Peleliu 1944: The Forgotten Corner of Hell

Kategoria: Campaign
Producent: Osprey Publishing
Nr katalogowy: BOOK404

"Peleliu 1944: Zapomniany zakątek piekła" to 110 numer z serii "Campaign" wydawnictwa Osprey Publishing.

Autorzy: Rottman Gordon L., Moran Jim, Gerrard Howard (ilustracje)

Osprey Publishing od dekad buduje swoją markę na zwięzłych, mocno zilustrowanych monografiach bitewnych, a "Peleliu 1944: The Forgotten Corner of Hell" Gordona L. Rottmana i Jima Morana (ilustracje Howard Gerrard) to typowy, choć wcale nie przeciętny przedstawiciel serii Campaign - tom 110, wydany po raz pierwszy w 2002 roku, a następnie wznowiony w linii Osprey Classic Battles. Warto od razu ocenić tę pozycję jako to, czym jest: nie jest to wyczerpująca monografia naukowa, lecz zwarte, 96-stronicowe wprowadzenie do jednej z najbardziej kontrowersyjnych kampanii wojny na Pacyfiku, skierowane do czytelnika, który chce zrozumieć przebieg walk bez zagłębiania się w setki stron archiwaliów.

Układ książki jest klasyczny dla serii i, trzeba przyznać, dobrze przemyślany funkcjonalnie: rozpoczyna się od tła kampanii (Background to the Campaign), następnie chronologii, sekcji o dowódcach obu stron (Opposing Commanders), siłach obu stron (Opposing Forces) oraz planach (Opposing Plans), po czym następuje właściwa narracja bitewna (The Campaign), licząca około 48 stron, a więc dokładnie połowę objętości książki. Całość zamyka krótki rozdział o skutkach walk (Aftermath), opis pola bitwy współcześnie (The Battlefield Today), bibliografia i indeks. Ta struktura ma jedną istotną zaletę - pozwala czytelnikowi szybko zorientować się w układzie sił przed lekturą samej narracji - ale też słabość, która wybija się przy bliższej lekturze: chronologia, mimo że obejmuje okres od końca 1941 do 1954 roku, jest rozczarowująco skąpa akurat w odniesieniu do samej kampanii, czyli momentu, w którym czytelnik najbardziej potrzebuje precyzyjnego osadzenia wydarzeń w czasie.

Merytorycznie książka broni się najmocniej w części poświęconej samej bitwie. Rottman i Moran, obaj dobrze obeznani z historią piechoty morskiej USA, sprawnie syntetyzują dostępne źródła wtórne w klarowną narrację kampanijną, prowadzoną krok po kroku, plaża po plaży, wzgórze po wzgórzu. To rzemiosło pisarskie wysokiej klasy jak na ten format - autorzy nie gubią czytelnika w gąszczu nazw jednostek i wzgórz, co przy topografii Peleliu, usianej grzbietami i jaskiniami Umurbrogol, wcale nie jest łatwe. Autorom udaje się też jasno postawić dwa pytania, wokół których od dekad toczy się dyskusja historyków: czy inwazja na Peleliu w ogóle była konieczna oraz dlaczego okazała się aż tak kosztowna. To sensowny wybór redakcyjny, bo właśnie te pytania nadają książce coś więcej niż suchy opis operacji.

Tam, gdzie książka traci punkty, jest głębia interpretacyjna. Jeden z recenzentów na Goodreads trafnie zauważył, że jest to "Osprey w swojej najlepszej formie - solidna proza i analiza połączona z doskonałymi mapami", ale inny, równie uważny czytelnik dodał, że "żeby naprawdę zrozumieć, co się tam wydarzyło, trzeba kopać głębiej - wszystkie książki Osprey to w najlepszym razie elementarze". Ta ocena wydaje mi się celna: Rottman nie unika wprawdzie kontrowersyjnych wątków, takich jak przechwałki generała Rupertusa, dowódcy 1. Dywizji Piechoty Morskiej, który twierdził, że zdobycie wyspy zajmie "najwyżej trzy dni, może dwa", ale traktuje najbardziej drażliwe pytanie - dlaczego admirał Nimitz nie przerwał operacji, gdy stało się jasne, że koszty przewyższają wartość strategiczną wyspy, i dlaczego Rupertus nie został odwołany aż do zakończenia walk - raczej sygnalizująco niż dogłębnie. Część czytelników, w tym recenzenci na Goodreads, wprost kwestionowała racjonalizacje samego Rottmana dotyczące sensowności tej operacji, co pokazuje, że autor nie zawsze utrzymuje krytyczny dystans wobec decyzji dowództwa, choć stawia właściwe pytania.

Strona wizualna to mocna karta tej pozycji i jednocześnie jej praktyczny sens istnienia - ilustracje Howarda Gerrarda oraz liczne mapy operacyjne rzeczywiście pomagają zrozumieć trudny teren wyspy, co w przypadku Peleliu, gdzie topografia była kluczowym czynnikiem taktycznym, ma wymierną wartość edukacyjną. Trzeba jednak odnotować zastrzeżenie zgłaszane przez kupujących na Amazonie - jakość papieru i druku w serii Campaign bywa rozczarowująca jak na cenę tomu, co nie jest winą autorów, ale obniża ogólne wrażenie z lektury fizycznego egzemplarza.

Średnia ocena na Goodreads (na 2026 r. 3,74 na 5 przy 47 głosach) dobrze oddaje status tej książki - jest to pozycja solidna, ale nie wybitna, ceniona bardziej za funkcję informacyjną niż za głębię analityczną. Dla czytelnika szukającego pierwszego, przystępnego wprowadzenia do bitwy o Peleliu, które postawi właściwe pytania i da czytelną mapę wydarzeń, to wybór trafny i bezpieczny. Dla kogoś, kto szuka odpowiedzi na te pytania, a nie tylko ich sformułowania, "Peleliu 1944" będzie punktem wyjścia, nie punktem docelowym - i warto sięgnąć po nią z pełną świadomością tego ograniczenia, zamiast oczekiwać od 96-stronicowego primera więcej, niż ten format może zaoferować.

Tu można zakupić książkę: Amazon, AbeBooks, BookFinder.com

Numer w serii 110
Numer ISBN-13 978-1841765129
Numer ISBN-10 1841765120
Język Angielski
Rok wydania 2002
Ilość stron 96
Wielkość i forma pliku PDF 12 402 KB
Tematyka
  • Piechota morska
  • Taktyka i strategia
  • Wojska lądowe
Okres XX wiek
Konflikt II wojna światowa (1939 - 1945)

Wyszukiwarka

Filtr

Skasuj