Ta pozycja to sto sześćdziesiąty siódmy tom serii New Vanguard wydawnictwa Osprey, wydany w 2010 roku, liczący 48 stron wraz z bibliografią i indeksem. Gary Staff, autor z wieloletnią pasją do historii cesarskiej marynarki wojennej i tłumacz oryginalnych niemieckich dokumentów źródłowych, kontynuuje tu wątek rozpoczęty w pierwszym tomie poświęconym pancernikom typu "DEUTSCHLAND", "NASSAU" i "HELGOLAND". Format serii jest z góry ograniczony - niewielka objętość i sztywny układ ilustracja-tekst to warunek brzegowy, z którym trzeba się liczyć oceniając tę książkę, a nie traktować go jako wadę samą w sobie.
Układ treści jest klasyczny dla New Vanguard i sprawdza się dobrze jako szkielet: wstęp, rozdział poświęcony projektowi i rozwojowi konstrukcyjnemu, historia operacyjna poszczególnych okrętów, warianty oraz komentarz do plansz kolorowych. Ta struktura ma swoją logikę - najpierw techniczna geneza, potem los bojowy - i pozwala czytelnikowi bez trudu poruszać się między częścią inżynierską a narracyjną. Słabością jest jednak zakończenie: według relacji czytelników rozdział podsumowujący liczy nieco ponad jedną stronę, co dla tematu tak złożonego jak ewolucja niemieckiego pancernika wydaje się rozwiązaniem zbyt lakonicznym, jakby autor zabrakł miejsca akurat tam, gdzie należałoby wyciągnąć wnioski z zebranego materiału.
Merytoryczna wartość książki leży przede wszystkim w gęstości faktografii technicznej i operacyjnej dotyczącej poszczególnych jednostek. Staff opiera się na oficjalnych dokumentach i relacjach z pierwszej ręki, a jego opis obejmuje między innymi bitwę pod Moon Sund w 1917 roku, w której pancernik "KÖNIG" doprowadził do zatopienia rosyjskiego pancernika "SŁAWA". To jeden z tych fragmentów, w których seria New Vanguard broni się najlepiej: konkretny epizod bojowy zestawiony z danymi technicznymi okrętu daje więcej niż suchy opis parametrów. Trzeba jednak przyznać, że taka konstrukcja narracji - skupiona na kolejności okręt po okręcie - nieuchronnie fragmentaryzuje opowieść kosztem szerszej perspektywy strategicznej.
Autorytet Staffa jako badacza wynika z jego dostępu do niemieckojęzycznych źródeł archiwalnych, które sam tłumaczył, i to jest bez wątpienia mocna strona tej książki - wielu recenzentów podkreśla, że materiał faktograficzny jest tu świeży i nieprzeklepany z wcześniejszych publikacji anglojęzycznych. Jeden z czytelników ocenił, że mimo ograniczeń formatu Osprey autorowi udało się upakować w niewielką publikację imponującą ilość informacji faktograficznych, a fotografie - w dużej części dotąd niepublikowane - stanowią najbardziej atrakcyjny element książki. Zgadzam się z tą oceną co do samego materiału źródłowego, choć trudno nie zauważyć, że ta sama gęstość danych bywa męcząca dla czytelnika, który oczekuje płynnej narracji, a nie katalogu parametrów technicznych.
Strona ilustracyjna, czyli plansze Paula Wrighta, utrzymuje standardowy dla serii poziom - rzetelny, ale niepozbawiony rutyny. Przekroje okrętu flagowego floty oraz sceny bitewne pełnią funkcję dydaktyczną, ułatwiając zrozumienie układu wewnętrznego pancerników, i to się autorowi udaje bez zarzutu. Nie są to jednak ilustracje, które zapadają w pamięć czy wnoszą coś ponad standard - wykonują swoje zadanie kompetentnie, ale bez polotu wyróżniającego je na tle innych tomów serii.
Najpoważniejszy zarzut, jaki wraca w niezależnych recenzjach, dotyczy stronniczości narracyjnej. Część czytelników wskazuje, że autor wykazuje wyraźną sympatię do niemieckich rozwiązań konstrukcyjnych kosztem brytyjskich odpowiedników, co miejscami przebija przez warstwę faktograficzną. Jeden z bardziej krytycznych głosów posunął się dalej, sugerując, że styl narracji przypomina tonację niemieckiego pisarstwa historycznego z lat dwudziestych i trzydziestych - opinia surowa, ale nie bezpodstawna, biorąc pod uwagę, że Staff rzeczywiście koncentruje się niemal wyłącznie na perspektywie niemieckiej floty. Z drugiej strony inni recenzenci chwalą właśnie tę specjalizację jako źródło unikalnej wiedzy niedostępnej gdzie indziej. Ta rozbieżność ocen sama w sobie jest pouczająca - pokazuje, że książka jest wartościowa jako źródło techniczne i operacyjne, ale wymaga czytania z pewnym dystansem interpretacyjnym.
Podsumowując, to pozycja skierowana przede wszystkim do modelarzy, kolekcjonerów i entuzjastów historii morskiej I wojny światowej, którzy szukają zwartego kompendium danych o trzech ważnych typach niemieckich pancerników. Jako wprowadzenie encyklopedyczne sprawdza się dobrze, jako pogłębiona analiza strategiczna - już mniej, zwłaszcza wobec zbyt skrótowego zakończenia i wyczuwalnej sympatii autora do opisywanej strony konfliktu. Warto sięgnąć po nią będą świadomym tych ograniczeń, traktując ją jako uzupełnienie, a nie jedyne źródło wiedzy o niemieckiej flocie pancerników okresu 1914-1918.
Tu można zakupić książkę: Amazon, AbeBooks, BookFinder