Ta wydana w 1987 roku pozycja z serii Men-at-Arms (nr 185) wydawnictwa Osprey to klasyk wśród publikacji poświęconych armii rosyjskiej epoki napoleońskiej, i mimo upływu prawie czterdziestu lat broni się jako solidny punkt wyjścia dla każdego, kto interesuje się tym tematem. Haythornthwaite, autor specjalizujący się w mundurologii i historii wojskowości XVIII-XIX wieku, podchodzi do tematu z charakterystyczną dla siebie rzetelnością - nie jest to praca odkrywcza w sensie naukowym, ale jako kompendium organizacyjne i mundurowe spełnia swoją funkcję bardzo dobrze.
Mocną stroną książki jest sposób, w jaki autor wprowadza czytelnika w skalę i specyfikę armii rosyjskiej tamtego okresu. W 1795 roku armia rosyjska była ogromna jak terytorium, z którego pochodziła - Kolegium Wojny szacowało regularną armię na 541 741 ludzi, plus 46 601 zarejestrowanych kozaków, a do tego ponad 100 000 dodatkowej kawalerii nieregularnej mobilizowanej w czasie wojny. To właśnie te liczby i kontekst organizacyjny - a nie sucha lista mundurów - stanowią najwartościowszy element publikacji, bo dają wyobrażenie o logistycznym i administracyjnym wyzwaniu, jakim było utrzymanie takiej formacji. Jednocześnie autor nie ucieka od tematów mentalnościowych: rosyjska infanteria, inspirowana ikonami noszonymi przez kapelanów przed bitwą, była zdolna do zdumiewających wyczynów i całkowitego, ślepego posłuszeństwa rozkazom - to spostrzeżenie, choć zwięzłe, dobrze oddaje ducha epoki i tłumaczy reputację rosyjskiej piechoty jako siły wyjątkowo wytrzymałej, choć często prowadzonej w sposób kosztowny dla samych żołnierzy.
Strukturalnie książka jest typowym, dobrze przemyślanym Ospreyem: 48 stron podzielonych na rozdziały dotyczące organizacji armii, mundurów piechoty liniowej za Aleksandra I, jegrów, gwardii oraz opołczenia (milicji), zwieńczone kolorowymi planszami. Ten układ ma swoją zaletę - jest przejrzysty i pozwala szybko odnaleźć interesujący fragment - ale też ujawnia ograniczenie typowe dla całej serii: przy zaledwie kilkudziesięciu stronach temat tak rozległy jak cała piechota rosyjska na przestrzeni piętnastu lat wojen musi być z natury skondensowany. Czytelnik szukający głębszej analizy taktycznej czy operacyjnej powinien szukać dalej, bo to nie jest ambicja tej publikacji - i trzeba to jasno powiedzieć, żeby nie rozczarować się brakiem czegoś, czego książka nigdy nie obiecywała.
Ilustracje Paula Hannona zasługują na osobne, pozytywne słowo. Hannon, doświadczony rysownik wojskowy współpracujący wcześniej z Ospreyem przy innych tytułach serii, dostarczył kolorowe plansze, które - jak wskazują opinie czytelników na portalach księgarskich - są jednym z najważniejszych powodów, dla których ta książka jest ceniona. Jedna z recenzji na Amazonie ocenia tę pozycję jako jedną z najlepszych książek Men-at-Arms w ogóle, z tekstem bardzo interesującym i planszami kolorowymi należącymi do najlepszych, jakie autor recenzji widział. To opinia, z którą trudno się nie zgodzić - jakość ikonografii w tym tomie istotnie wyróżnia się na tle wielu innych pozycji serii, gdzie plansze bywają bardziej szkicowe i mniej dopracowane kolorystycznie.
Warto też odnotować odbiór czytelniczy w szerszym kontekście. Na Amazon książka utrzymuje na 2026 r. bardzo wysoką średnią ocen - 4,9 z 5 gwiazdek przy 30 ocenach - co dla niszowej publikacji historyczno-mundurowej jest wynikiem znaczącym i sugeruje, że trafia ona precyzyjnie do swojej grupy odbiorców: kolekcjonerów, modelarzy, rekonstruktorów i hobbystów wargamingu. Nie jest to ocena, którą należałoby traktować jako miarę wartości "obiektywnej" książki w sensie akademickim, ale jako wskaźnik satysfakcji w niszy, dla której została napisana - jest to wynik bardzo mocny.
Jeśli trzebaby wskazać słabość, to jest nią nieuchronne "starzenie się" niektórych ustaleń badawczych - publikacja ma już blisko czterdzieści lat, a od tego czasu pojawiły się nowsze opracowania korzystające z szerszego dostępu do rosyjskich archiwów po 1991 roku. Dla czytelnika szukającego najnowszego stanu badań może to być istotny minus, choć dla większości odbiorców - traktujących książkę jako wprowadzenie wizualne i organizacyjne, a nie monografię naukową - nie ma to większego znaczenia.
Podsumowując: to pozycja, którą warto polecić jako pierwszy krok w tematykę armii rosyjskiej epoki napoleońskiej, szczególnie dla osób zainteresowanych stroną wizualną - mundurami, barwami pułkowymi, wyglądem formacji. Tekst Haythornthwaite'a jest kompetentny i przystępny, choć z natury skrótowy, a ilustracje Hannona to mocny argument sam w sobie. Dla bardziej zaawansowanych badaczy będzie to raczej punkt odniesienia i uzupełnienie biblioteki niż główne źródło, ale w swojej kategorii - kompaktowego, ilustrowanego przewodnika - broni się bardzo dobrze i zasłużenie cieszy się trwałą popularnością wśród entuzjastów epoki.
Tu można zakupić książkę: Amazon, AbeBooks, BookFinder