D-Day 1944 (2): Utah Beach & the US Airborne Landings

Kategoria: Campaign
Producent: Osprey Publishing
Nr katalogowy: BOOK395

"D-Day 1944 (2): Plaża Utah i amerykańskie desanty spadochronowe" to 104 numer z serii "Campaign" wydawnictwa Osprey Publishing.

Autorzy: Zaloga Steven J., Gerrard Howard (ilustracje)

Druga część osprey'owskiego cyklu poświęconego lądowaniu w Normandii to pozycja, którą każdy zbieracz serii Campaign prędzej czy później musi mieć na półce - i słusznie, bo Steven J. Zaloga wykonał tu solidną, choć niepozbawioną ograniczeń robotę. Książka domyka czteroczęściowy zestaw poświęcony D-Day - autor opisał wcześniej Omaha Beach i rolę amerykańskich Rangersów w tomie setnym serii, podczas gdy Ken Ford zajął się plażami Gold, Sword i Juno oraz brytyjskimi operacjami powietrznodesantowymi w tomach 105 i 112. Taki podział pracy ma sens: Zaloga jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych amerykańskich historyków wojskowości specjalizujących się w opancerzeniu i operacjach US Army, więc odcinek zachodniej flanki inwazji - desant 4. Dywizji Piechoty na Utah oraz zrzuty 82. i 101. Dywizji Powietrznodesantowej - trafił w ręce autora dobrze przygotowanego merytorycznie, a nie przypadkowego kompilatora.

Układ treści jest typowy dla serii i akurat tutaj działa na korzyść książki: geneza bitwy, chronologia, sylwetki dowódców, siły obu stron, plany operacyjne, a następnie sam przebieg lądowań podzielony na sektory - plaże Uncle i Victor zajmowane przez 4. DP, walki 82. Dywizji o Sainte-Mère-Église, zmagania 101. Dywizji o drogę na Carentan, wreszcie sześć dni walk od 7 do 12 czerwca i epilog. Mocną stroną tej struktury jest to, że Zaloga nie kończy opowieści na wieczorze 6 czerwca, jak robi wiele popularnych opracowań - prowadzi czytelnika przez ciężkie walki o Carentan, Cherbourg i półwysep Cotentin, w tym starcia pancerne z udziałem 17. Dywizji Grenadierów Pancernych SS i elementów amerykańskiej 2. Dywizji Pancernej, kończąc na lipcowym raporcie o wygaszeniu zorganizowanego oporu niemieckiego na półwyspie. To decyzja redakcyjna, która nadaje książce sensowną klamrę operacyjną zamiast urywać narrację w najbardziej efektownym, ale niepełnym momencie.

Wartościowym, choć niedocenionym elementem jest część poświęcona stronie niemieckiej - autor nie traktuje obrońców jako bezimiennej masy, tylko pokazuje realne zróżnicowanie jakości oddziałów: statyczne, niezmotoryzowane jednostki złożone ze starszych mężczyzn i rekonwalescentów, uznawane za mało wartościowe bojowo, w przeciwieństwie do elitarnego 6. Pułku Spadochronowego pod dowództwem von der Heydtego, który stawiał zaciekły opór. Taka analiza asymetrii jakościowej sił niemieckich to coś więcej niż suchy opis kolejności bitewnej - pozwala zrozumieć, dlaczego Utah, mimo błędu nawigacyjnego w miejscu lądowania, okazało się najmniej krwawą z pięciu plaż inwazyjnych. Szkoda jednak, że wątek transportu powietrznego - w tym intrygująca wzmianka o użyciu samolotów C-54, rzadko kojarzonych z tą kampanią - został potraktowany zdawkowo; sam autor, dopytany przez recenzentów, przyznał, że źródła, którymi dysponował, nie dawały więcej szczegółów. To uczciwe wobec czytelnika, ale pozostawia niedosyt w miejscu, które mogło być mocną kartą książki.

Warstwa ilustracyjna to typowy dla Osprey Campaign zestaw - 82 czarno-białe fotografie, 12 stron kolorowych plansz, pięć kolorowych map, pięć tabel oraz dwa schematy szyków bojowych na 96 stronach. Prace Howarda Gerrarda nie są może najbardziej efektowne w dorobku ilustratorów serii, ale trzymają wysoki poziom warsztatowy i sensownie wybierają momenty do zobrazowania - starcie o most na Merderet, desant amfibijny i pierwsze zrzuty spadochronowe. Mapy trójwymiarowe "z lotu ptaka" dobrze radzą sobie z rozproszeniem wojsk powietrznodesantowych, co jest istotne, bo właśnie chaos zrzutów - żołnierze lądujący kilometrami od wyznaczonych stref - to jeden z trudniejszych do zwizualizowania aspektów tej kampanii, i tutaj autorzy graficzni poradzili sobie nieźle.

Opinie czytelników w sieci są zgodne co do wartości informacyjnej książki przy jej skromnej objętości - jeden z recenzentów na Amazonie określił ją jako czytelne podsumowanie amerykańskich operacji na zachodniej flance lądowań D-Day, z dobrze napisanym tekstem, przejrzystymi mapami i inspirującymi ilustracjami, chwaląc też fakt, że pozycja bywa trudno dostępna po latach przerwy w druku. Głosy krytyczne, jakie się pojawiają, dotyczą nie tyle jakości wykonania, co samej formuły serii - zbyt krótkiej objętości, by w pełni oddać złożoność wielodniowej kampanii lądowej, co jest zarzutem uczciwym, ale trudnym do uniknięcia w ramach 96-stronicowego formatu Campaign. Na Goodreads książka ma umiarkowaną, ale stabilną ocenę w okolicach 3,7 na 5 (na 2026 r.) przy niewielkiej liczbie głosów - wynik typowy dla wąsko tematycznych opracowań historyczno-wojskowych, które nie pretendują do bycia lekturą dla szerokiej publiczności.

Ostatecznie to pozycja, którą warto polecić z zastrzeżeniem, kim jest odbiorca. Dla modelarza szukającego materiału referencyjnego do dioram i dla czytelnika chcącego uporządkowanego, chronologicznego przebiegu walk na zachodniej flance inwazji - to solidny, rzetelnie udokumentowany wybór, oceniony przez recenzenta z Missing-Lynx jako godny gorącego polecenia. Dla kogoś szukającego pogłębionej analizy operacyjnej czy szerszego kontekstu strategicznego - formuła serii Campaign z natury rzeczy będzie ograniczeniem, a nie tej konkretnej książki wadą. Zaloga zrobił z dostępnym miejscem tyle, ile było można, i to wystarcza, by tom broniący Utah Beach uznać za jeden z solidniejszych w całym cyklu D-Day 1944.

Tu można zakupić książkę: Amazon, AbeBooks, BookFinder.com

Numer w serii 104
Numer ISBN-13 978-1841763651
Numer ISBN-10 1841763659
Język Angielski
Rok wydania 2004
Ilość stron 96
Wielkość i forma pliku PDF 10 389 KB
Tematyka
  • Taktyka i strategia
  • Wojska lądowe
  • Wojska powietrznodesantowe
Okres XX wiek
Konflikt II wojna światowa (1939 - 1945)

Wyszukiwarka

Filtr

Skasuj