W siódmym roku II wojny peloponeskiej lub wojny archidamijskiej Ateńczycy zajęli przylądek Pylos na zachodnim wybrzeżu Peloponezu w odpowiedzi na powtarzające się najazdy Sparty na Attykę. W ciągu dwóch dni walki mały garnizon pokonał armię spartańską i zdecydowane wysiłki floty, by ją wyprzeć, a następnie powracająca flota ateńska odniosła miażdżące zwycięstwo na pobliskich wodach dzisiejszej zatoki Navarino. W rezultacie kontyngent elitarnych spartańskich hoplitów utknął na wyspie Sphacteria w zatoce na południe od Pylos na kilka tygodni nierozstrzygniętych operacji oblężenia i blokady oraz bezproduktywny okres rozejmu. Ateńczycy mieli pełną kontrolę nad morzem. Gdy sezon kampanii dobiegał końca, w końcu postanowili przeprowadzić atak na wyspę przy użyciu niekonwencjonalnej taktyki. Nocny atak najechał na spartańską placówkę osłaniającą plaże, a o świcie w przytłaczającej liczbie wylądowały lekkozbrojne oddziały wyposażone w broń miotającą. Spartanie byli powoli odpędzani z powrotem do swojej twierdzy na krańcu wyspy, stale tracąc ludzi i nigdy nie mogąc angażować się w walkę wręcz, w której się wyróżniali. Utrzymywali swoją ostatnią linię obrony przez chwilę, dopóki, podobnie jak pod Termopilami, zostali również zaatakowani od tyłu. Następnie, wyczerpani i bez wody, z martwym dowódcą i jego zastępcą obezwładnionym przez rany, z dużą armią spartańską na stałym lądzie, ale pozbawioną możliwości by im pomóc, 292 ocalałych poddało się. Był to ogromny i zaskakujący cios dla chwalebnej i budzącej grozę reputacji Spartan, a ci prestiżowi jeńcy wojenni bardzo dobrze służyli Ateńczykom jako karty przetargowe w działalności dyplomatycznej, która przerywała działania wojenne trwające przez następne cztery lata. Ateńskie zwycięstwo wpłynęło również na przyszły przebieg wojny, podkreślając ograniczenia tradycyjnego sposobu myślenia i taktyki hoplitów oraz potencjał do wygrywania bitew przez lekkozbrojnych żołnierzy.
Tu można zakupić książkę: Amazon, AbeBooks, BookFinder.com