Bitwa nad Jarmukiem należy do tych wydarzeń, które zmieniły bieg historii w sposób bardziej definitywny niż większość starć opisywanych w podręcznikach. Była dla Bizancjum najdotkliwszym ciosem od stuleci - skutkiem jej było utracenie Syrii, Palestyny i większości prowincji bliskowschodnich, co zepchnęło imperium do defensywy, z której już nigdy w pełni się nie podniosło. Mimo tej wagi temat przez długi czas pozostawał na marginesie popularnego piśmiennictwa anglojęzycznego - zbyt odległy kulturowo, zbyt słabo udokumentowany źródłowo, zbyt skomplikowany etnicznie, by zmieścić się w prostym schemacie bitewnej narracji. Tom Nicolle'a z 1994 roku był jedną z pierwszych prób systemowego zmierzenia się z tym materiałem w serii popularnonaukowej i z tego powodu jego pojawienie się było wydarzeniem samo w sobie.
David Nicolle zdobył tytuł magistra w School of Oriental and African Studies w Londynie, a doktorat na Uniwersytecie Edynburskim. W latach 1983-1987 wykładał historię sztuki na Yarmouk University w Jordanii, co nie jest biograficznym szczegółem bez znaczenia - autor pisał o tym starożytnym polu bitwy jako ktoś, kto znał ten krajobraz z autopsji. Jest Visiting Research Fellow w Institute of Medieval Studies na Uniwersytecie w Nottingham i autorem licznych książek z zakresu średniowiecznej historii wojskowości. Trudno byłoby wskazać badacza lepiej przygotowanego warsztatowo do podjęcia tego tematu w ramach osprejowskiej formuły.
Książka zbudowana jest według standardowego dla serii Campaign układu rozdziałów: geneza kampanii, dowódcy, wojska, plany, przebieg kampanii, następstwa, pole bitwy dziś. To szkielet, który w rękach słabszego autora grozi mechanicznym wypełnieniem szufladek. Nicolle radzi sobie z tym ograniczeniem nierówno, ale w kilku miejscach wyraźnie powyżej średniej gatunkowej. Szczególnie mocny jest rozdział o armiach - dość dobrze skonstruowany w swoich opisach taktyk i metod rekrutacji, przejrzyście podzielony na sekcje bizantyjską i muzułmańską. Natomiast rozdział o genezie kampanii, tytułowo grożący nudnym kontekstem dyplomatycznym, w istocie dostarcza czegoś rzadkiego: rozumienia, dlaczego Arabia VII wieku nie była peryferiami, lecz przestrzenią naładowaną politycznie i militarnie na długo przed pierwszą ekspansją islamu.
Poważniejszy problem leży gdzie indziej. Narracja jest raczej słaba jak na książkę traktującą właśnie o Jarmuku. Przyczyna jest strukturalna i w dużej mierze niezawiniona: wiele wątków jest tu ledwie zarysowanych, co jest efektem ubóstwa dostępnych źródeł pierwotnych. Ale autor nie zawsze w pełni wykorzystuje to, co jednak wiadomo. Tylko druga połowa rozdziału kampanijnego poświęcona jest samej bitwie nad Jarmukiem; pierwsza połowa zajmuje się kampanią ogólną i bitwami pod Ajnadajnem i Pellą, przez co właściwy opis Jarmuku jest wyraźnie skrócony. Dla książki, której tytuł umieszcza Jarmuk w centrum, to dysproporcja odczuwalna. Niektóre relacje mają charakter apokryficzny i nie są w pełni rozwinięte.
Dodatkową irytacją jest niespójność geograficzna, na którą zwracali uwagę recenzenci: tekst korzysta z arabskich nazw miejscowości, podczas gdy mapy posługują się nomenklaturą różną od tej stosowanej w narracji, co dla czytelnika niezorientowanego w regionie staje się przeszkodą, a nie pomocą. Kwestia wielkości armii również nie jest satysfakcjonująco wyjaśniona - Nicolle przyjmuje pewne dane bez skonfrontowania ich z alternatywnymi szacunkami, które czynią obraz bardziej skomplikowanym, ale i wiarygodniejszym. To nie jest przeoczenie marginalne: przy starożytnych bitwach, gdzie każda liczba jest hipotezą, brak analizy wrażliwości osłabia siłę wniosków taktycznych.
Końcowy rozdział poświęcony upadkowi Syrii wykonuje swoje zadanie dobrze - wyjaśnia, dlaczego cała kampania zakończyła się tak definitywnym sukcesem strony muzułmańskiej. To jest wartościowy fragment, bo pozwala wyjść poza analizę jednej bitwy i zobaczyć Jarmuk jako punkt kulminacyjny procesu, a nie jako izolowane zdarzenie militarne. Ilustracje charakterystyczne dla tej epoki serii, dostarczają ikonograficznego punktu odniesienia dla wojsk, których wygląd jest w źródłach ledwie zarysowany - i w tym kontekście mają wartość informacyjną, nie tylko dekoracyjną.
"Yarmuk AD 636" jest pozycją, której ograniczenia są w połowie strukturalne, a w połowie wynikają z decyzji autorskich. Format serii wymusza kompresję, która nie służy materiałowi tak złożonemu jak podbój Syrii - i tego Nicolle nie był w stanie przezwyciężyć. Ale w granicach formuły oferuje solidne wprowadzenie, oparte na prawdziwej kompetencji orientalistycznej i wojskowo-historycznej, a nie na powierzchownej popularyzacji. Dla czytelnika szukającego pierwszego kroku w stronę jednej z najbardziej przełomowych kampanii wczesnego średniowiecza tom pozostaje użytecznym punktem wyjścia - pod warunkiem, że traktowany jest właśnie jako krok pierwszy, a nie ostatni.
Tu można zakupić książkę: Amazon, AbeBooks, BookFinder.com