Wydany w 2008 roku w serii New Vanguard wydawnictwa Osprey tom "War Elephants" to typowa dla tej serii, licząca zaledwie 48 stron pozycja, która mimo skromnej objętości próbuje ogarnąć temat rozciągnięty na niemal dwa tysiąclecia - od bitwy pod Gaugamelą po XIX-wieczne konflikty w Azji Południowo-Wschodniej. Konstantin Nosow, rosyjski badacz uzbrojenia starożytnego i średniowiecznego, znany wcześniej głównie z prac o fortyfikacjach i machinach oblężniczych, podejmuje się tu zadania karkołomnego jak na format New Vanguard: opisać zarówno technikę (budowę wież bojowych, pancerzy, uzbrojenia załogi), jak i historię bojowego wykorzystania słoni u tak różnych aktorów jak Indie, sukcesorzy Aleksandra, Kartagina, Rzym czy państwa Azji Południowo-Wschodniej. To ambicja, która w tak wąskich ramach objętościowych musi się odbić na głębi analizy - i rzeczywiście się odbija, choć nie na tyle, by zdyskwalifikować książkę jako punkt wyjścia do tematu.
Struktura tomu jest przejrzysta i logiczna: po wprowadzeniu i rozdziale poświęconym samemu zwierzęciu (różnice między słoniem indyjskim a afrykańskim, sposoby chwytania i tresury) następują kolejno rozdziały o słoniach indyjskich, słoniach sukcesorów Aleksandra, słoniach północnoafrykańskich (głównie kartagińskich) i słoniach Azji Południowo-Wschodniej, całość zamyka rozdział "War Elephants in Action" poświęcony taktyce i sposobom zwalczania tej broni. Ten układ tematyczny, a nie chronologiczny, ma swoją logikę wydawniczą - pozwala czytelnikowi zainteresowanemu konkretną armią sięgnąć wprost do właściwego fragmentu - ale w praktyce utrudnia śledzenie ewolucji taktyki bojowego wykorzystania słoni w czasie, co zresztą podnosili sami czytelnicy w recenzjach zamieszczonych na Amazonie. Ten sam czytelnik trafnie zauważył, że informacje bywają podane niemal jak zbiór luźno powiązanych faktów, a nie spójna narracja historyczna - i trudno się z tą oceną nie zgodzić, choć w książkach encyklopedycznych tego formatu bywa to problem endemiczny, a nie wyłącznie wina autora.
Merytorycznie Nosow jest solidny tam, gdzie opisuje stronę techniczną - konstrukcję wież bojowych (howdah), rodzaje pancerzy, liczebność załóg (od pojedynczego poganiacza po dwunastoosobowe załogi na największych słoniach indyjskich) czy sprzęt używany przeciw słoniom, jak kolce wbijane w bramy miast broniące się przed użyciem zwierząt jako taranów. To właśnie ta warstwa - konkret, liczby, opis uzbrojenia - stanowi mocną stronę książki i uzasadnia jej miejsce w serii New Vanguard, która z założenia ma dostarczać modelarzom i rekonstruktorom precyzyjnych danych technicznych, a nie pogłębionej syntezy historiograficznej. Słabiej wypada Nosow jako narrator bitew - opisy starć, choć poprawne, rzadko wychodzą poza suchą rekonstrukcję faktów i nie budują napięcia ani nie osadzają wydarzeń w szerszym kontekście strategicznym kampanii.
Warto zwrócić uwagę na wniosek, jaki wyłania się z lektury, a który jeden z recenzentów sformułował trafnie: słonie bojowe okazują się bronią użyteczną, lecz nie dominującą - kosztowną w utrzymaniu, trudną w prowadzeniu, a przy tym nieprzewidywalną na tyle, że w niejednym starciu spanikowane zwierzęta przynosiły więcej szkody własnej armii niż nieprzyjacielowi. Ta konkluzja, choć nieformułowana przez Nosowa wprost jako teza całego tomu, przewija się przez kolejne rozdziały i stanowi jeden z ciekawszych, choć niewyeksponowanych, wątków książki - szkoda, że autor nie zdecydował się uczynić z niej osi narracyjnej, bo dałoby to tomowi spójność, której obecnie brakuje.
Warstwa ilustracyjna, dzieło Petera Dennisa, zasługuje na osobną pochwałę - kolorowe plansze przedstawiające uzbrojenie i formacje bojowe są wykonane starannie i, jak zauważył recenzent serwisu modelingmadness.com, w połączeniu z fotografiami zabytków i artefaktów tworzą spójną, dobrze zbalansowaną całość wydawniczą. To właśnie ilustracje, a nie tekst, stanowią dla wielu odbiorców główny powód sięgnięcia po ten tom - i trudno się dziwić, biorąc pod uwagę, że rekonstrukcje uzbrojenia słoni są rzadkością w literaturze popularnej.
Pewnym mankamentem językowym, na który zwracali uwagę zagraniczni recenzenci, jest miejscami nienaturalna angielszczyzna - zrozumiała u autora niebędącego rodzimym użytkownikiem języka, lecz odczuwalna w kilku sformułowaniach, które brzmią sztywno lub nietypowo. Nie jest to wada dyskwalifikująca, ale w połączeniu z tematyczną, a nie chronologiczną strukturą, sprawia, że lektura wymaga od czytelnika większej samodzielności w porządkowaniu materiału, niż powinna w książce o charakterze wprowadzającym.
Podsumowując, "War Elephants" to pozycja rzetelna faktograficznie i cenna jako kompendium techniczne, ale niepretendująca do miana pogłębionej syntezy historycznej - i chyba taka też nie miała być, biorąc pod uwagę format serii. Dla modelarzy, wargamerów i entuzjastów starożytnego uzbrojenia to lektura obowiązkowa; dla czytelnika szukającego wciągającej narracji historycznej o roli słoni w wojnach starożytności lepszym wyborem może się okazać obszerniejsza, choć nierówna pod względem warsztatu historycznego, książka Johna Kistlera pod tym samym tytułem.
Tu można zakupić książkę: Amazon, AbeBooks, BookFinder