Santa Cruz to zapomniana bitwa lotniskowców z 1942 roku. Pomimo mitu, nie wszyskie japońskie lotniskowce zostały zniszczone w Midway, ale część przetrwała, by nadal stanowić zagrożenie na Pacyfiku. Nigdzie nie było to wyraźniejsze niż w bitwie pod Santa Cruz w październiku 1942 roku. Impas na lądzie w kampanii Guadalcanal doprowadził do tego, że główne siły morskie obu walczących coraz bardziej angażowały się w walkę, a każdy z nich dążył do zwycięstwa, gdyż to otworzyłoby drogę do przełomu również na lądzie. US Task Force 61 pod dowództwem kontradmirała Kinkaida i składająca się z lotniskowców "HORNET" i "ENTERPRISE", a także pancernika "SOUTH DAKOTA" oraz szeregu krążowników i niszczycieli, 26 października przechwyciła flotę japońską, która posiadała cztery lotniskowce – "SHOKAKU", "ZUIKAKU", "JUNYO" i "ZUIHO" - a także cztery pancerniki i liczne inne okręty. Chociaż amerykańskim samolotom udało się poważnie uszkodzić japońskie lotniskowce, z kolei "HORNET" został tak poważnie uszkodzony, że musiał zostać zatopiony, podczas gdy "ENTERPRISE" został trafiony i wymagał rozległych napraw. Obie strony wycofały się pod koniec akcji. Japończycy odnieśli taktyczne zwycięstwo w Santa Cruz i byli bardzo bliscy strategicznego zwycięstwa, ale zapłacili bardzo wysoką cenę w samolotach i ludziach, co uniemożliwiło im kontynuowanie walki. Jeśli chodzi o ich straty w ludziach, bitwa była znacznie bardziej kosztowna niż nawet w Midway i w znaczący sposób miała poważny wpływ na zdolność Japończyków do prowadzenia wojny z lotniskowcami.
Tu można zakupić książkę: Amazon, AbeBooks, BookFinder.com