Wydana w 2009 roku w serii New Vanguard (tom 153) wydawnictwa Osprey Publishing pozycja poświęcona jest jednemu z najbardziej kontrowersyjnych pojazdów pancernych w historii armii amerykańskiej. Zaloga, autor rozpoznawalny w środowisku miłośników historii wojskowej jako jeden z czołowych specjalistów od techniki pancernej, mierzy się tu z tematem trudnym nie ze względu na brak materiału źródłowego, lecz przeciwnie - ze względu na jego nadmiar i wewnętrzną sprzeczność. M551 Sheridan to maszyna, która budzi skrajne emocje wśród weteranów, i już sam wybór tematu świadczy o odwadze autora, gotowego zmierzyć się z legendą pełną goryczy, a nie wyłącznie technicznego uznania.
Układ książki jest klasyczny dla serii New Vanguard i podporządkowany logice chronologiczno-problemowej: Wprowadzenie, Czołg powietrznodesantowy (opisujący wysiłki z okresu II wojny światowej, w tym brytyjsko-amerykański M22 Locust użyty podczas operacji Varsity), Zimnowojenne czołgi powietrznodesantowe (m.in. eksperymentalny T-92), właściwy rozdział o M551 Sheridan z podrozdziałami o wejściu pojazdu do służby, jego użyciu w Wietnamie oraz technicznej stronie "elektrycznej maszyny wojennej", dalej Operacje powietrznodesantowe opisujące bojowe użycie Sheridanów, oraz zamykający całość rozdział Nieuchwytne poszukiwanie doskonałości, traktujący o nieudanych próbach zastąpienia Sheridana innymi konstrukcjami, jak M8 AGS. Taka struktura ma tę zaletę, że osadza Sheridana w szerszym kontekście koncepcyjnym - nie jest to więc wyłącznie monografia jednego pojazdu, lecz krótka historia pewnej idei wojskowej, która przez sześćdziesiąt lat nie doczekała się w pełni udanej realizacji.
Merytorycznie najmocniejszą częścią książki jest opis technicznych paradoksów Sheridana - połączenia lekkiego, aluminiowego kadłuba zdolnego do zrzutu spadochronowego z działem 152 mm, mogącym wystrzeliwać zarówno konwencjonalną amunicję, jak i przeciwpancerne pociski kierowane Shillelagh. Zaloga trafnie pokazuje, że był to kompromis niemal karykaturalny: podwozie okazało się zaskakująco niezawodne, natomiast wieża i system uzbrojenia generowały problem za problemem. Ta dysproporcja między dobrze zaprojektowaną platformą a fatalnie skomplikowanym uzbrojeniem jest osią narracyjną książki i stanowi jej największą wartość poznawczą - autor nie ucieka od stwierdzenia, że Sheridan był pojazdem zaprojektowanym przez komitet, w którym ambicje technologiczne przerosły możliwości ówczesnej inżynierii.
Rozdział wietnamski, choć siłą rzeczy skrócony ze względu na format serii, jest najbardziej wyważony pod względem oceny moralnej - Zaloga nie owija w bawełnę faktu, że Sheridany zastępujące lepiej opancerzone M48 w niektórych jednostkach przyczyniły się do niepotrzebnych strat wśród żołnierzy, co potwierdzają również głosy czytelników-weteranów w internetowych recenzjach, podkreślających, że autor "uchwycił złożoność i część ustnych legend" narosłych wokół tego pojazdu. Jest to o tyle istotne, że autor nie traktuje tematu wyłącznie jako ciekawostki technicznej, lecz dostrzega w nim także wymiar ludzki i etyczny, co w publikacjach tego formatu bywa rzadkością.
Słabszym elementem jest z konieczności zwięzłość opisu operacji w Panamie i podczas Pustynnej Burzy - tu autor musi ograniczyć się do kilku akapitów, co dla czytelnika oczekującego pogłębionej analizy taktycznej może być rozczarowaniem. Wybrzmiewa to też w opiniach francuskojęzycznych recenzentów, z których jeden określił książkę jako pozycję, która "zostawiła go z niedosytem" mimo autorytetu autora - ocena ta wydaje się uczciwa, bo 48-stronicowy format New Vanguard fizycznie nie pozwala na wyczerpujące potraktowanie trzech odrębnych teatrów działań.
Ilustracje Tony'ego Bryana - w tym przekroje techniczne i plansze kolorowe - należą do mocnych stron wydania i są chwalone niemal jednogłośnie w recenzjach sklepowych jako "znakomite", co w pełni potwierdza wieloletnia reputacja ilustratora w serii. Warstwa wizualna nie jest tu jednak dodatkiem dekoracyjnym, lecz realnie uzupełnia tekst tam, gdzie opis słowny osiąga granice zwięzłości narzuconej formatem - szczególnie w partiach dotyczących wnętrza wieży i mechanizmu ładowania pocisku Shillelagh.
Jako całość książka sprawdza się najlepiej w roli zwięzłego, rzetelnego kompendium, a nie pogłębionej monografii - i trzeba to jasno powiedzieć, bo część recenzentów oczekujących analizy na miarę większych opracowań Zalogi może poczuć niedosyt. Dla czytelnika szukającego pierwszego, uporządkowanego wprowadzenia do tematu jest to pozycja bardzo solidna i godna polecenia, zwłaszcza przy ograniczonej przestrzeni na półce - ale nie zastąpi ona obszerniejszych opracowań dla kogoś, kto chce zrozumieć Sheridana w pełnym kontekście politycznym i przemysłowym programów zbrojeniowych zimnej wojny. To książka, którą warto mieć jako punkt wyjścia, nie jako ostatnie słowo na temat tego wyjątkowo pechowego pojazdu.
Tu można zakupić książkę: Amazon, AbeBooks, BookFinder