Powstanie bokserów pozostaje jednym z bardziej niedocenianych epizodów schyłku epoki kolonialnej - wystarczająco dramatycznym, by trafiać do filmów przygodowych, a zarazem zbyt złożonym politycznie, by mieścić się w prostych narracjach. Wydawnictwo Osprey włączyło ten temat do swojej serii Campaign jako pozycję nr 85, powierzając ją Peterowi Harringtonowi - kuratorowi wojskowej kolekcji biblioteki Uniwersytetu Browna i autorowi wcześniejszych tomów serii. Wybór był trafiony: Harrington jest przede wszystkim historykiem sztuki wojennej, co odciska wyraźny ślad na całej książce.
Struktura publikacji jest typowa dla serii Campaign: tło historyczne, chronologia, przeciwstawieni dowódcy, armie, plany operacyjne, opis oblężenia i odsieczy Pekinu, epilog oraz praktyczny przewodnik po współczesnym polu bitwy i bibliografia. Ten schemat sprawdza się dobrze - każdy dział ma jasno określoną funkcję i nie ma tu zbędnych powtórzeń. Rozdziały dotyczące dowódców są szczególnie wartościowe: Harrington nie poprzestaje na suchej charakterystyce biogramowej, lecz zestawia style dowodzenia i decyzje operacyjne, co pozwala zrozumieć, dlaczego koalicja działała tak nieskoordynowanie. Sekcja poświęcona przeciwstawnym armiom uczciwie pokazuje asymetrię: z jednej strony – karna, lecz nieliczna międzynarodowa siła ekspedycyjna, z drugiej – regularne wojska cesarskie i Bokserzy, których bojowość bywała odwrotnie proporcjonalna do dyscypliny i uzbrojenia.
Centralnym fragmentem książki jest oczywiście opis oblężenia dzielnicy legacyjnej w Pekinie. Harrington rekonstruuje dramatyczny wyścig z czasem: garnizon pod komendą Sir Claude'a Macdonalda, złożony z dyplomatów, cywilów i garstki żołnierzy, musiał przez 55 dni odpierać ataki tysięcy Bokserów i oddziałów cesarskich, czekając na odsiecz. Autor utrzymuje narrację w ryzach - nie ma tu niepotrzebnego spiętrzenia napięcia. Poszczególne fazy obrony są pokazane przez pryzmat konkretnych działań taktycznych: budowy barykad, organizacji sektorów ogniowych, prób przebicia się przez mury. Harrington dobrze radzi sobie z koordynacją działań wielonarodowej załogi - widać, że zna materiał źródłowy, a nie tylko przekompilował gotowe syntezy.
Wart podkreślenia jest także uczciwy stosunek autora do kontekstu politycznego. Recenzenci zwracają uwagę, że książka przyznaje wprost: wiele korzeni konfliktu tkwi w imperialnej polityce mocarstw wobec Chin, a po odblokowaniu legacji wiele oddziałów alianckich zachowało się wobec Chińczyków w sposób karygodny. To nie jest praca, która bezkrytycznie gloryfikuje kolonialną wyprawę ratunkową. Harrington zachowuje trzeźwość ocen, co jest godne pochwały przy tematyce tak podatnej na heroizowanie.
Osobnym zagadnieniem jest warstwa ilustracyjna. Ilustracje braci Alana i Michaela Perry'ego - zawodowych projektantów figurek bitewnych - obejmują kilka pełnostronicowych plansz scenek batalistycznych oraz charakterystyczne dla serii Osprey trójwymiarowe mapy w widoku z lotu ptaka. Sceny batalistyczne są wykonane z dużą dbałością o detale mundurów i ekwipunku - w końcu Perry'owie zarabiali na życie właśnie precyzją historyczną. Mapy taktyczne pełnią funkcję czysto użytkową i robią to dobrze: pozycje obrońców, kierunki natarcia, sektory odpowiedzialności poszczególnych kontyngentów narodowych - wszystko jest czytelnie zaznaczone. Według recenzentów szczególną wartością są archiwalne fotografie - rzadkie i dobrej jakości, pokazujące zarówno fortyfikacje, jak i uczestników wydarzeń. Zdjęcia z epoki nadają książce wymiar dokumentalny, którego same ilustracje nie są w stanie zapewnić.
Główne ograniczenie publikacji wynika z jej formy, a nie z ambicji autora. Dziewięćdziesiąt sześć stron to za mało, by pokazać pełnię zjawiska. Harrington koncentruje się na samym oblężeniu i odsieczy, poświęcając względnie mniej miejsca wcześniejszym represjom wobec misjonarzy i chińskich chrześcijan, prowincjonalnemu wymiarowi powstania czy kwestii wewnętrznych napięć na dworze cesarzowej-wdowy Cixi. Recenzenci zgodnie wskazują, że jest to bogato ilustrowany przegląd lub kronika wydarzeń, a nie pogłębiona analiza historyczna - dobry punkt wyjścia dla zainteresowanych tematem, lecz nie praca wyczerpująca zagadnienie. Kto chce sięgnąć głębiej, powinien po tej lekturze sięgnąć np. po Diana Preston "The Boxer Rebellion" (2000) czy Davida Cohena - ale to nie jest wada, lecz właśnie granica gatunkowa serii Campaign.
Podsumowując: "Peking 1900" to solidny, uczciwy i dobrze ilustrowany wstęp do tematu. Harrington nie próbuje zmieścić w tomiku encyklopedycznej wiedzy - zamiast tego skupia się na tym, co seria Campaign robi najlepiej: przejrzystym odtworzeniu przebiegu kampanii z wyraźnym kontekstem taktycznym i dobrymi ilustracjami. Dla kogoś, kto dopiero odkrywa historię przełomu XIX i XX wieku w Azji Wschodniej, to wartościowy punkt startowy. Dla znawcy tematu - użyteczne kompendium, po które warto sięgnąć dla map i fotografii.
Tu można zakupić książkę: Amazon, AbeBooks, BookFinder.com