Chiny i Meksyk, I wojna światowa, Umundurowanie, Plansze - sugeruje próbę połączenia narracji chronologicznej z częścią czysto katalogową. W praktyce jednak proporcje wyraźnie przechylają się w stronę tej drugiej: opis kampanii wojskowych jest szkicowy, funkcjonuje właściwie jako pretekst do wprowadzenia kolejnych typów uniformów, a nie jako samodzielna analiza działań zbrojnych.
To największa słabość tej pozycji i trudno się z nią nie zgodzić, patrząc na opinie czytelników krążące w sieci. Zwraca się uwagę, że autor praktycznie pomija interwencję amerykańską w Rosji (Archangielsk, Władywostok), a także konflikty w Ameryce Środkowej i drobne operacje afrykańskie - tematy, które w kontekście ekspansji Stanów Zjednoczonych na arenie międzynarodowej w tym okresie wydają się zbyt istotne, by je zbywać milczeniem. Kampanie w Meksyku, Hiszpanii i Chinach doczekały się jedynie zdawkowych wzmianek. To osłabia wartość książki jako kompendium - tytuł obiecuje syntezę trzydziestu lat historii wojskowej, a dostarcza raczej przegląd wybranych epizodów potraktowanych po macoszemu.
Jeśli natomiast spojrzeć na "US Army 1890-1920" jako na album mundurologiczny, ocena wypada znacznie łaskawiej. Ewolucja od tradycyjnego błękitu przez khaki po pierwsze umundurowanie polowe epoki wielkiej wojny jest udokumentowana rzetelnie, a sam proces przechodzenia armii przez kolejne reformy organizacyjne - co samo w sobie jest ciekawym wątkiem instytucjonalnym - został naszkicowany zrozumiale. Ilustracje Jeffreya Burna, który dołączył do tej edycji zastępując Chrisa Warnera z pierwotnego wydania z 1978 roku, utrzymują standard typowy dla lepszych realizacji serii - nie olśniewają, ale są rzeczowe i użyteczne warsztatowo.
Warto jednak wspomnieć o zastrzeżeniu, które pojawia się w recenzjach czytelniczych: część plansz nie koresponduje bezpośrednio z fragmentami tekstu, do których teoretycznie powinny się odnosić, co dla kogoś traktującego książkę jako narzędzie referencyjne bywa uciążliwe. To drobny, ale wymowny szczegół - w publikacji, której główną wartością ma być właśnie precyzyjne powiązanie opisu z obrazem, taka niespójność jest błędem redakcyjnym trudnym do usprawiedliwienia.
Średnia ocen na Goodreads (na 2026 r. ocena 4,50 przy zaledwie czterech głosach) nie mówi wiele - próbka jest zbyt mała, by cokolwiek wnioskować. Bardziej wiarygodny obraz daje komentarz z Amazon, w którym czytelnik ocenia książkę jako "nieźle napisaną, ale skoncentrowaną bardziej na mundurach i wyglądzie wojska niż na faktach historycznych" i dodaje, że "istnieją lepsze pozycje na ten temat". Trudno się z tą konkluzją nie zgodzić - to ocena uczciwa i zgodna z moim wrażeniem z lektury.
Podsumowując: to solidna, choć nie wybitna pozycja w katalogu Osprey, warta polecenia przede wszystkim rekonstruktorom, modelarzom i kolekcjonerom zainteresowanym detalem umundurowania US Army przełomu XIX i XX wieku. Dla czytelnika szukającego zwartej, wyczerpującej narracji o transformacji armii amerykańskiej w tym okresie - od wojen indiańskich, przez ekspansję kolonialną, po udział w wielkiej wojnie - będzie to lektura niewystarczająca, wymagająca uzupełnienia innymi, bardziej analitycznymi opracowaniami. Czterdzieści osiem stron to po prostu za mało, by pogodzić ambitny zakres tematyczny z rzetelną głębią historyczną, i książka ostatecznie wybiera stronę kostiumologii kosztem historii operacyjnej.
Tu można zakupić książkę: Amazon, AbeBooks, BookFinder