Richard Brzezinski, autor znany czytelnikom Osprey głównie z tomów poświęconych armiom polskim i szwedzkim epoki Gustawa Adolfa, w tomie 68. serii Campaign (Osprey Publishing, 2001, 96 stron, 69 ilustracji czarno-białych i 22 kolorowe) bierze na warsztat bitwę pod Lützen z listopada 1632 roku - wydarzenie, które w anglojęzycznej historiografii wojny trzydziestoletniej bywało traktowane po macoszemu. To właśnie ta nisza jest największą zaletą książki: Brzezinski sięga do źródeł szwedzkich, niemieckich i polskich, czego efektem jest narracja wyraźnie odbiegająca od podręcznikowego schematu "protestancki bohater kontra katolicki najeźdźca". Autor pokazuje starcie jako sprawę w istocie niemiecką, rozgrywaną w dymie i mgle, w której wojska Ligi Katolickiej broniły się znacznie skuteczniej, niż chce tradycyjna legenda - i to przesunięcie akcentu czyni z tej pozycji coś więcej niż kolejny popularny szkic batalistyczny.
Struktura tomu jest typowa dla serii, ale wypełniona treścią ponadstandardowo solidną. Po wstępie i rozdziale o szerszym tle kampanii ("The German Crusade") następują charakterystyki dowódców i armii, opis manewrów przed bitwą, szyki bojowe, a wreszcie szczegółowa relacja z 16 listopada, strat, skutków i - co znamienne - osobny rozdział zatytułowany "Who Won?". Samo postawienie takiego pytania jako tytułu rozdziału jest trafnym posunięciem edytorskim: Brzezinski przekonująco dowodzi, że bitwa nie miała jednoznacznego zwycięzcy, a jej najważniejszym skutkiem było przedłużenie wojny, nie jej rozstrzygnięcie. Wallenstein, częsty obiekt jednostronnej krytyki w starszej literaturze, zostaje tu przedstawiony z większym niż zwykle zrozumieniem jego decyzji, a Gustaw Adolf - choć pozostaje postacią heroiczną - nie jest oszczędzany w ocenie błędów taktycznych, które przypłacił życiem.
Najbardziej oryginalnym elementem książki jest rozdział poświęcony procesom o dezercję ("Fahnenflucht Trials") - temat rzadko obecny w popularnych opracowaniach bitewnych, a tu wykorzystany do pokazania, jak chaotyczny i kosztowny psychologicznie był ten konkretny dzień walki dla obu armii. To dobry przykład tego, jak Brzezinski wychodzi poza suchy opis ruchów wojsk i sięga po materiał, który realnie poszerza rozumienie bitwy, a nie tylko ją ilustruje. Słabiej wypada natomiast sama narracja przebiegu starcia w gęstej mgle - z konieczności momentami gmatwa się ona w szczegółach pozycji poszczególnych pułków, co bez stałego odwoływania się do map bywa trudne do śledzenia; to jednak wynika z samej natury wydarzenia, a nie z niedbalstwa autora.
Ilustracje Grahama Turnera należą do najlepszych w jego dorobku dla tej serii - kolorowe plansze przedstawiające starcia kawalerii i piechoty są dynamiczne i osadzone w realiach uzbrojenia epoki, bez typowej dla starszych Ospreyów sztywności pozowanych scen. Mapy bitewne, rysowane fazowo, rzeczywiście pomagają zrozumieć kolejne etapy walki - to potwierdza zarówno recenzent niemieckiego wydania, który chwali ich przejrzystość i dydaktyczną wartość dla osoby stykającej się z tematem po raz pierwszy, jak i recenzenci anglojęzyczni. Pojawia się jednak powtarzający się zarzut, że mapy kampanii prowadzącej do bitwy są przeładowane informacją i momentami trudniejsze do odczytania niż mapy samej bitwy - to defekt drobny, lecz odnotowywany niezależnie przez kilku komentatorów, więc trudno go zbyć jako pojedynczą opinię.
W recenzjach internetowych - na Amazonie, Goodreads i niemieckich portalach księgarskich - pozycja zbiera oceny wyraźnie powyżej średniej dla serii Campaign, często z określeniami w stylu "jedna z lepszych książek tej serii" czy "spokojnie jedna z najlepszych w imponującej serii Osprey". Wspólnym mianownikiem tych opinii jest uznanie dla rzetelności badawczej i równowagi w ocenie obu stron konfliktu, a nie tylko entuzjazm dla samej grafiki. Jeden z recenzentów niemieckich trafnie zaznacza jednak, że to pozycja dla osoby szukającej pierwszego wprowadzenia do tematu - czytelnik szukający specjalistycznej literatury akademickiej i tak sięgnie po coś obszerniejszego, bo format 96 stron z konieczności narzuca kompresję materiału.
Jako lektura wprowadzająca do bitwy pod Lützen i szerzej do mechaniki wojny trzydziestoletniej, książka Brzezinskiego sprawdza się bardzo dobrze - łączy solidny research z przystępną formą i ikonografią, która rzeczywiście pomaga zrozumieć przebieg starcia, a nie tylko je dekoruje. Jej ograniczenia są typowe dla formatu: kompresja informacji w niektórych partiach opisu samej walki oraz wspomniana nieczytelność części map kampanii. Dla miłośnika historii wojskowej zainteresowanego XVII wiekiem to jedna z bardziej wartych uwagi pozycji w serii Campaign - nie tyle ze względu na efekt wizualny, choć ten jest na wysokim poziomie, ile dzięki rzadko spotykanej w tym formacie próbie rewizji utrwalonego, jednostronnego obrazu bitwy.
Tu można zakupić książkę: Amazon, AbeBooks, BookFinder.com