"Sherman Crab Flail Tank" Davida Fletchera to numer 139 serii Osprey "New Vanguard", wydany w 2007 roku. Temat należy do kategorii, którą historycy wojskowości skłonni są przemilczać: czołg Sherman jest dobrze znany, pole minowe jest dobrze znane, lecz maszyna łącząca jedno z drugim - opancerzona platforma z obracającym się bębnem i łańcuchami rozbijającymi ładunki przed posuwającymi się gąsienicami - przez dekady pozostawała na marginesie popularnego piśmiennictwa. Do chwili ukazania się tej książki dedykowane opracowania na temat Craba były niezwykle rzadkie, co samo w sobie uzasadnia jej istnienie.
David Fletcher przez ponad czterdzieści lat studiował rozwój brytyjskich pojazdów pancernych w obu wojnach światowych i pełnił funkcję historyka w Tank Museum w Bovington. To nie jest pozycja archiwalna - to instytucjonalna pamięć żywego muzeum, które przechowuje egzemplarze opisywanych maszyn w oryginalnym stanie. Gdy Fletcher pisze o kolejnych iteracjach układu cepowego - od wczesnego Matilda Scorpion, przez Baron, aż po dojrzałego Craba na podwoziu Shermana - za słowami stoi nie tylko kwerenda, lecz wieloletnie obcowanie z zachowanym sprzętem. Tej różnicy nie dałoby się wyczuć w tekście suchego katalogu, ale u Fletchera jest ona odczuwalna w precyzji, z jaką opisuje kolejne kompromisy konstruktorskie.
Tom śledzi genealogię projektu od Matilda Scorpion i trałów Barona, opracowanych na podwoziach Valentine'a i M3 Grant, aż po Shermana i jego wariant Crab. To podejście genetyczne, a nie encyklopedyczne, i tu tkwi najcenniejsza wartość książki. Fletcher nie traktuje Craba jako gotowego artefaktu - pokazuje go jako rozwiązanie problemu, który przez lata stawiał opór inżynierom. Kwestia, dlaczego trał wymagał właśnie takiej mocy napędowej, dlaczego kolejne projekty rozpadały się mechanicznie na pustyni, i dlaczego ostatecznie to podwozie Shermana okazało się właściwe, zostaje wyjaśniona z rzadką przejrzystością. Rozdział poświęcony wojnom minowym na pustyni Zachodniej - tytułowo wyglądający na taktyczny wstęp - jest w istocie niezbędnym kontekstem inżynieryjnym: bez zrozumienia, czym był pole minowe jako problem taktyczny, nie sposób ocenić, czym był Crab jako rozwiązanie.
Recenzent modelingmadness.com ocenił, że autor znakomicie radzi sobie z opowiadaniem tej skomplikowanej, lecz niezwykle interesującej historii rozwoju broni. To sprawiedliwa ocena - Fletcher potrafi utrzymać narrację bez gubienia się w detalach technicznych, co w tej formule jest trudniejsze, niż wygląda. Szczególnie wartościowe są fragmenty poświęcone doświadczeniom operacyjnym 79. Dywizji Pancernej i - co istotne - pierwotnemu brakowi zainteresowania ze strony armii amerykańskiej: US Army początkowo ignorowała trał, jednak po wspólnych działaniach z Brytyjczykami ostatecznie zdecydowała się przyjąć ten typ na wyposażenie. Ten wątek - opór instytucjonalny wobec niestandardowego sprzętu - dostarcza książce wymiaru, którego czytelnik nie znajdzie w popularnych opracowaniach o D-Day.
Ograniczenia tomu są strukturalne i przewidywalne. Format serii wymusza objętość około 48 stron, co przy materiale obejmującym pół dekady gorączkowego rozwoju technicznego, kilka typów poprzedzających i równoległych, oraz doświadczenia bojowe na dwóch teatrach działań, oznacza nieuchronne skróty. Historia operacyjna zostaje potraktowana wyrywkowo - czytelnik znajdzie dramatyczne relacje z konkretnych akcji, ale bez systematycznej analizy taktycznej. "Flail tank" był w zasadzie wynalazkiem II wojny światowej i nie przetrwał długo po jej zakończeniu - i tego wątku, pytania o los tej technologii po 1945 roku, Fletcher prawie nie podejmuje. To luka odczuwalna, choć zrozumiała wobec ograniczeń miejsca.
Tony Bryan po raz kolejny dowodzi, że jego tło inżynieryjne i lata spędzone przy wojskowych badaniach i rozwoju przekładają się na jakość, której nie dałoby się osiągnąć przez samą tylko staranność plastyczną. Bryan wstępnie kształcił się w inżynierii i pracował przez lata w wojskowych badaniach i rozwoju, żywi autentyczne zainteresowanie sprzętem wojskowym. Jego przekroje pokazują relacje między bębnem trału a układem napędowym z precyzją, której fotografie - nawet archiwalne, dobrej jakości - nie są w stanie oddać. Ilustracje ukazujące porównanie kolejnych typów trałów na różnych podwoziach stanowią niezależną wartość analityczną, nie tylko estetyczną.
Dla konstruktora modeli, jak celnie zauważył De Sisto (jeden z recenzentów), tom Fletchera przez lata był jedynym dostępnym dedykowanym opracowaniem i nadal pozostaje punktem wyjścia, którego nic nie zastąpiło. Dla historyka szukającego głębszej analizy taktycznej lub socjologicznego wymiaru służby w jednostkach specjalistycznych konieczna będzie dalsza kwerenda. Lecz w granicach swojej formuły - rzetelne wprowadzenie w temat, oparte na prawdziwej ekspertyzie, zilustrowane z inżynierską precyzją - "Sherman Crab Flail Tank" jest dokładnie tym, czym być powinien: najlepszym dostępnym pierwszym krokiem.
Tu można zakupić książkę: Amazon, AbeBooks, BookFinder