Publikacja "Great Lakes Warships 1812-1815" Marka Lardasa, ilustrowana przez Paula Wrighta, stanowi cenny przyczynek do historiografii wojny roku 1812, konfliktu wciąż spychanego na margines europejskich zmagań napoleońskich. Jako recenzent i miłośnik historii wojskowej, z uznaniem odnotowuję, że autorzy z serii New Vanguard wydawnictwa Osprey podjęli się trudnego zadania opisania zmagań na Wielkich Jeziorach, które w literaturze anglosaskiej bywają traktowane po macoszemu. Książka ta nie jest jednak tylko kolejnym odtworzeniem znanych bitew; to solidna, analityczna próba zrekonstruowania ewolucji technicznej flot, które powstawały w warunkach dalekich od ideału. Z perspektywy badacza, wartość tej pozycji leży w obnażeniu mitu "gotowych flot" - Lardas udowadnia, że sukcesy na wodach Ontario, Erie czy Champlain były wynikiem improwizacji i wysiłku logistycznego. Jak trafnie konstatuje autor, flotom tym daleko było do regularnych marynarek wojennych; były one raczej "improwizowanymi arcydziełami logistyki, a nie gotowymi produktami stoczniowymi", co czyni tę publikację pozycją obowiązkową dla każdego, kto chce zrozumieć północnoamerykański teatr wojny w jego pełnym, technicznym wymiarze.
Rozdziały poświęcone projektowaniu i rozwojowi jednostek (Design and Development) to najmocniejszy punkt merytoryczny książki. Lardas, wykorzystując swoje inżynierskie zacięcie, precyzyjnie analizuje, jak specyfika słodkowodnego środowiska oraz brak stoczni na zapleczu frontowym wymusiły unikalne rozwiązania konstrukcyjne. Z uznaniem należy ocenić sposób, w jaki autor rozróżnia ewolucję od prowizorycznych kanonierek i uzbrojonych statków handlowych po pełnoprawne slupy wojenne (sloops-of-war) i ciężkie szkunery. Autor trafnie zauważa, że brak organizmów morskich i specyficzne falowanie na Wielkich Jeziorach pozwalały na stosowanie smuklejszych kadłubów i lżejszego ożaglowania, co bezpośrednio przekładało się na taktykę. To analityczne podejście do fizyki i logistyki budowy okrętów w głębi lądu, gdzie transport kotwic czy ciężkich dział wymagało heroicznych wysiłków, stawia tę część książki wyżej niż typowe dla wielu popularnych opracowań suche opisy parametrów technicznych.
W części dotyczącej historii operacyjnej (Operational History) recenzent dostrzega zarówno zalety, jak i pewne ograniczenia wynikające z formatu serii. Lardas sprawnie łączy losy poszczególnych jednostek z przebiegiem kampanii, nie ulegając pokusie nadmiernego dramatyzowania. Należy pochwalić autora za chłodną analizę tego, jak ograniczenia konstrukcyjne dyktowały przebieg starć, takich jak bitwa na jeziorze Erie czy starcie na jeziorze Champlain pod Plattsburgh. Z uznaniem oceniam fakt, że Lardas skupia się na tym, jak np. krótki zasięg dział, słaba manewrowość ciężkich szkunerów pod wiatr czy problemy z osadzaniem się szlamu na kadłubach decydowały o taktyce artyleryjskiej i manewrowej. Z drugiej strony, zwolennicy rozbudowanej narracji strategicznej mogą uznać te rozdziały za nieco zbyt skondensowane, co jednak wynika z konieczności zachowania proporcji w zaledwie kilkudziesięciostronicowym formacie Osprey.
Nie można pominąć warstwy wizualnej, za którą odpowiada Paul Wright. Jego plansze barwne i przekroje konstrukcyjne (plates) są typowe dla wysokiego standardu wydawnictwa, choć podlegają subiektywnej ocenie w kontekście dynamiki. Wright stawia na bezbłędną wierność detalom - olinowanie, kształt kadłuba, rozmieszczenie artylerii są oddane z dużą precyzją, co z pewnością ucieszy modelarzy i historyków floty. Choć brakuje tu momentami ekspresji znanej z prac starszych mistrzów marynistycznych, to analityczna wartość ilustracji Wrighta jest nieoceniona. Przekroje pokazujące wnętrza improwizowanych fregat czy sposoby adaptacji cywilnych jednostek do roli okrętów wojennych stanowią doskonałe uzupełnienie dla tekstu, czyniąc z tej części książki prawdziwe kompendium wiedzy wizualnej.
Podsumowując, "Great Lakes Warships 1812-1815" to pozycja, która w sposób wyważony i rzetelny wypełnia istotną lukę w literaturze przedmiotu. Mark Lardas udanie unika pułapki traktowania wojny na Wielkich Jeziorach jako jedynie ciekawostki na marginesie wielkiej historii, dowodząc, że była to zaawansowana operacja logistyczno-inżynieryjna. Książka ta, dzięki ścisłemu połączeniu analizy technicznej z historią operacyjną oraz doskonałemu warsztatowi ilustratorskiemu, zasługuje na wysoką ocenę. Jest to lektura niezbędna dla badaczy wojny roku 1812, modelarzy okrętów oraz wszystkich tych, którzy cenią sobie precyzyjną, pozbawioną niepotrzebnego patosu wiedzę o ewolucji techniki wojennej w warunkach skrajnego niedoboru zasobów.
Tu można zakupić książkę: Amazon, AbeBooks, BookFinder