Uderzający wygląd dziwacznych samolotów uderzeniowych Luftwaffe typu "Mistel" może wydawać się śmieszny z dzisiejszej perspektywy, ale użyte we właściwy sposób, te oryginalne pociski typu "odpal i zapomnij" były druzgocąco skuteczne, o czym świadczą źródła alianckie. Ta książka, opierając się na bogactwie relacji z pierwszej ręki i fotografiach, opowiada całą, dziwną historię jednostek Mistel. Były one wynikiem niezwykłego połączenia desperacji i innowacji, a ich koncepcja wywodziła się z przedwojennej, nie militarnej praktyki. Rzeczywiście – montaż jednego samolotu na drugim został początkowo pomyślany, aby zwiększyć zasięg samolotów pasażerskich i pocztowych. Ale już w 1942 roku niemieccy planiści dostrzegli potencjał do wykorzystania go jako pocisku kierowanego, a pod koniec wojny widok Ju-88 przymocowanego do myśliwca Bf 109 lub Fw 190, pędzącego w kierunku alianckiego celu, nie był tak rzadki, jak można by się spodziewać. To jest pełna historia jednostek Mistel, od projektu i rozwoju konstrukcji, przez pierwsze wdrożenia w D-Day, aż po ostatnie, desperackie misje przeciwko kluczowym mostom na Odrze i Nysie w ostatnich tygodniach wojny. Ujawnia również niektóre działania tajemniczej i skrytej Kampfgruppe (grupy bombowej) 200.
Mimo upływu wielu od zakończenia II wojny światowej, wciąż istnieją niewiarygodne historie z tego konfliktu, które są albo przeoczane, albo nieznane szerszej publiczności. Historia jednostek bombowych Luftwaffe z samolotami "Mistel" jest tego doskonałym przykładem. Program "Mistel" (jemioła) opracowany przez Luftwaffe we wrześniu 1942 roku był rewolucyjną koncepcją, której korzenie sięgają 1927 roku, kiedy to niemiecki projektant lotniczy Hugo Junkers złożył patent na projekt, w którym "maszyna latająca jest umieszczona na lub połączona z inną maszyną latającą odpowiedniego typu, która służy do nadawania maszynie startującej dodatkowego przyspieszenia i, jeśli jest to pożądane, do podtrzymywania jej w powietrzu do momentu osiągnięcia określonej wysokości. Startująca maszyna jest podtrzymywana przez inną maszynę latającą".
Ta książka szczegółowo wyjaśnia, jak program "Mistel" – który rozpoczął się od testów z jednosilnikowym myśliwcem treningowym Focke Wulf 56 "siedzącym na szczycie", za pomocą serii kratownic nośnych, szybowca DFS 230 – udoskonalił wykonalność stworzenia "latającej bomby", która mogłaby być z powodzeniem kierowana na silnie broniony cel (taki jak aliancki okręt lub wyspecjalizowane stanowiska artyleryjskie). W miarę jak program ewoluował od teorii przez eksperymenty do faktycznych testów polowych na początku 1944 roku, zarówno Focke Wulf 56, jak i szybowiec DFS 230 zostały zastąpione kombinacją myśliwca ME 109F umieszczonego na szczycie wyspecjalizowanych dwusilnikowych bombowców Junkers 88, których kokpity zostały zastąpione specjalną głowicą z materiałem wybuchowym. Po wzniesieniu się pilot ME 109F mógł kierować Junkersa 88 do wyznaczonego celu, odłączać się od niego, po czym Junkers 88 uderzał w cel, pozostawiając pilota ME 109F swobodnego do atakowania innych dogodnych celów i odlotu do bazy. Później wykorzystywano również myśliwce Focke Wulf 190.
Jednostki "Mistel" po raz pierwszy weszły do akcji przeciwko alianckiej żegludze nad Normandią w lipcu 1944 roku. Miało to niewielki wpływ na przebieg tamtejszej bitwy. Następnie, gdy siły niemieckie zostały zepchnięte do granic Rzeszy pod koniec 1944 roku i wiosną 1945 roku, jednostki "Mistel" zostały użyte w różnych akcjach przeciwko siłom radzieckim wzdłuż rzek Odry i Wisły oraz przeciwko siłom amerykańskim posuwającym się przez rzekę Ren. To, na co należy zwrócić uwagę w tej książce, to liczne osobiste relacje niektórych pilotów i techników, którzy byli częścią programu "Mistel". Znajduje się tu również mnóstwo fantastycznych zdjęć i ilustracji.
Tu można zakupić książkę: Amazon, AbeBooks, BookFinder.com