Choć pozostali w cieniu swoich kolegów z armii, lotnicy morscy odegrali znaczącą rolę w I wojnie światowej. W czasie, gdy Królewski Korpus Lotniczy walczył przeciwko "pladzie Fokkera” z lat 1915-16, Królewskie Służby Powietrzne Marynarki Wojennej (RNAS) jako pierwsze użyły doskonałej linii zwiadowców Sopwitha, takich jak Pup, Triplane i Camel. Niektórzy piloci RNAS, tacy jak Raymond Collishaw, Robert A. Little i Roderick Stanley Dallas, zaliczani są do najbardziej utalentowanych w Brytyjskiej Wspólnocie Narodów. W ich szeregach znalazł się również David Ingalls, jedyny pilot marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych, który zdobył asa, osiągając osiem zwycięstw w Camels w 213 Sqn RAF. Niemcy również utworzyli Marine Feld Jagdstaffeln do obrony północnego wybrzeża Flandrii, tamże "narodziło się" wielu asów, dowodzonych przez Gottharda Sachsenberga i Theo Osterkampa. Oprócz pilotów-asów myśliwców lądowych Niemcy mogą się pochwalić co najmniej dwoma asami wodnosamolotów. Wyjątkowe dla I wojny światowej było użycie latających łodzi jako myśliwców w walce, zapoczątkowane przez Rosjan, takich jak Aleksandr de Seversky i Austriak Gottfried Banfield. Najlepszym wodnosamolotem myśliwskim był jednak włoski Macchi M.5, na którym walczyło dwóch lub trzech asów, a także był wierzchowcem Charlesa H. Hammanna, pierwszego Amerykanina, który zdobył Medal Honoru w walce powietrznej.
Tu można zakupić książkę: Amazon, AbeBooks, BookFinder.com