Bitwa pod Shiloh w kwietniu 1862 roku zasłużenie funkcjonuje jako symboliczny moment przebudzenia obu stron konfliktu z iluzji co do charakteru wojny secesyjnej, i Arnold od pierwszych stron stara się ten ciężar oddać. W marcu 1862 roku generał Ulysses Grant, który po kampanii przeciw Fort Henry i Fort Donelson wdarł się głęboko w terytorium Tennessee, zatrzymał swoją armię w Pittsburg Landing nad rzeką Tennessee, aby skonsolidować siły i przeszkolić niemal surowych żołnierzy. Konfederacja, zaniepokojona jego postępami, zebrała siły pod dowództwem generała Alberta Sidneya Johnstona, by przywrócić równowagę militarną w Tennessee. Sam tytuł - "śmierć niewinności" - nie jest przesadą: po dwóch dniach walk, w których liczba ofiar przekroczyła łączne straty wszystkich poprzednich wojen amerykańskich razem wziętych, obie strony zrozumiały, że czeka je długi i krwawy konflikt. Tę przemianę - od entuzjazmu i amatorszczyzny do brutalnego realizmu - Arnold prowadzi konsekwentnie przez całą narrację, co jest mocną stroną tej pozycji.
Struktura książki jest typowa dla serii Campaign i, jak słusznie zauważają recenzenci, dobrze sprawdza się jako wprowadzenie do tematu. Tom dzieli się na rozdziały: geneza kampanii, dowódcy obu stron, organizacja i stan armii, plany operacyjne, sam przebieg bitwy, jej skutki, opis pola bitwy w czasach współczesnych oraz - co jest ciekawym dodatkiem - rozdział poświęcony wargamingowi Shiloh, a całość zamyka bibliografia. Ten układ działa na korzyść książki, bo pozwala czytelnikowi zrozumieć kontekst strategiczny - marsz Johnstona z Korinth, zaskoczenie obozu Granta pod Pittsburg Landing, śmierć Johnstona w Peach Orchard - bez gubienia się w szczegółach taktycznych, które w 96-stronicowym formacie i tak musiałyby zostać spłycone.
Jednocześnie ta sama zwartość jest największym ograniczeniem tomu, i tu trzeba być szczerym: dla osoby, która już przeczytała kilka monografii o Shiloh, książka Arnolda niewiele wniesie merytorycznie. Jak zauważa jeden z recenzentów na Goodreads, podobnie jak większość książek z serii Campaign, ta publikacja daje dobry przegląd kampanii, ale nie wchodzi w szczegóły. To nie jest wada autora - to konsekwencja formatu, na który Osprey się zdecydowało, i Arnold w jego ramach pracuje umiejętnie, prowadząc czytelnika przez chronologię wydarzeń w sposób przejrzysty, bez przeładowania nazwiskami pułkowników i numerami brygad, co w przypadku Shiloh - bitwy notorycznie chaotycznej i trudnej do opisania liniowo - jest zaletą, nie wadą.
Mocną stroną tomu, podkreślaną praktycznie jednogłośnie w recenzjach, jest strona wizualna. Recenzenci chwalą doskonały wybór fotografii i ilustracji z epoki oraz ładne mapy i grafiki rozkładające przebieg walk na poszczególne fazy. Mapy operacyjne, pokazujące ruchy wojsk w widoku z góry i w perspektywie, są szczególnie cenione - jeden z recenzentów wskazuje wręcz, że to one stanowią najlepszy element książki, zwłaszcza w odniesieniu do walk o tzw. "Hornet's Nest" i roli kanonierek na rzece Tennessee w odparciu konfederackiego natarcia na lewą flankę Granta. Ilustracje - w zależności od wydania autorstwa Gerry'ego Embletona lub Alana Perry'ego - są malowane z dbałością o detal mundurowy i taktyczny, co dla miłośników rekonstrukcji historycznej i modelarstwa militarnego ma realną wartość praktyczną, nie tylko estetyczną.
Pod względem narracyjnym Arnold potrafi oddać ludzki wymiar bitwy, sięgając po relacje uczestników. Jeden z cytowanych fragmentów, dziennik żołnierza z pułku Iowa, brzmi w wolnym tłumaczeniu: "Obie armie są jak dwa zawzięte buldogi. Walczyły, aż obie wyczerpały siły do końca. Jedna z nich odpełzła, by się położyć, druga nie jest w stanie jej dogonić" - i to właśnie tego typu fragmenty, a nie suche zestawienia liczb, dają tej książce charakter. Szkoda, że takich momentów jest relatywnie mało, bo to one odróżniają dobrą popularyzację od encyklopedycznego skrótu.
Jako pozycja samodzielna, dla kogoś stawiającego pierwsze kroki w tematyce wojny secesyjnej, "Shiloh 1862" wypada bardzo dobrze - jasny język, logiczna struktura, solidne zakotwiczenie w kontekście kampanii w Tennessee i bez nadmiernego żargonu wojskowego. Jako uzupełnienie większej kolekcji o Shiloh - działa raczej jako kompendium wizualne (mapy, ilustracje, fotografie) niż jako źródło nowych ustaleń. Ocena zależy więc w dużej mierze od tego, czego czytelnik szuka: jeśli wprowadzenia do tematu lub materiału ikonograficznego do dalszych studiów czy modelarstwa - to jedna z lepszych pozycji w serii Campaign; jeśli pogłębionej analizy decyzji Johnstona, Granta czy Beauregarda - trzeba sięgnąć po obszerniejsze monografie, traktując tom Arnolda jako pierwszy krok, nie ostatni.
Tu można zakupić książkę: Amazon, AbeBooks, BookFinder.com